Ten francuski mieszczuch wróci w retro stylu. Stanie się rywalem dla Renault 5

DS Automobiles szykuje powrót modelu DS 3 i chce przywrócić go do segmentu małych aut w wyraźnie bardziej stylowej, premium odsłonie. Nowy model ma czerpać z pierwszej generacji, ale nie będzie prostą kopią dawnego auta. Francuzi celują w rywali pokroju Renault 5 i Mini, a publiczny debiut ma nastąpić jesienią w Paryżu.
DS Automobiles mocno przebudowuje dziś swoją gamę. Po odświeżonym DS N°4, nowym DS N°8 i dużym SUV-ie DS N°7 marka chce teraz wejść w mniejszy, bardziej dostępny cenowo format. To właśnie w tym miejscu ma wrócić DS 3. Dla marki to model szczególny, bo był pierwszym autem z linii DS wprowadzonym na rynek.
Od Citroëna DS3 do współczesnego crossovera
Pierwsze Citroën DS3 zadebiutowało w 2009 roku. Po powstaniu samodzielnej marki DS Automobiles samochód przemianowano w 2014 roku na DS 3, a po modernizacji utrzymał się na rynku do 2019 roku. Jeszcze wcześniej pojawił się nowy DS 3 Crossback, który zerwał z koncepcją trzydrzwiowego hatchbacka segmentu B. Zamiast tego marka postawiła na pięciodrzwiowego małego crossovera, który pozostaje w produkcji do dziś.
Nowe DS 3 ma grać stylem i charakterem
Nowy model ma wrócić do korzeni przede wszystkim pod względem stylistyki. DS chce odwołać się do pierwszej generacji, ale jednocześnie zachować nowoczesny, futurystyczny charakter nadwozia. Thierry Metroz, szef designu DS Automobiles, opisał ten kierunek bardzo jasno:
Chcemy inspirować się pierwszą generacją, ale w bardzo futurystyczny sposób. Nie chcę skupiać się wyłącznie na retro stylistyce, lecz zachować niektóre charakterystyczne elementy formy, którymi wyróżniała się pierwsza generacja.
To podejście pasuje do historii modelu, bo pierwotne DS3 było przedstawiane jako auto idące pod prąd prostemu odtwarzaniu przeszłości. Teraz marka chce wrócić do podobnej gry skojarzeń, tylko w nowym wydaniu.
Rywal dla Renault 5 i Mini, ale cena będzie kluczowa
Xavier Peugeot widzi większy sens w odwoływaniu się do dawnych modeli właśnie w klasie małych aut niż w większych segmentach. Z tego powodu nowe DS 3 ma mierzyć w przestrzeń, w której już dziś mocno wybrzmiewają Renault 5 i Mini. Plan jest ambitny, ale powodzenie projektu będzie zależało od ceny końcowej. To szczególnie ważne w przypadku DS Automobiles, bo samochody tej marki są zwykle wyceniane wyżej niż podobne modele konkurencji.
DS porządkuje gamę i zostawia sobie miejsce na kolejne modele
Według zapowiedzi DS N°8 ma być największym i najdroższym modelem marki. Jednocześnie nowe DS 3 ma zostać jej najmniejszym autem, a w nazewnictwie nie należy spodziewać się modeli oznaczonych cyframi 1 albo 2. To zostawia wolną przestrzeń pomiędzy 4 a 7. Naturalnym kandydatem do jej wypełnienia wydaje się numer 6, choć na razie nikt z kierownictwa marki tego nie potwierdził. DS chętnie buduje dziś swoją tożsamość także przez nawiązania do starszych samochodów koncernu.
Pokazał to choćby koncept SM Tribute, który ideowo wracał do klasycznego Citroëna SM. W przypadku nowego DS 3 stawka jest jednak większa, bo tu nie chodzi o pokaz stylu, tylko o realny model mający przyciągnąć klientów do segmentu małych aut.
O autorze
Marek Karpiuk
Najnowsze

Bentley szykuje mniejszego elektrycznego SUV-a. Klienci już dali mu zielone światło

Honda daje nawet 8 lat gwarancji, ale stawia twardy warunek serwisowy

Nowy Suzuki Swift Premium za 69 500 zł. Miejski hatchback z dużym rabatem i bogatym wyposażeniem

Fiat 500e sukcesem w Kanadzie. 19 razy lepszy wynik niż w USA



