Ceny paliw we Włoszech znów wyraźnie rosną. Średnia cena benzyny 95 na stacjach samoobsługowych przekroczyła 2,10 euro (9,11 zł) za litr, a olej napędowy kosztuje już ponad 2,21 euro (9,61 zł). Jeszcze drożej jest przy autostradach, a bez czasowej obniżki akcyzy diesel zbliżyłby się do poziomu 2,4 euro (10,41 zł) za litr.
Benzyna po 9,11 zł, diesel po 9,58 zł za litr
Według danych włoskiego Ministerstwa Przedsiębiorstw i Made in Italy, 14 września średnia cena benzyny w samoobsłudze na zwykłej sieci drogowej wynosiła 2,107 euro za litr (ok. 9,11 zł). Dzień wcześniej było to 2,105 euro za litr.
Jeszcze mocniej portfele kierowców odczuwają ceny oleju napędowego. Diesel kosztował średnio 2,216 euro za litr (ok. 9,61 zł), wobec 2,214 euro dzień wcześniej. W porównaniu z piątkiem wzrost wyniósł odpowiednio 0,021 euro dla benzyny i 0,023 euro dla oleju napędowego.
Na tym tle znacznie tańszy pozostaje LPG, wyceniany średnio na 0,747 euro za litr (ok. 3,23 zł). Metan kosztował natomiast 1,830 euro za kg (ok. 7,91 zł).
Na autostradach jeszcze drożej
Podróż autostradą oznacza kolejny skok kosztów. Średnia cena benzyny przy włoskich autostradach wynosiła 2,198 euro za litr (ok. 9,50 zł), natomiast oleju napędowego – 2,293 euro za litr (ok. 9,91 zł).
Rai News zwraca uwagę, że benzyna osiągnęła poziomy niewidziane od gwałtownego skoku cen po rozpoczęciu wojny Rosji z Ukrainą w 2022 roku. W Emilii-Romanii, m.in. w rejonie Parmy, ceny na wielu stacjach odpowiadają już mniej więcej średnim krajowym.
Jeszcze przed atakiem Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran paliwo kosztowało we Włoszech około 1,70 euro za litr (ok. 7,35 zł). Obecne poziomy pokazują więc skalę zmiany, którą włoscy kierowcy odczuli w stosunkowo krótkim czasie.
Bez obniżki akcyzy diesel kosztowałby ponad 10 zł
Najbardziej wymowny jest wpływ czasowej ulgi podatkowej. Obniżona akcyza na olej napędowy ogranicza obecnie wzrost cen o 0,17 euro na litrze. Gdyby tego mechanizmu nie było, według wyliczeń cytowanych przez „Corriere della Sera” cena diesla sięgnęłaby 2,384 euro za litr (ok. 10,31 zł).
Ulga ma charakter czasowy. Włoski rząd przedłużył ją do 17 września, natomiast w dalszej kolejności chce odejść od powszechnego obniżania podatków i skierować pomoc do konkretnych grup. Premier Giorgia Meloni zapowiadała działania mające chronić przede wszystkim gospodarstwa o niskich i średnich dochodach.
Od marca do września interwencje mające amortyzować podwyżki cen paliw kosztowały włoski budżet ponad 2 mld euro (ok. 8,65 mld zł). Organizacje konsumenckie domagają się jednak kolejnych nadzwyczajnych działań.
Ropa znów drożeje
Presja nie ogranicza się do samego rynku detalicznego. 14 września ropa Brent podrożała chwilowo do 109 dolarów za baryłkę (ok. 471 zł), a WTI zbliżyła się do 105 dolarów (ok. 454 zł). W ciągu dnia notowania rosły nawet o 4,5%.
Co istotne, część ostatnich wydarzeń geopolitycznych nie została jeszcze w pełni uwzględniona w cenach przy dystrybutorach. „Corriere della Sera” wskazuje m.in. na ataki jemeńskich Huti na Arabię Saudyjską oraz zajęcie strategicznego rejonu Bab al-Mandab.
Staffetta Quotidiana spodziewała się kolejnych podwyżek już 15 września. Z jej wyliczeń wynikało, że ceny hurtowe benzyny mogą wzrosnąć o 21 euro na 1000 litrów, a diesla przeznaczonego dla transportu, rolnictwa i rybołówstwa o 6 euro na 1000 litrów.
Transport, rolnictwo i rybołówstwo2
Rosnące ceny uderzają nie tylko w prywatnych kierowców. Szczególnie narażone są branże zużywające duże ilości oleju napędowego: transport drogowy, rolnictwo i rybołówstwo. Te sektory często kupują paliwo poza klasyczną siecią stacji, bezpośrednio w kanale hurtowym, gdzie również obserwowane są wzrosty.
Właśnie dlatego we Włoszech coraz głośniej mówi się nie o kolejnej powszechnej obniżce cen, lecz o pomocy selektywnej. Problemem pozostają jednak zarówno koszty takiego programu, jak i kryteria przyznawania wsparcia.
Minister ds. europejskich Tommaso Foti zwrócił uwagę także na szerszy problem infrastrukturalny. Jego zdaniem niedobór mocy rafineryjnych zwiększa koszty importu gotowych paliw i sprawia, że obecny kryzys powinien być rozpatrywany nie tylko na poziomie krajowym, ale również europejskim.
Końca podwyżek nie widać
Najbliższe dni będą dla rynku szczególnie istotne. Z jednej strony wygasa czasowa ulga w akcyzie na olej napędowy, z drugiej ceny ropy pozostają wysokie, a ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie mogą z opóźnieniem przełożyć się na hurtowe notowania paliw.
Dla włoskich kierowców oznacza to niepewność co do tego, czy obecne rekordowe ceny są już szczytem. Przy dieslu kosztującym na autostradach niemal 10 zł za litr każde kolejne podbicie notowań surowca lub wygaśnięcie podatkowej osłony staje się natychmiast odczuwalne przy dystrybutorze.






