Kulisy team orders w Mercedesie. Toto Wolff tłumaczy logikę

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Mercedes zdecydował się pod koniec Grand Prix Holandii zamienić miejscami George’a Russella i Kimiego Antonellego. Brytyjczyk początkowo nie był zadowolony z polecenia zespołu, ale ostatecznie przepuścił kolegę, a Toto Wolff po wyścigu wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem był to logiczny ruch.

Neutralizacja zmieniła kolejność kierowców Mercedesa

Przed decydującą fazą wyścigu Antonelli zajmował drugie miejsce za Lando Norrisem. Gdy pojawił się wirtualny samochód bezpieczeństwa, Włoch był jednym z kierowców, którzy wykorzystali okazję do zjazdu po świeższe opony. Po pit stopie Antonelli wrócił na tor na trzeciej pozycji, za Norrisem oraz Russellem. Obaj pozostali na torze podczas neutralizacji, dlatego Russell znalazł się przed swoim zespołowym kolegą.

Na 65. z 72 okrążeń Mercedes przekazał Russellowi polecenie oddania pozycji Antonellemu. Brytyjczyk wykonał instrukcję, choć jego pierwsza reakcja była wyraźnie niezadowolona. Russell zwrócił uwagę, że taka decyzja może zagrozić podwójnemu podium Mercedesa. Lewis Hamilton i Charles Leclerc szybko zbliżali się bowiem do kierowców niemieckiego zespołu.

Russell obronił trzecie miejsce przed Ferrari

Obawy Russella ostatecznie się nie potwierdziły. Brytyjczyk utrzymał za sobą oba samochody Ferrari i ukończył wyścig na trzeciej pozycji, natomiast Antonelli dowiózł do mety drugie miejsce.

Mercedes zakończył więc Grand Prix Holandii z dwoma kierowcami na podium. Wolff po wyścigu tłumaczył, że zespół kierował się wcześniej ustalonymi zasadami dotyczącymi walki własnych zawodników. Szef Mercedesa powiedział w rozmowie z F1 TV:

Myślę, że taka jest polityka, którą stosujemy zawsze, i rozmawialiśmy o tym wiele razy, również rano. Nie tracimy czasu na walkę między sobą, kiedy Ferrari siedzi nam na karku. Zwłaszcza przed zamianą Kimi był z przodu – nie musiał zjeżdżać do alei serwisowej, więc George znalazł się tam, gdzie się znalazł, oczywiście pod presją Ferrari. Dlatego zamiana była logiczną konsekwencją.

Mercedes liczył nawet na zwycięstwo

Wolff przyznał, że weekend w Zandvoort miał dla Mercedesa zarówno dobre, jak i trudniejsze momenty. Zespół uważał, że dysponował tempem pozwalającym walczyć nawet o zwycięstwo, jednak sytuacja zmieniła się po przejściu na twardą mieszankę.

Wolff podsumował przebieg rywalizacji:

Dziś sądziliśmy, że mamy tempo, aby wygrać wyścig, ale straciliśmy je, kiedy założyliśmy twarde opony. Nie rozumiemy dlaczego, ale patrząc na to z tej słodko-gorzkiej strony, ukończyliśmy wyścig na drugim i trzecim miejscu. Zdobyliśmy więcej punktów niż Ferrari, więc jest w porządku.

Zwycięstwo w Grand Prix Holandii odniósł Norris. Mercedes musiał zadowolić się kolejnymi dwoma miejscami, choć wynik pozwolił mu zdobyć więcej punktów niż Ferrari.

Wolff: Mercedes stoi obecnie trochę w miejscu

Szef zespołu zaznaczył również, że rywalizacja w kolejnych rundach pozostanie bardzo wyrównana. Jego zdaniem istotnym elementem walki będzie tempo rozwoju samochodów w dalszej części sezonu.

Wolff powiedział:

To walka rozwojowa, a w tej chwili trochę utknęliśmy. Musimy po prostu nadal dobrze spisywać się i właściwie wykonywać swoją pracę, ponieważ na ulepszenia trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

Mercedes wyjechał więc z Zandvoort z podwójnym podium, ale jednocześnie ze świadomością, że obecne możliwości rozwoju samochodu pozostają ograniczone. Decyzja o zamianie kierowców nie kosztowała zespołu żadnej pozycji, a Antonelli i Russell dowieźli do mety drugie i trzecie miejsce.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl