Dotacje za miliony, zyski dla Pekinu. Tak Europa finansuje własną konkurencję

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Volvo może otrzymać do 119 mln euro (ok. 514,8 mln zł) publicznego wsparcia dla swojej fabryki w Gandawie. Pieniądze mają zabezpieczyć przyszłość belgijskiego zakładu, ale producent jednocześnie dopuścił możliwość montowania w nim samochodów innych marek, co natychmiast skierowało uwagę na chińskie firmy należące do koncernu Geely.

Belgia chce utrzymać produkcję Volvo w Gandawie

Volvo podpisało memorandum z belgijskim rządem federalnym oraz władzami Flandrii. Porozumienie ma wzmocnić długoterminową konkurencyjność zakładu w Gandawie i przewiduje wsparcie o wartości do 119 mln euro (ok. 514,8 mln zł).

Środki mają zostać przeznaczone na inicjatywy przemysłowe, innowacyjne i ekologiczne, a także programy finansowania oraz inne działania wspierające fabrykę. Według Volvo pomoc ma zabezpieczyć dalsze wykorzystanie zakładu i umożliwić kontynuowanie produkcji samochodów w Belgii.

Fabryka może produkować samochody innych marek

Najciekawszym elementem komunikatu nie jest jednak sama dotacja. Volvo zasugerowało, że zakład mógłby w przyszłości realizować kontraktowy montaż samochodów innych producentów.

Takie rozwiązanie pozwoliłoby lepiej wykorzystać moce produkcyjne fabryki, a jednocześnie utrzymać zatrudnienie i aktywność przemysłową w regionie. Producent nie ujawnił jednak, z jakimi markami mógłby współpracować ani kiedy ewentualna produkcja kontraktowa mogłaby się rozpocząć.

Geely ma kilka marek zainteresowanych produkcją w Europie

Volvo należy do chińskiego koncernu Geely, dlatego naturalnymi kandydatami do wykorzystania belgijskiej fabryki wydają się marki funkcjonujące w obrębie tej samej grupy. Do Geely należą między innymi Polestar, Zeekr oraz Lynk & Co, a koncern kontroluje również szereg innych producentów.

Uruchomienie europejskiego montażu mogłoby być dla chińskich marek szczególnie atrakcyjne ze względu na dodatkowe cła nakładane przez Unię Europejską na samochody elektryczne importowane z Chin. Produkcja w Gandawie mogłaby ograniczyć wpływ tych obciążeń, choć sam fakt montowania pojazdów w Belgii nie przesądza jeszcze automatycznie o ich traktowaniu celnym. Znaczenie miałyby między innymi pochodzenie komponentów oraz zakres prac wykonywanych w europejskim zakładzie.

Europejskie fabryki szukają nowych zleceń

Pomysł udostępnienia zakładu innym markom wpisuje się w szerszy trend obserwowany w europejskiej motoryzacji. Wielu producentów dysponuje dziś niewykorzystanymi mocami produkcyjnymi, podczas gdy chińskie firmy poszukują możliwości uruchomienia montażu na terenie Europy.

Wcześniej współpracę w tym kierunku rozważały lub podejmowały między innymi Stellantis i Dongfeng. Pojawiły się również informacje o rozmowach Nissana z Chery dotyczących ewentualnej produkcji samochodów chińskiej marki w Wielkiej Brytanii.

Dla europejskich koncernów taki układ oznacza możliwość zapełnienia fabryk i rozłożenia kosztów ich utrzymania na większą liczbę pojazdów. Dla producentów z Chin lokalny montaż może natomiast skrócić łańcuch dostaw, ułatwić dostęp do rynku oraz zmniejszyć ryzyko związane z polityką handlową.

Gandawa produkuje pięć modeli Volvo

Belgijska fabryka działa od 1965 roku i zatrudnia około 6300 osób. Obecnie powstają w niej modele Volvo EX30, XC40, EX40, EC40 oraz V60.

Zakład ma więc doświadczenie zarówno w produkcji samochodów spalinowych i hybrydowych, jak i w montażu modeli elektrycznych. Z punktu widzenia potencjalnego partnera byłaby to istotna zaleta, szczególnie gdyby do Gandawy miały trafić pojazdy chińskich marek rozwijających sprzedaż elektryków w Europie.

Na razie Volvo nie potwierdziło żadnego konkretnego kontraktu. Publiczne wsparcie ma przede wszystkim zapewnić przyszłość zakładu, ale wzmianka o montażu samochodów innych marek pokazuje, że belgijska fabryka może odegrać znacznie większą rolę w europejskiej strategii całej grupy Geely.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl