Polacy dostają wezwania na 6,6 tys. zł. Ambasada RP reaguje w sprawie kar z Dubrownika

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Polscy kierowcy otrzymują wezwania do zapłaty nawet 1505 euro za wjazd do centrum Dubrownika. Okazuje się, że część żądanych pieniędzy stanowią dodatkowe koszty kancelarii adwokackiej, a przesyłane przez nią wezwania do zapłaty nie są formalnymi nakazami wykroczeniowymi wydanymi przez właściwy organ. Sprawa trafiła już do polskiej dyplomacji. Według korespondencji udostępnionej redakcji Ambasada RP w Zagrzebiu, po licznych zgłoszeniach od obywateli, wystąpiła do chorwackich władz o wyjaśnienia.

420 euro zamiast 260

Sprawa dotyczy strefy ograniczonego ruchu, która zaczęła funkcjonować w Dubrowniku 2 czerwca 2025 roku. Za nieuprawniony wjazd chorwackie przepisy przewidują karę 260 euro (ok. 1136 zł) dla osoby fizycznej oraz 1320 euro (ok. 5768 zł) dla osoby prawnej. Polscy kierowcy otrzymują jednak wezwania opiewające na wyższe kwoty.

Do redakcji MotoGuru.pl zgłosił się Jacek M., który w sierpniu 2025 roku wjechał do strefy, a dopiero 6 października 2026 roku otrzymał pismo z żądaniem zapłaty 420 euro (ok. 1835 zł). Dokument wystawiła kancelaria adwokacka z Puli, działająca na podstawie pełnomocnictwa miasta. Kwota obejmowała 260 euro kary oraz 160 euro (ok. 699 zł) dodatkowych kosztów identyfikacji właściciela samochodu.

Kierowca zapłacił podstawową karę, ale zakwestionował pozostałe 160 euro. Następnie zaczął zbierać informacje o podobnych przypadkach. Jak przekazuje, dotarł do kilkunastu spraw polskich kierowców, w tym kilku z bardziej szczegółową dokumentacją. Część osób otrzymała wezwania ponad rok po wakacyjnym wyjeździe.

Pismo nie jest nakazem

Najważniejsze rozróżnienie dotyczy charakteru dokumentów wysyłanych do Polski. Z przedstawionej korespondencji wynika, że 23 października 2026 roku kancelaria potwierdziła jednej z kierowczyń, iż jej wezwanie nie stanowi formalnego nakazu w postępowaniu wykroczeniowym i że takiego nakazu nie wydano. W kolejnej odpowiedzi, z 29 października, kancelaria określiła swoje pismo jako pozasądowe żądanie dobrowolnego uregulowania należności przed wydaniem nakazu.

Ma to istotne konsekwencje dla kierowców. Zgodnie z art. 152 ust. 3 chorwackiej ustawy o wykroczeniach (Prekršajni zakon) kara pieniężna może zostać uznana za zapłaconą w całości po uregulowaniu dwóch trzecich jej wysokości w terminie wskazanym w odpowiednim rozstrzygnięciu. Możliwość ta dotyczy między innymi nakazów wykroczeniowych (prekršajni nalog), obowiązkowych nakazów wykroczeniowych (obavezni prekršajni nalog) oraz rozstrzygnięć w sprawach o wykroczenia (rješenje o prekršaju) wydawanych przez właściwe organy administracji państwowej. Podstawę stanowią art. 190 ust. 3 oraz art. 234 ust. 1 chorwackiej ustawy, w brzmieniu nadanym nowelizacją NN 86/2026. Za naruszenia przewidziane w uchwałach samorządowych chorwackie przepisy co do zasady wymagają wydania obowiązkowego nakazu przez uprawniony organ. Taki dokument zawiera pouczenie o możliwości wniesienia sprzeciwu i warunkach skorzystania z obniżki. Tymczasem opisywane pisma kancelarii mają charakter pozasądowych wezwań do dobrowolnego uregulowania należności, a nie formalnych nakazów wykroczeniowych. Nie stanowią więc samodzielnej podstawy do skorzystania z ustawowej obniżki.

Przy formalnym nakazie dotyczącym kary 260 euro odpowiednia kwota wynosi około 173,33 euro (ok. 757 zł). Trzeba jednak uwzględnić treść dokumentu, termin płatności oraz ewentualne koszty postępowania. Nowelizacja obowiązująca od 15 sierpnia 2026 roku wyłączyła możliwość korzystania z obniżki w przypadku wyroków skazujących oraz wyroków oddalających sprzeciw i potwierdzających nakaz. Przewidziano przy tym przepisy przejściowe dla określonych postępowań, w których sprzeciw lub apelację wniesiono przed wejściem zmian w życie. Szczegóły można sprawdzić w oficjalnym dzienniku ustaw Narodne novine.

Dla kierowców kluczowe jest rozróżnienie dwóch rodzajów dokumentów. Zgodnie z art. 239 chorwackiej ustawy o wykroczeniach za naruszenie przepisów ustanowionych uchwałą samorządową uprawniony organ powinien co do zasady wydać obowiązkowy nakaz wykroczeniowy. W przypadku dubrownickiej strefy jest nim właściwy organ miasta, a nie działająca na jego zlecenie kancelaria adwokacka. Dopiero doręczenie takiego nakazu uruchamia ośmiodniowy termin na wniesienie sprzeciwu i pozwala skorzystać z zapłaty dwóch trzecich kary w terminie wskazanym w dokumencie. Jeżeli sąd oddali sprzeciw i utrzyma nakaz, ustawowa obniżka nie przysługuje. Tymczasem wezwania kancelarii również przewidują osiem dni na zapłatę, choć nie są formalnymi nakazami i nie uruchamiają tych samych uprawnień proceduralnych. Takiego wezwania nie należy zatem mylić z nakazem wydanym przez organ, którego nie wolno ignorować.

Skąd dodatkowe 160 euro?

Podstawą miejskich kar jest art. 19 uchwały Dubrownika opublikowanej w dzienniku urzędowym Službeni glasnik Grada Dubrovnika 12/2024. Przepis określa stawki kar za nieuprawniony wjazd, ale nie ustanawia osobnej opłaty 160 euro za ustalenie właściciela pojazdu.

W odpowiedzi z 29 października kancelaria rozpisała dodatkową należność na 100 euro wynagrodzenia za czynności prawne, 25 euro podatku VAT oraz 35 euro wydatków. Powołała się przy tym na chorwacką taryfę adwokacką oraz przepisy prawa zobowiązań. Według przedstawionego przez nią stanowiska koszty stanowią należne odszkodowanie związane z dochodzeniem roszczenia. Co istotne, już w piśmie skierowanym do Jacka M. 19 października kancelaria określiła tę samą kwotę jednocześnie jako odszkodowanie dla miasta i dobrowolną, pozasądową ofertę ugody. Takie zestawienie dwóch różnych podstaw dochodzenia należności jest jednym z elementów budzących wątpliwości kierowców.

Wątpliwości budzi również ostatnia pozycja rozliczenia. Kancelaria uwzględniła w niej między innymi koszt międzynarodowej przesyłki poleconej, tymczasem część kierowców wskazuje, że otrzymała dokumenty zwykłą pocztą. Według oficjalnego cennika chorwackiej poczty, obowiązującego od 1 sierpnia 2026 roku, wysłanie priorytetowego listu poleconego za granicę o wadze do 50 g kosztuje 5,40 euro, a przesyłki o wadze od 50 do 100 g – 6,60 euro. Potwierdzenie odbioru kosztuje dodatkowo 1,70 euro, co daje odpowiednio 7,10 i 8,30 euro. Tymczasem kancelaria wykazała łącznie 35 euro na wydatki materiałowe oraz przesyłkę poleconą. W udostępnionej korespondencji nie wskazano, jaka część tej kwoty przypada na poszczególne koszty. Samo porównanie nie przesądza o ich zawyżeniu, ale uzasadnia pytania o szczegółowe rozliczenie. Jacek M. wskazuje również na różne podstawy prawne przywoływane przez kancelarię w kolejnych odpowiedziach dotyczących tej samej należności.

Spór nie dotyczy więc wyłącznie wysokości kary, ale także podstawy prawnej przerzucenia kosztów kancelarii na kierowcę. Jacek M. powołuje się w tym kontekście na art. 5 ust. 3 chorwackiej ustawy o wykroczeniach, zgodnie z którym jedynym rodzajem sankcji wykroczeniowej, jaki może ustanowić uchwała samorządowa, jest kara pieniężna. Sam fakt, że dodatkowe opłaty nie zostały wymienione w miejskiej uchwale, nie przesądza jednak o braku możliwości dochodzenia innych należności na podstawie odrębnych przepisów, na które powołuje się kancelaria. Zasadność takiego roszczenia wymaga niezależnej oceny prawnej.

Podobne zagadnienie pojawiło się już w chorwackim orzecznictwie. W 2019 roku sąd w Puli nakazał mieszkańcowi Austrii zapłatę należności parkingowej, ale odmówił zasądzenia znacznej części dodatkowych kosztów. W odniesieniu do ustalenia danych właściciela pojazdu wskazał, że nie udowodniono konieczności skorzystania z usług adwokata ani tego, że czynności tej rzeczywiście dokonał adwokat. Przy kosztach tłumaczenia zakwestionował natomiast przedstawioną fakturę, ponieważ nie została wystawiona przez tłumacza, który wykonał przekład. Spółka Pula Parking zaskarżyła rozstrzygnięcie dotyczące kosztów, jednak sąd żupanii w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu) postanowieniem z 5 lipca 2019 roku (sygn. 52 Gž-2386/19-2) oddalił apelację. Sąd drugiej instancji podkreślił również brak wykazania faktycznego poniesienia kosztów ustalenia właściciela pojazdu. Co istotne, z orzeczenia wynika, że pełnomocnikiem spółki był adwokat Marko Kuzmanović z Puli, którego nazwisko pojawia się również w dokumentach dotyczących obecnych wezwań z Dubrownika. Sprawa dotyczyła jednak należności parkingowej, a nie kary za wjazd do strefy, dlatego orzeczenie nie przesądza o zasadności obecnych roszczeń.

Leasing oznacza większe koszty

Szczególnie skomplikowana jest sytuacja osób korzystających z samochodów leasingowanych, firmowych i wynajmowanych. Jeżeli formalnym właścicielem pojazdu jest przedsiębiorstwo, wezwanie kancelarii może opiewać na 1505 euro (ok. 6577 zł). Kwota obejmuje 1320 euro kary oraz 185 euro dodatkowych kosztów.

W jednej z opisanych spraw polski turysta wynajął busa na rodzinny wyjazd. Pojazd należał do firmy leasingowej, dlatego kancelaria skierowała roszczenie według stawki przewidzianej dla osoby prawnej. Kierowca przedstawił umowę najmu i dokumenty potwierdzające, że korzystał z samochodu prywatnie. Mimo to, według przekazanej odpowiedzi z 26 października, kancelaria odmówiła zmiany kwalifikacji, uznając leasing i najem za wewnętrzne relacje między stronami.

Co istotne, od maja 2026 roku Dubrownik posiada odrębne przepisy dotyczące wypożyczalni samochodów. Zgodnie z uchwałą opublikowaną w Službeni glasnik 10/2026 przedsiębiorstwo wynajmujące pojazdy może w określonych warunkach zgłosić miastu w ciągu trzech dni od otrzymania zawiadomienia, że samochód był użytkowany przez osobę fizyczną. W takim przypadku przewidziano karę 260 euro dla wypożyczalni będącej osobą prawną oraz 30 euro dla osoby odpowiedzialnej, zamiast standardowych stawek firmowych.

Regulacja obejmuje również samochody użytkowane przez wypożyczalnie na podstawie leasingu. Nie oznacza to jednak automatycznie zastosowania tego mechanizmu do każdego prywatnego leasingobiorcy ani do zdarzeń sprzed wejścia przepisów w życie. Zakres ich stosowania pozostaje jednym z zagadnień wymagających wyjaśnienia.

Zapłacił za miejski parking

W materiałach przekazanych redakcji MotoGuru.pl opisano również przypadek kierowcy samochodu leasingowanego, który we wrześniu 2025 roku zaparkował w Dubrowniku na parkingu obsługiwanym przez miejską spółkę Sanitat. Za postój zapłacił 30 euro (ok. 131 zł), a mimo to otrzymał wezwanie na 1505 euro za nieuprawniony wjazd do strefy.

Według materiałów przekazanych przez Jacka M. spółka Sanitat w odpowiedzi z 3 listopada 2026 roku wskazała, że potwierdzenie parkingowe powinno stanowić wystarczający dowód pozwalający uniknąć opłaty za przejazd przez strefę. Wcześniejsze wezwanie kancelarii opiewało jednak na 1505 euro. Nie wiadomo jeszcze, czy po przedstawieniu stanowiska miejskiej spółki kwota ta zostanie zmieniona.

Trzeba przy tym rozróżnić wcześniejszą rezerwację parkingu, która umożliwia automatyczne zgłoszenie samochodu, od opłacenia postoju już po wjeździe. Nie ma podstaw, by uznawać te sytuacje za tożsame. W opisanej sprawie konieczne jest więc ustalenie, czy kierowca rzeczywiście spełnił warunki uprawniające do przejazdu, oraz wyjaśnienie rozbieżności między stanowiskami miejskiej spółki i kancelarii.

Ambasada RP żąda wyjaśnień

Sprawa dotarła już do polskich służb konsularnych. Jak wynika z odpisu korespondencji z 2 listopada 2026 roku udostępnionego redakcji przez Jacka M., Ambasada RP w Zagrzebiu poinformowała o podjęciu działań wobec chorwackich władz.

W wiadomości przypisanej Wydziałowi Konsularnemu i Polonii Ambasady RP wskazano:

Uprzejmie informujemy, że ze względu na liczne zgłoszenia od ob. polskich w sprawie mandatów z doliczonymi kosztami kancelarii adwokackiej wystosowaliśmy za pośrednictwem chorwackiego MSZiE pisemną prośbę o stosowne wyjaśnienia. Po otrzymaniu oficjalnego stanowiska władz chorwackich w przedmiotowej sprawie podejmiemy ewentualne dalsze działania, w tym działania informacyjne.

Placówka zasugerowała również kierowcom zwracanie się bezpośrednio do władz Dubrownika z wnioskiem o odstąpienie od dodatkowych kosztów. W przypadku samochodów leasingowanych wskazała możliwość wystąpienia o zastosowanie kategorii właściwej dla kierowcy będącego osobą prywatną. Jednocześnie zastrzegła, że ustalenia konsula nie stanowią wiążącej wykładni chorwackiego prawa.

Jacek M. poinformował także o złożeniu 23 października petycji do Parlamentu Europejskiego oraz skierowaniu zapytań do polskich i chorwackich instytucji. Jednym z nierozstrzygniętych zagadnień pozostaje pochodzenie danych osobowych polskich właścicieli pojazdów, w szczególności to, czy i na jakiej podstawie zostały pozyskane z rejestru CEPiK.

Możliwe ostrzeżenie zamiast kary

Analiza miejskich przepisów ujawnia jeszcze jedną istotną okoliczność. Nowelizacja uchwały przyjęta 28 lutego 2025 roku wprowadziła art. 19a, dopuszczający zastosowanie pisemnego ostrzeżenia zamiast kary pieniężnej za określony rodzaj nieuprawnionego wjazdu.

Przed jego wydaniem miasto powinno sprawdzić, czy sprawca wcześniej dopuścił się takiego samego wykroczenia i czy otrzymywał już ostrzeżenia. Przepis nie nakazuje jednak automatycznego odstępowania od kary wobec każdego kierowcy naruszającego ograniczenie po raz pierwszy. Pozostawia organowi możliwość oceny konkretnej sytuacji. Treść nowelizacji jest dostępna w oficjalnym dokumencie miasta Dubrownik.

Co ciekawe, przy uruchomieniu strefy burmistrz Dubrownika – Mato Franković – zapowiedział dwumiesięczny okres dostosowawczy. Komunikat miasta z 9 czerwca 2025 roku precyzował, że dotyczył on mieszkańców Dubrownika i okolicznych gmin korzystających z preferencyjnych kart parkingowych PPK. Nie było to zatem ogólne zwolnienie wszystkich mieszkańców ani zagranicznych turystów z odpowiedzialności za naruszenie ograniczeń.

Według Jacka M. kilka znanych mu przypadków dotyczy wjazdów z czerwca i lipca 2025 roku. Kierowcy nie otrzymali ostrzeżeń, lecz wezwania do zapłaty po kilkunastu miesiącach od zaistnienia naruszenia. Nie wiadomo, według jakich kryteriów miasto decydowało o zastosowaniu łagodniejszego środka wobec przyjezdnych. Ustalenie tych zasad jest przedmiotem skierowanych do władz pytań.

Chorwaci też kwestionują przepisy

Kontrowersje dotyczące dubrownickiej strefy nie ograniczają się do zagranicznych turystów. W maju 2026 roku chorwacka telewizja HRT informowała o 16 wypożyczalniach, które wystąpiły o sądową kontrolę legalności miejskich przepisów. Przedsiębiorcy kwestionują przede wszystkim zasady obciążania właściciela pojazdu odpowiedzialnością za zachowanie jego użytkownika.

Spór dotyczy również interpretacji samego wykroczenia. Jak relacjonował dziennik Dubrovački vjesnik, przedstawiciele władz miasta argumentowali, że podstawą identyfikacji naruszenia jest pojazd, a nie osoba prowadząca. Chorwaccy prawnicy reprezentujący ukaranych podważają taką konstrukcję odpowiedzialności.

Władze Dubrownika bronią natomiast samego systemu ograniczeń. Burmistrz Franković podkreślał w październiku 2026 roku, że celem strefy jest zmniejszenie natężenia ruchu wokół historycznego centrum, a wysokie kary mają odstraszać od łamania przepisów. Zapewniał również, że zasady wjazdu obowiązują bez względu na pochodzenie kierowców. Nie rozstrzyga to jednak odrębnego sporu dotyczącego dodatkowych kosztów kancelarii.

Co zrobić z wezwaniem?

Kierowca, który otrzyma pismo z Chorwacji, powinien przede wszystkim ustalić, czy jest to wezwanie pełnomocnika miasta, formalny nakaz wykroczeniowy, czy dokument pochodzący z sądu. Od charakteru pisma zależą dostępne środki prawne i terminy.

W przypadku wezwania kancelarii warto zażądać wskazania podstawy prawnej każdej należności, rozliczenia dodatkowych kosztów oraz dokumentacji zdarzenia. Istotne jest zachowanie koperty, potwierdzeń doręczenia, korespondencji oraz dokumentów potwierdzających wjazd lub opłacenie parkowania. Przed dokonaniem wpłaty należy również ustalić, czy zostanie ona potraktowana jako częściowe uregulowanie należności, akceptacja ugody lub uznanie roszczenia.

Przy samochodzie leasingowanym albo wynajmowanym należy także powiadomić właściciela pojazdu i zwrócić się o wyjaśnienie, czy możliwe jest wskazanie rzeczywistego kierowcy oraz zakwestionowanie zastosowanej stawki. Nie należy zakładać, że sama prywatna podróż automatycznie zmienia wysokość kary dla przedsiębiorstwa.

