Rewolucja u Cupry. Hiszpanie przygotowują rywala dla BMW iX3

Cupra Tindaya nie zostanie jedynie efektownym konceptem. Hiszpanie potwierdzają, że radykalny SUV trafi na drogi jako nowy flagowy model na prąd, celujący w BMW iX3, Volvo EX60 i elektrycznego Mercedesa GLC.
Nowy model ma wejść w jedną z najważniejszych części europejskiego rynku premium. To teren, na którym od lat rządzą Audi Q5, BMW X3 i Mercedes GLC, ale ten układ sił szybko zmienia elektryfikacja. Cupra chce to wykorzystać, zamiast tylko patrzeć z boku, jak niemiecka trójka dzieli tort między sobą.
Tindaya będzie flagowym SUV-em Cupry
Cupra pokazała Tindayę podczas zeszłorocznych targów w Monachium jako futurystycznego SUV-a o mocno opadającej linii nadwozia. Auto miało zapowiadać kolejny etap stylistyki tej hiszpańskiej marki i kierunek bardziej nastawiony na emocje za kierownicą. Do tej pory Cupra traktowała ten projekt głównie jako pokaz technologii i designu.
Teraz Markus Haupt, szef marek Seat i Cupra, potwierdził, że projektanci oraz inżynierowie pracują nad wersją produkcyjną. W rozmowie z brytyjskim Autocarem jasno stwierdził, że samochód pojawi się na ulicach w ciągu kilku lat. To oznacza, że Tindaya nie będzie tylko ładnym eksponatem do zdjęć i korporacyjnych prezentacji.
Model ma stanąć powyżej Tavascana, Formentora i Terramara. W praktyce oznacza to wejście Cupry wyżej, bliżej klientów szukających sportowo stylizowanego SUV-a klasy premium. Marka chce jednak utrzymać swój bardziej zaczepny charakter, zamiast kopiować chłodną elegancję niemieckich rywali.
Cena może ustawić Cuprę obok niemieckich SUV-ów
Według szacunków opartych na obecnych cenach modeli Cupry, Tindaya może kosztować około 300 000 zł. To poziom, który naturalnie ustawiłby ją obok nowych elektrycznych SUV-ów marek premium. W tym samym obszarze są też Genesis GV70 i Lexus RZ.
Tindaya mierzyła w koncepcyjnej formie 4,72 m długości. To rozmiar pasujący do segmentu rodzinnych SUV-ów wyższej klasy, ale Cupra nie chce grać wyłącznie praktycznością. Kluczowe mają być stylistyka, pozycjonowanie i bardziej sportowy wizerunek.
Platforma SSP jest pewna, napęd już nie
Produkcyjna Cupra Tindaya skorzysta z nowej platformy SSP Grupy Volkswagena. Ta architektura zastąpi obecne rozwiązania znane z elektrycznych modeli opartych na MEB. Jako pierwsze z SSP ma skorzystać Audi. Nie ma natomiast decyzji, czy Tindaya zachowa napęd z przedłużaczem zasięgu pokazany w koncepcie.
Prototyp miał układ REx o mocy 496 KM, ale Cupra zostawia sobie pole manewru. Haupt tłumaczy, że dyskusja o napędach zmienia się bardzo szybko, a Hiszpanie chcą dobrać właściwą technologię do rynku i klientów w momencie debiutu. To ważny sygnał dla całej Grupy Volkswagena.
Koncepcyjna Tindaya pokazała, że SSP może zostać przystosowane także do napędów z elementem spalinowym, inaczej niż obecna platforma MEB. Skoda również dopuszcza, że jej przyszły model na SSP, rozwijany z konceptu Vision O, może korzystać z różnych układów napędowych, jeśli zażąda tego rynek.
Cupra chce być większa, ale nie bardziej grzeczna
Seat-Cupra ma cel osiągnięcia 3-procentowego udziału w globalnym rynku do 2030 roku. Tindaya może być jednym z narzędzi do realizacji tego planu, rozszerzając ofertę tej marki w stronę większych i droższych samochodów. To jednak ryzykowny teren, bo w segmencie premium sama odważna stylizacja nie wystarczy.
Haupt przekonuje, że Cupra nie chce stać się marką mainstreamową. Jej przewagą mają pozostać inność, bardziej wyrazisty styl i oferta dla klientów, którzy nie szukają tradycyjnego samochodu. Opóźnienie elektrycznego Volkswagena Golfa Mk9 sprawia, że kolejność wdrażania platformy SSP w grupie się zmienia.
Audi otrzyma ją jako pierwsze, potem skorzysta z tego rozwiązania także Porsche, a Cupra z Tindayą dołączy do tej technologicznej układanki w kolejnych latach. Dla hiszpańskiej marki będzie to krok znacznie większy niż następny modny crossover.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Napięta atmosfera między Antonellim a Russellem. Brundle wyjaśnił sytuację

Russell podsumował rywalizację z Antonellim w sprincie w Kanadzie

Albon rozbił bolid Williamsa, PETA reaguje. Świstaki wróciły na tor w Kanadzie

Brytyjczyk wygrywa sprint w GP Kanady 2026. Burza w Mercedesie





