Co najczęściej psuje się w elektrykach? Akumulator trakcyjny nie trafił nawet do pierwszej piątki

Redakcja MotoGuru.pl
Redakcja MotoGuru.pl

Awaria akumulatora trakcyjnego pozostaje jednym z największych lęków osób rozważających zakup używanego samochodu elektrycznego. Dane brytyjskiego Warrantywise pokazują jednak, że najczęstsze naprawy dotyczą przede wszystkim czujników, zamków, zawieszenia oraz układu ładowania.

Najczęściej zawodzą czujniki i centralny zamek

Warrantywise, czyli brytyjski dostawca przedłużonych gwarancji samochodowych, przeanalizował zgromadzone dane dotyczące napraw aut elektrycznych. Firma działa na rynku od 26 lat, ale podkreśla, że zbiór informacji o elektrykach nadal jest mniejszy niż w przypadku samochodów spalinowych. Mimo tego coraz większa liczba używanych modeli na prąd pozwala już dostrzec pierwsze wyraźne prawidłowości.

Na szczycie zestawienia znalazły się różnego rodzaju czujniki, których naprawa kosztowała przeciętnie 952 euro (ok. 4134 zł). Drugą pozycję zajął mechanizm centralnego zamka. Średni koszt usunięcia jego usterki wyniósł 1058 euro (ok. 4594 zł). Są to więc podzespoły spotykane również w zwykłych samochodach spalinowych, a nie elementy charakterystyczne wyłącznie dla napędu elektrycznego.

Pokładowa ładowarka może kosztować ponad 11 tys. zł

Najdroższą usterką w pierwszej piątce okazała się awaria pokładowej ładowarki. Jej przeciętna naprawa została wyceniona na 2538 euro (ok. 11 020 zł). To jedyny element w zestawieniu, który można uznać za bezpośrednio związany ze specyfiką samochodu elektrycznego. Na czwartej pozycji znalazły się wahacze. Średni koszt naprawy wynosił 1446 euro (ok. 6279 zł). Wysokie obciążenia zawieszenia mogą mieć związek z masą pojazdu, choć sama analiza nie wskazuje konkretnych modeli ani przyczyn zużycia tych części.

Te elektryki najlepiej spisują się na autostradzie. Tylko jeden przejechał ponad 400 km

Pierwszą piątkę zamykają konwencjonalne akumulatory instalacji 12- lub 48-woltowej. Średni rachunek wyniósł aż 628 euro (ok. 2727 zł). Kwota może zaskakiwać, ponieważ koszt zwykłego akumulatora pomocniczego często jest znacznie niższy, jednak dane obejmują całe naprawy zgłaszane w ramach gwarancji.

Akumulator trakcyjny psuje się rzadziej, ale naprawa jest droga

Najważniejszym wnioskiem z analizy jest brak akumulatora trakcyjnego wśród pięciu najczęściej naprawianych podzespołów. Oznacza to, że najbardziej kosztowny element samochodu elektrycznego nie jest jednocześnie jego najczęstszym źródłem problemów. Kiedy jednak dojdzie do awarii baterii trakcyjnej, rachunek może być bardzo wysoki. Warrantywise podaje, że średni koszt takiej naprawy wynosi 7566 euro, czyli ok. 32 852 zł.

bateria serwis

fot. CERBF

Dane nie pokazują przy tym, czy naprawa oznaczała wymianę całego akumulatora, pojedynczych modułów, elektroniki sterującej czy innych elementów układu. Z tego względu podaną kwotę należy traktować jako średnią wartość roszczeń, a nie uniwersalny cennik napraw baterii.

Naprawa elektryka wymaga droższej pracy specjalistów

Warrantywise porównał również koszty pracy przy samochodach elektrycznych i spalinowych. Według szacunków firmy analogiczne czynności serwisowe przy elektryku mogą być obecnie o 27–47% droższe. Różnica ma wynikać między innymi z konieczności dodatkowego szkolenia mechaników, stosowania specjalistycznego wyposażenia oraz przestrzegania procedur związanych z instalacją wysokiego napięcia. Dostęp do warsztatów przygotowanych do takich napraw nadal jest też bardziej ograniczony niż w przypadku tradycyjnych samochodów.

Wraz ze wzrostem liczby elektryków i rozwojem zaplecza serwisowego różnice powinny jednak stopniowo maleć. Większa konkurencja między warsztatami oraz łatwiejszy dostęp do części mogą z czasem ograniczyć koszty obsługi.

Używany elektryk nie oznacza wyłącznie ryzyka awarii baterii

Zestawienie pokazuje, że przy zakupie używanego samochodu elektrycznego nie warto skupiać całej uwagi wyłącznie na stanie akumulatora trakcyjnego. Równie istotne mogą być sprawność ładowarki pokładowej, stan zawieszenia, działanie zamków oraz kondycja instalacji pomocniczej.

Nie oznacza to, że kosztowne awarie baterii można ignorować. Dane sugerują jednak, że w codziennej eksploatacji właściciele elektryków częściej spotykają się z problemami znanymi również z samochodów spalinowych niż z całkowitą awarią głównego źródła energii.

O autorze

© 2026 MotoGuru.pl