Nie należy natomiast ignorować formalnych dokumentów wydanych przez organ lub sąd. Od obowiązkowego nakazu wykroczeniowego przysługuje co do zasady osiem dni na wniesienie sprzeciwu. Jego niezłożenie w terminie może doprowadzić do uprawomocnienia się rozstrzygnięcia, a złożenie sprzeciwu wpływa na możliwość skorzystania z obniżonej płatności. Dlatego przed wyborem sposobu działania trzeba sprawdzić treść pouczenia i konsekwencje prawne.

Informacje o zasadach działania strefy i problemach z karami publikuje również Europejskie Centrum Konsumenckie w Niemczech. Dodatkową pomocą mogą być bezpłatne materiały przygotowane przez Jacka M., zawierające wskazówki i odnośniki do wzorów pism w języku polskim, chorwackim i angielskim. Są to jednak materiały opracowane przez uczestnika sporu, a nie oficjalne instrukcje organów administracji.

Problem przed kolejnym sezonem

Osobną kwestią pozostaje informowanie turystów o ograniczeniach. Już 2 czerwca 2025 roku burmistrz Dubrownika zapowiadał, że strefa zostanie wkrótce uwzględniona w Mapach Google. Według testu przeprowadzonego przez Jacka M. 1 listopada 2026 roku nawigacja nadal nie wyświetlała wyraźnego ostrzeżenia o szczególnych zasadach wjazdu, choć wskazywała ogólne ograniczenia dostępu do dróg.

Brak odpowiedniego komunikatu w nawigacji nie zwalnia kierowcy z przestrzegania znaków. Może jednak zwiększać ryzyko nieświadomego naruszenia zasad, zwłaszcza podczas jazdy do parkingu albo miejsca noclegowego.

Przed wizytą w Dubrowniku warto zatem sprawdzić granice strefy i warunki wjazdu na oficjalnej stronie miasta. Najprostszym sposobem uniknięcia problemów pozostaje zaparkowanie poza strefą. Wjazd na wyznaczone parkingi w jej granicach wymaga natomiast spełnienia odpowiednich warunków, w tym wcześniejszej rezerwacji i rejestracji numeru samochodu, jeśli korzysta się z takiego uprawnienia.

Na początku listopada 2026 roku nadal brakowało oficjalnego rozstrzygnięcia dotyczącego zasadności dodatkowych kosztów dochodzonych od polskich kierowców. Trzeba więc odróżnić trzy kwestie: obowiązującą karę za nieuprawniony wjazd, sporne należności kancelarii oraz możliwość dochodzenia swoich praw w formalnym postępowaniu. Właśnie wyjaśnienia tych rozbieżności oczekują osoby, które otrzymały kosztowne wezwania po powrocie z wakacji.

Jeden kierowca, pomoc dla wielu

Na szczególne uznanie zasługuje zaangażowanie Jacka M., który nie ograniczył się do zakwestionowania należności we własnej sprawie. Poświęcił wiele czasu na analizę chorwackich przepisów, zebranie dokumentacji innych kierowców, korespondencję z instytucjami w Polsce i za granicą oraz przygotowanie bezpłatnych poradników i wzorów pism.

Jego działania mogą pomóc kolejnym Polakom skuteczniej dochodzić swoich praw w sporze z zagranicznym systemem administracyjnym, w którym różnice językowe, proceduralne i prawne stawiają kierowców w szczególnie trudnym położeniu. Niezależnie od ostatecznej oceny zasadności dodatkowych opłat, ta obywatelska inicjatywa pokazuje, jak wiele może zdziałać konsekwentne, oparte na dokumentach zaangażowanie jednej osoby na rzecz innych.

Artykuł powstał na podstawie dokumentacji zgromadzonej przez Jacka M., który uczestniczył również w konsultowaniu jego treści i weryfikacji przedstawionych informacji.

Tagi: Chorwacja

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl