BYD poluje na europejskie fabryki. Stellantis, Włochy i Maserati w jednej układance

Krzysztof Drobnicki
Krzysztof Drobnicki

BYD szuka w Europie zakładów, które mogłoby przejąć albo wykorzystać do własnej produkcji. W rozmowach pojawia się Stellantis, w analizach są Włochy, a Maserati trafiło na listę marek określanych przez Stellę Li jako „bardzo interesujące”.

Europejska nadwyżka mocy produkcyjnych zaczyna działać jak otwarte zaproszenie dla chińskich producentów. Fabryki, które dla jednych grup są problemem kosztowym, dla BYD-a mogą stać się skrótem do lokalnej produkcji, mniejszego ryzyka regulacyjnego i szybszej ekspansji.

BYD chce gotowych zakładów, a nie tylko kolejnych salonów

Stella Li, wiceprezes BYD-a i osoba odpowiedzialna za działalność międzynarodową koncernu, potwierdziła rozmowy z kilkoma europejskimi producentami. Wśród nich znajduje się Stellantis, ale chiński koncern nie ogranicza się do jednego partnera.

Nie rozmawiamy tylko ze Stellantis, ale także z innymi firmami. Szukamy każdego dostępnego zakładu w Europie, ponieważ chcemy wykorzystać tę niewykorzystaną zdolność produkcyjną.

To nie jest więc wyłącznie sprawa jednego włoskiego, niemieckiego czy francuskiego zakładu. BYD prowadzi szerszy rekonesans po europejskim przemyśle samochodowym, który od kilku lat coraz częściej musi mierzyć się z fabrykami pracującymi poniżej potencjału.

Włochy są w grze, Francja też ma swój argument

Wątek włoski jest szczególnie ciekawy, bo łączy się bezpośrednio ze Stellantisem i pytaniami o przyszłość części lokalnych zakładów. Stella Li potwierdziła, że przedstawiciele BYD oglądali już wiele fabryk w Europie, a Włochy znajdują się w grupie krajów branych pod uwagę.

Francja również może mieć znaczenie w dłuższej perspektywie. Jej przewagą mają być niższe koszty energii elektrycznej, co przy produkcji aut zelektryfikowanych i komponentów przemysłowych jest argumentem twardszym niż folder inwestycyjny z ładnymi zdjęciami.

fabryka BYD

W tle pojawił się także niemiecki trop, czyli możliwe zainteresowanie Gläserne Manufaktur Volkswagena w Dreźnie. To pokazuje, że BYD patrzy na Europę nie punktowo, lecz jak na mapę dostępnych aktywów przemysłowych.

Stellantis ma już chiński trop w Hiszpanii

Sprawa nie bierze się z powietrza, ponieważ Stellantis już rozwija współpracę z chińskim partnerem. Rozszerzona umowa z Leapmotor ma doprowadzić do nowych produkcji w Saragossie i Madrycie.

Ten przykład jest ważny, bo pokazuje kierunek możliwych porozumień. Europejski koncern może udostępniać zaplecze produkcyjne, a chińska marka zyskuje lokalną bazę pod ekspansję. Dla tradycyjnej motoryzacji to trochę jak wynajęcie własnego boiska drużynie, która właśnie uczy się strzelać gole w twojej lidze.

BYD woli jednak prostszy wariant. Stella Li stwierdziła, że zarządzanie zakładami bezpośrednio byłoby łatwiejsze niż tworzenie joint venture. Na tym etapie nie ma jednak konkretnej transakcji.

Maserati brzmi kusząco, ale nie ma decyzji o przejęciu

Obok fabryk pojawił się jeszcze drugi wątek: marki z długą historią, które przechodzą trudniejszy okres. Stella Li określiła Maserati jako „bardzo interesujące”, ale jednocześnie wykluczyła obecnie realne działania akwizycyjne.

Nadal badamy sytuację, ale nie podjęliśmy jeszcze żadnych działań.

Maserati MC20 PURA

To ważne rozróżnienie. Zainteresowanie marką nie oznacza oferty, rozmów o zakupie ani przygotowywanej transakcji. Oznacza raczej, że BYD analizuje nie tylko hale produkcyjne, lecz także europejskie aktywa z prestiżem, rozpoznawalnością i problemami, które mogą otwierać pole do rozmów.

Europejska ofensywa BYD-a przyspiesza także poza fabrykami

BYD wzmacnia obecność na kontynencie również poprzez markę premium Denza. To element szerszego ruchu, w którym chiński koncern nie chce być w Europie wyłącznie importerem tańszych samochodów. Równolegle firma rozwija lokalne zaplecze badawczo-rozwojowe.

Stella Li mówiła o intensywnej rekrutacji pracowników R&D w Wielkiej Brytanii, Francji i innych regionach. Część tej ofensywy kadrowej ma odbywać się kosztem europejskich rywali, w tym Porsche i Mercedesa. Dla europejskiej branży to sygnał znacznie poważniejszy niż kolejny debiut modelu.

BYD buduje w Europie sieć kompetencji, produkcji i marek, a nie tylko listę punktów sprzedaży. Jeśli znajdzie odpowiednie fabryki, kolejny etap ekspansji może być dużo mniej importowy, a znacznie bardziej lokalny.

O autorze

Krzysztof Drobnicki

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl