Denza BAO 5 wchodzi do polskiej przedsprzedaży i od razu próbuje mocno zaznaczyć swoją obecność w segmencie dużych SUV-ów premium. Hybryda plug-in o mocy 544 KM, z ramową konstrukcją i rozwiązaniami przygotowanymi do jazdy poza asfaltem, została wyceniona w Polsce od 359 040 zł brutto, a bogatsza odmiana Ultimate kosztuje 402 160 zł.
Denza BAO 5 kosztuje w Polsce od 359 040 zł
Polski cennik obejmuje dwie wersje wyposażenia. Bazowa Denza BAO 5 Elegance kosztuje od 359 040 zł brutto, natomiast za odmianę Ultimate trzeba zapłacić co najmniej 402 160 zł brutto. Różnica między wariantami wynosi więc 43 120 zł.
To istotny element debiutu modelu, ponieważ BAO 5 trafia do segmentu, w którym od lat funkcjonują takie samochody jak Toyota Land Cruiser czy Land Rover Defender. Denza próbuje jednak wejść do tej klasy z inną propozycją napędu: zamiast klasycznego Diesla lub prostszej hybrydy oferuje 544-konną hybrydę plug-in z napędem na obie osie.
Pierwsze samochody pokazowe mają pojawić się w polskich salonach pod koniec września 2026 roku. Importer przygotował również programy finansowania dla przedsiębiorców: Denza Classic Lease od 100,5% oraz Denza Light Lease z miesięczną ratą na poziomie 1% przy 10% wpłacie własnej. Promocyjne warunki mają obowiązywać do 30 września 2026 roku.
544 KM i 760 Nm z hybrydy plug-in
BAO 5 wykorzystuje układ DMO, czyli Dual Mode Off-road. Jego podstawą jest turbodoładowany, czterocylindrowy silnik benzynowy 1.5 współpracujący z dwoma silnikami elektrycznymi, po jednym przy każdej osi. Moc systemowa wynosi 544 KM, a maksymalny moment obrotowy – 760 Nm. Sam silnik spalinowy rozwija 150 KM i 240 Nm. Jednostka elektryczna z przodu osiąga 272 KM, a tylna 388 KM, jednak wartości tych nie sumuje się bezpośrednio ze względu na sposób działania całego układu hybrydowego.
Osiągi zdecydowanie nie przypominają klasycznej ciężkiej terenówki. Elegance przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,8 s, a cięższy Ultimate potrzebuje 5 s. Prędkość maksymalna obu odmian wynosi 180 km/h.
Do 90 km na prądzie i 835 km łącznie
Energię magazynuje akumulator Blade Battery o pojemności 31,8 kWh. Według danych producenta zasięg elektryczny w cyklu WLTP wynosi do 90 km, natomiast przy pełnym zbiorniku paliwa i w pełni naładowanym akumulatorze łączny zasięg ma sięgać 835 km. Pokładowa ładowarka obsługuje prąd przemienny z mocą do 11 kW. Możliwe jest także ładowanie prądem stałym z mocą do 100 kW. Według Denzy uzupełnienie energii od 30 do 80% przy odpowiednio wydajnej ładowarce zajmuje 16 minut.
Producent podaje ważone zużycie paliwa na poziomie 4,2 l/100 km i emisję CO2 wynoszącą 94 g/km. Są to wartości homologacyjne dla hybrydy plug-in, a więc ich uzyskanie w praktyce będzie w dużej mierze zależało od regularnego ładowania akumulatora.

fot. BAO
Rama i trzy elektroniczne blokady
BAO 5 nie jest SUV-em stylizowanym jedynie na samochód terenowy. Konstrukcja DMO wykorzystuje ramę oraz niezależne zawieszenie na podwójnych wahaczach z przodu i z tyłu. Samochód otrzymał także elektroniczne blokady mechanizmów różnicowych przedniej i tylnej osi oraz centralną blokadę rozdziału momentu obrotowego.
Denza podaje, że system centralny może regulować przekazywanie momentu pomiędzy osiami znacznie szybciej niż tradycyjne rozwiązanie mechaniczne. Samochód ma także funkcję kontroli zjazdu oraz zestaw systemów wspomagających kierowcę podczas jazdy drogowej i terenowej.
Wersja Ultimate otrzymuje dodatkowo zawieszenie DiSus-P. Układ korzysta z informacji zbieranych przez ponad 20 czujników i potrafi na bieżąco regulować tłumienie oraz wysokość nadwozia. Zakres regulacji wysokości wynosi 140 mm, a maksymalny prześwit może wzrosnąć do 310 mm.
W tej konfiguracji kąty natarcia i zejścia wynoszą odpowiednio 39 i 34 stopnie. Producent przewidział także możliwość niezależnego sterowania ciśnieniem hydraulicznym przy każdym z kół oraz funkcję automatycznego poziomowania nadwozia podczas postoju.
Prawie 5 metrów długości i pięć miejsc
Denza BAO 5 to duży, pięciomiejscowy samochód. Elegance mierzy 4888 mm długości, natomiast Ultimate 4921 mm. Szerokość wynosi 1970 mm, a rozstaw osi 2800 mm. Bagażnik ma 475 litrów pojemności przy rozłożonej tylnej kanapie. Po jej złożeniu przestrzeń mierzona do wysokości oparć rośnie do 1069 litrów, a po wykorzystaniu przestrzeni aż pod dach producent podaje 1736 litrów. Maksymalna masa przyczepy wynosi 2500 kg.
Samochód nie należy przy tym do lekkich. Masa własna to 2940 kg w przypadku Elegance i 3035 kg dla wersji Ultimate. Mimo wymiarów minimalny promień skrętu wynosi 5,9 m.

fot. BAO
Trzy ekrany z przodu i audio Devialet
W kabinie kierowca otrzymuje cyfrowe zegary o przekątnej 12,3 cala oraz wyświetlacz head-up. Centralny ekran systemu multimedialnego ma 15,6 cala, a pasażer z przodu dysponuje osobnym wyświetlaczem. System korzysta z usług Google, w tym Map Google, Asystenta Google i sklepu Google Play. BAO 5 ma również wielostrefowego asystenta głosowego obsługującego ponad 300 funkcji samochodu. W zależności od wersji system audio Devialet składa się z 16 lub 18 głośników.
Elegance oferuje m.in. 18-calowe felgi, panoramiczny dach, stałe stopnie boczne, podgrzewane i wentylowane przednie fotele z masażem, podgrzewaną kierownicę oraz podgrzewaną tylną kanapę. Ultimate otrzymuje m.in. 20-calowe koła, elektrycznie wysuwane stopnie, wentylację tylnej kanapy, cyfrowe lusterko wsteczne i rozbudowane nagłośnienie.
BAO 5 rozpoczyna ofensywę Denzy w Europie
BAO 5 jest pierwszym SUV-em marki Denza przygotowanym dla europejskich klientów. Europejski debiut samochodu odbył się podczas Goodwood Festival of Speed w lipcu 2026 roku, a dostawy do klientów na europejskich rynkach mają rozpocząć się w ostatnim kwartale roku.
Marka należy obecnie do grupy BYD, a jej europejska strategia zakłada wejście do wyższych segmentów rynku. W przypadku BAO 5 głównymi argumentami mają być połączenie ramowej konstrukcji, napędu PHEV o mocy 544 KM i bogatego wyposażenia z ceną zaczynającą się w Polsce od 359 040 zł. Teraz pozostaje najtrudniejsze zadanie: przekonać klientów segmentu premium do stosunkowo nowej na naszym rynku marki.











