Stella zachwycony Norrisem po Zandvoort. „Jeździ na poziomie mistrza świata”

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Lando Norris wygrał drugi wyścig Grand Prix z rzędu, a jego forma coraz mocniej zwraca uwagę McLarena. Po zwycięstwie w Zandvoort szef zespołu Andrea Stella stwierdził wprost, że Brytyjczyk „jeździ na poziomie mistrza świata”, choć w klasyfikacji traci do Kimiego Antonellego jeszcze 83 punkty.

Norris musiał odzyskać prowadzenie na torze

Samo zwycięstwo z pole position nie oddaje przebiegu Grand Prix Holandii. Po drugim starcie zatrzymanym Norris znalazł się za Kimim Antonellim i musiał ponownie wywalczyć pierwsze miejsce. Kierowca McLarena nie ruszył od razu do ataku, lecz wykorzystał lepsze tempo na twardej mieszance i stopniowo zbliżył się do Mercedesa.

Decydujący manewr był dodatkowo utrudniony przez obecność Lewisa Hamiltona. Ferrari nie zdążyło jeszcze ściągnąć siedmiokrotnego mistrza świata do alei serwisowej, dlatego znalazł się on przed walczącymi kierowcami. Norris mimo tego zdołał wyprzedzić Antonellego i odzyskać prowadzenie.

Po objęciu pierwszej pozycji Brytyjczyk zaczął odjeżdżać. McLaren zwrócił szczególną uwagę na jego umiejętność wykorzystania ogumienia w warunkach, w których wielu rywali miało problemy z przyczepnością. Norris potrafił utrzymywać tempo zbliżone do Antonellego nawet wtedy, gdy kierowca Mercedesa otrzymał świeższe opony.

Andrea Stella: Norris jeździ jak mistrz świata

Andrea Stella po wyścigu bardzo wysoko ocenił zarówno jazdę Norrisa, jak i jego rozwój na przestrzeni ostatnich miesięcy. Szef McLarena wskazał szczególnie na poprawę widoczną od początku sezonu 2025:

Myślę, że Lando jeździ i funkcjonuje na bardzo wysokim poziomie, w ujęciu bezwzględnym, jeśli chodzi o bycie mistrzem świata Formuły 1. Myślę, że jeździ na poziomie mistrza świata i, jak zawsze mówię w przypadku Lando, najbardziej w jego drodze w Formule 1 podoba mi się to, że cały czas się poprawia. Uważam, że szczególnie po początku sezonu 2025 coś zaskoczyło. To niemal tak, jakbym widział, że Lando staje się coraz mocniejszy z wyścigu na wyścig, ponieważ jego weekend wcale nie wyglądał na taki, w którym moglibyśmy walczyć o zwycięstwo, zwłaszcza po tym, co zobaczyliśmy w Sprincie. Zainwestowaliśmy jednak czas w zrozumienie, gdzie znajduje się szansa pod względem wykorzystania opon i poprawy samochodu. Myślę, że kiedy w wyścigu panują warunki, w których samochód się ślizga i nie ma zbyt wiele przyczepności, jest mistrzem właśnie w takich warunkach.

Triumf w Zandvoort był dla Norrisa drugim zwycięstwem w Grand Prix z rzędu. Wcześniej wygrał na Węgrzech. W całym sezonie 2026 ma obecnie dwa zwycięstwa w Grand Prix oraz jedno w Sprincie.

McLaren odrobił dużą część strat z początku sezonu

Obecna forma zespołu mocno kontrastuje z początkiem roku. McLaren rozpoczynał sezon bez podium, a w Chinach żaden z jego samochodów nie był nawet w stanie przystąpić do wyścigu. Ważnym elementem poprawy miały być również liczne modernizacje wprowadzone podczas weekendu na Węgrzech.

Dwa kolejne zwycięstwa Norrisa sprawiły, że pojawiły się pytania o jego szanse na obronę mistrzowskiego tytułu. Do prowadzącego Kimiego Antonellego Brytyjczyk traci obecnie 83 punkty. Przykład Maxa Verstappena z poprzedniego sezonu pokazał jednak, że duża strata w drugiej połowie roku nie musi jeszcze przesądzać o wyniku całej kampanii.

Andrea Stella na razie nie chce jednak rozpatrywać sytuacji McLarena w kategoriach walki o mistrzostwo. Zespół zamierza koncentrować się na kolejnych rundach, a najbliższa z nich odbędzie się na Monzy.

Nasze rzeczywiste podejście polega po prostu na braniu każdego wyścigu z osobna. Nie ma zbyt wielu innych rzeczy, na które można mieć wpływ, poza maksymalnym wykorzystaniem tego, co jest przed nami. Następnym wyścigiem będzie Monza i jeśli pomyślimy o wymaganiach Zandvoort i Węgier, a potem o wymaganiach Monzy, znajdziemy się w zupełnie innym obszarze. Dlatego myślę, że jeśli będziemy w stanie potwierdzić nasze postępy na Monzy, wtedy tak, będziemy mogli patrzeć z pewnym optymizmem na pozostałą część sezonu. Wiemy na przykład, że opór aerodynamiczny niekoniecznie jest mocną stroną naszego samochodu. Na Monzy jest dużo hamowania, a to także niekoniecznie należy do mocnych stron naszego auta. Jest więc wiele rzeczy, które musimy potwierdzić przed kolejnym wyścigiem. Jak dotąd możemy jednak potwierdzić, że na torach wymagających dużego docisku, o takim charakterze, jesteśmy w stanie walczyć o zwycięstwo.

Monza będzie innym sprawdzianem dla McLarena

Zandvoort i Hungaroring odpowiadały charakterystyce, w której obecny McLaren potrafi wykorzystać swoje mocne strony. Monza stawia jednak inne wymagania, dlatego zespół nie traktuje dwóch kolejnych zwycięstw jako gwarancji podobnego wyniku we Włoszech.

Stella wskazał przede wszystkim na opór aerodynamiczny oraz zachowanie samochodu podczas hamowania jako obszary, które nie należą do największych atutów konstrukcji. Dopiero wynik na zupełnie innym typie toru ma pokazać, czy poprawa McLarena jest na tyle wszechstronna, by pozwolić Norrisowi regularnie walczyć o zwycięstwa do końca sezonu.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl