Koniec taniego paliwa na majówkę. Ceny skoczyły, rząd reaguje

Majówka zaczyna się od nieprzyjemnej niespodzianki dla kierowców. Ceny paliw wyraźnie wzrosły, a skala podwyżek jest jedną z największych od miesięcy. Rząd nie tylko akceptuje wyższe stawki, ale jednocześnie szykuje ruch, który może uderzyć w największego gracza na rynku.
Ceny paliw w górę. Skok w ciągu tygodnia
Ostatnie dni kwietnia przyniosły wyraźne podwyżki na stacjach. Benzyna 95 zdrożała średnio o 24 grosze na litrze, a olej napędowy aż o 34 grosze, co oznacza jeden z najszybszych wzrostów w ostatnim czasie. Na większości stacji ceny „95-ki” osiągnęły poziom około 6,23 zł za litr.
Diesel przekroczył już barierę 7,20 zł na wielu obiektach, choć wciąż można znaleźć pojedyncze wyjątki z niższą stawką.
LPG jako wyjątek. Jedyny spadek na rynku
W całym zestawieniu wyróżnia się autogaz. LPG potaniał średnio o 5 groszy, co czyni go jedynym paliwem odpornym na obecny trend wzrostowy. Różnice regionalne pozostają jednak wyraźne. Na Śląsku ceny gazu należą do najniższych, podczas gdy w innych częściach kraju potrafią być zauważalnie wyższe.
Mapa Polski: gdzie jest najtaniej, a gdzie najdrożej?
Ceny paliw różnią się zależnie od regionu. Najtańsze tankowanie benzyny 95 odnotowuje się w Wielkopolsce i na Pomorzu, gdzie średnie stawki są najniższe w kraju. Najdrożej wypadają Mazowsze, Łódzkie i Podlasie, szczególnie w przypadku diesla. W dużych miastach ceny potrafią być wyższe niż średnia regionalna, co widać choćby na przykładzie Warszawy.
Nowe stawki od 30 kwietnia. Rząd akceptuje wzrost
Zgodnie z oficjalnym obwieszczeniem, od 30 kwietnia ceny paliw rosną także formalnie. Benzyna 95 ma kosztować 6,28 zł za litr, a benzyna 98 – 6,77 zł. Diesel pozostaje minimalnie tańszy niż wcześniej przewidywano i osiąga poziom 7,17 zł za litr.
To jednak niewielka ulga w kontekście ogólnego trendu wzrostowego.
Podatek dla gigantów paliwowych. W tle miliardy
W środku tej sytuacji pojawia się zapowiedź zmian podatkowych. Rząd planuje wprowadzenie podatku od nadmiarowych zysków, który może objąć największe firmy paliwowe. Wpływy do budżetu mogą przekroczyć 4 mld zł.
W praktyce oznacza to presję na ograniczenie marż, choć realny wpływ na ceny przy dystrybutorze pozostaje niepewny.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Opel odświeża swój styl. Niemieckie DNA ma być widoczne na pierwszy rzut oka

Europejska branża części motoryzacyjnych krwawi. Miejsca pracy znikają w błyskawicznym tempie

Chińska wojna cenowa zmienia globalny rynek. Liczba sprzedanych aut przestaje być najważniejsza

Kia wzywa ponad 174 tys. aut do serwisu. Winny prędkościomierz




