Fiat zamierza odzyskać mocną pozycję na europejskim rynku niedrogich samochodów. W 2027 roku do sprzedaży mają trafić dwa rodzinne SUV-y, Grizzly i Grizzly Fastback, których ceny mają zaczynać się od około 87 tys. zł. Włosi przygotowują również czteroosobowy pojazd elektryczny, który może namieszać w segmencie miejskiej mikromobilności.
Ofensywa włoskiej marki
Podczas salonu samochodowego w Paryżu koncern Stellantis zaprezentował aż dziewięć samochodów koncepcyjnych, podkreślając znaczenie europejskich marek w swojej globalnej strategii. Fiat wykorzystał tę okazję szczególnie intensywnie. Oprócz dwóch projektów studyjnych, Multiplina i Multiplay, pokazał publiczności nowe modele Grizzly oraz Grizzly Fastback.

fot. Fiat
Włoski producent należy obecnie do czterech priorytetowych marek Stellantisa w skali światowej. Jego atutem jest rozbudowana obecność na rynkach pozaeuropejskich, między innymi w Ameryce Południowej i Afryce. Jednak w Europie sama oferta modeli 500, Grande Panda i 600 nie wystarczy, aby skutecznie rywalizować o klientów poszukujących przestronnych, przystępnych cenowo samochodów rodzinnych.
Dlatego Fiat zamierza zaatakować segment, w którym mocną pozycję mają Dacia Duster i Citroën C3 Aircross. Co ciekawe, ten drugi jest przecież produktem tego samego koncernu. Stellantis najwyraźniej uznał jednak, że wewnętrzna konkurencja może być korzystniejsza niż pozostawienie klientów rumuńskiemu rywalowi.
Dwa SUV-y, jedna platforma
Fiat Grizzly otrzymał klasyczne nadwozie SUV-a o długości 4,40 m. Grizzly Fastback wyróżnia się bardziej opadającą linią dachu i mierzy 4,50 m. Oba modele mają pojawić się na rynku wiosną 2027 roku.
Konstrukcyjnie samochody bazują na platformie Smart Car koncernu Stellantis, wykorzystywanej również przez Citroëna C3 Aircross. Stopień wspólnych części między Grizzly i Grizzly Fastbackiem wynosi aż 85%. Tak duża unifikacja pozwala ograniczyć koszty opracowania i produkcji, co ma kluczowe znaczenie w przypadku samochodów walczących przede wszystkim ceną.
Za stylistykę odpowiada zespół kierowany przez François Leboine’a. Projektanci postawili na kanciaste sylwetki, charakterystyczne oświetlenie i rozwiązania nawiązujące do Grande Pandy. Samochody otrzymały również 18-calowe obręcze, które mimo stosunkowo dużej średnicy wizualnie wydają się niewielkie przy masywnych nadwoziach.
Przestrzeń dla rodziny
W kabinach Grizzly i Grizzly Fastbacka zastosowano stosunkowo proste materiały wykończeniowe, ale zadbano o ergonomię i funkcjonalność. Kierowca ma przed sobą cyfrowy zestaw wskaźników, natomiast system multimedialny obsługiwany jest przez ekran dotykowy o przekątnej 10,25 cala.
Projektanci wygospodarowali łącznie 25 litrów dodatkowych schowków rozmieszczonych w różnych częściach wnętrza. Według dziennikarzy francuskiego magazynu szczególnie dobrze wypada przestrzeń na tylnej kanapie, która pozostaje obszerna nawet wtedy, gdy przednie fotele zajmują wysokie osoby.

fot. Fiat
Dużym argumentem w rywalizacji o klientów rodzinnych ma być pojemność bagażnika. Standardowe Grizzly oferuje 545 litrów, natomiast Fastback zapewnia aż 608 litrów. Różnica wynika przede wszystkim z wydłużonego o 10 cm tylnego zwisu, który pozwolił zwiększyć głębokość przestrzeni ładunkowej.
To interesujący wynik, ponieważ odmiany SUV-ów ze ściętą linią dachu często wymagają kompromisów w zakresie praktyczności. W przypadku Fiata większy Fastback ma oferować nie tylko bardziej dynamiczną sylwetkę, lecz także pojemniejszy bagażnik.
Benzyna, hybryda i elektryk
Jedną z najważniejszych przewag Fiata nad Dacią ma być szeroka gama układów napędowych. Producent zamierza wykorzystać możliwości platformy Smart Car, oferując zarówno tradycyjne jednostki spalinowe, jak i zelektryfikowane odmiany.
Przewidywana oferta obejmuje:
- Silnik benzynowy o mocy 100 KM.
- