Pojechał na przegląd Chery Tiggo 4 i na filtr powietrza czeka już ponad 5 tygodniu. Czy Chińczycy mają problem z częściami?

Chery dopiero rozkręca sprzedaż w Polsce, ale wraz z pierwszymi klientami pojawiają się też pierwsze sprawdziany dla zaplecza serwisowego. Jeden z użytkowników modelu Tiggo 4 opisał ponad pięć tygodni oczekiwania na filtr powietrza, czyli podstawową część eksploatacyjną.
Dla nowej marki na rynku problemem nie musi być sama awaria samochodu. Czasem większy ciężar ma to, czy sieć serwisowa potrafi szybko obsłużyć rutynowy przegląd i dostarczyć element, który w zwykłym scenariuszu powinien być banalnie łatwy do dostania. W tym przypadku chodzi nie o silnik, elektronikę czy drogą naprawę, lecz o filtr powietrza do Chery Tiggo 4.
Długi czas oczekiwania w ASO
Najbardziej szczegółowy opis sprawy pochodzi z grupy „CHERY Klub Polska” na Facebooku. Jeden z użytkowników opisał przegląd w ASO, podczas którego serwis nie wymienił filtra powietrza w Tiggo 4, ponieważ część nie była dostępna. Według relacji klient miał usłyszeć, że filtr zostanie sprowadzony. Po kolejnych tygodniach sytuacja nadal nie była jednak rozwiązana. Autor sprawę opisuje tak:
Serwis PLICHTA w Gdańsku nie wymienił filtra powietrza, bo go nie mają. Kazali czekać aż sprowadzą. (…) Dziś po ponad 3 tygodniach (…) niespodzianka – brak tego filtra nadal. (…). Na filtr mam już za sobą 5 tygodni.
Sygnał dla klientów jest czytelny
Na podstawie jednej relacji nie można uczciwie stwierdzić, że Chery ma w Polsce systemowy problem z dostępnością części. Publicznie nie ma też stanowiska serwisu ani importera, które wyjaśniałoby przyczynę opóźnienia. W grę może wchodzić brak magazynowy, opóźnienie logistyczne, błąd zamówienia albo ograniczona dostępność konkretnego elementu.
Taka ostrożność nie zmienia jednak sedna sprawy. Dla klienta końcowego różnica między „problemem systemowym” a „chwilowym problemem organizacyjnym” bywa akademicka, jeśli samochód po przeglądzie nadal czeka na filtr. Zwłaszcza gdy marka dopiero przekonuje nabywców, że jej obecność w Polsce nie kończy się na salonie sprzedaży.
Opinie użytkowników bardziej uderzają w organizację obsługi niż w same auta
W sieci pojawiają się też pojedyncze komentarze użytkowników dotyczące obsługi serwisowej Tiggo 4. W opiniach publikowanych w serwisie AutoCentrum można znaleźć wpisy o długim oczekiwaniu na reakcję serwisu, konieczności ponownych wizyt oraz przeciągającym się usuwaniu usterek.
Nie jest to jeszcze materiał do szerokiego oskarżenia całej sieci. Liczba opinii pozostaje niewielka, a nowa marka naturalnie przechodzi etap układania procesów, magazynów i relacji z dealerami. Problem polega na tym, że właśnie ten etap najbardziej interesuje pierwszych klientów, bo to oni testują system w praktyce.
Drobne usterki są mniej zaskakujące niż brak prostej części
Na forach poświęconych modelom Chery pojawiają się wpisy o drobnych problemach z klimatyzacją, czujnikami czy elektroniką pokładową. Takie zgłoszenia nie są nietypowe dla samochodów wchodzących na nowy rynek, szczególnie gdy marka szybko buduje rozpoznawalność i sieć obsługi.
Dużo ciekawszy jest jednak kontrast między deklaracjami a doświadczeniem klienta. Chery Polska komunikuje centralny magazyn części, szybką obsługę posprzedażową i sprawną logistykę dostaw. Opisany przypadek pokazuje, że w praktyce nawet prosta część może stać się testem całego zaplecza.
Co dziś realnie wiadomo o Chery i częściach w Polsce?
Najuczciwszy wniosek jest umiarkowany, ale nie uspokajający. Publicznie widać co najmniej jeden dobrze opisany przypadek długiego oczekiwania na część eksploatacyjną do Chery Tiggo 4. Widać też pojedyncze głosy dotyczące jakości obsługi serwisowej. Nie widać natomiast większej liczby udokumentowanych zgłoszeń, które pozwalałyby mówić o potwierdzonym kryzysie dostępności części.
Na tym etapie lepiej mówić o pierwszym sygnale ostrzegawczym niż o wyroku na markę. Dla Chery to jednak niewygodny sygnał, bo filtr powietrza nie powinien być elementem, który robi z klienta cierpliwego importera części na własny użytek.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Tak brzmi Ferrari Luce. Elektryk z Maranello nie udaje V12

Agresja na drogach: uważaj na kierowców BMW i Audi. Szczególnie z Włoch

Po krytyce Luce, szef Lamborghini cieszy się z rezygnacji z EV

Ferrari Luce rozpaliło Włochy. Wyjątkowo ostra reakcja ministra transportu





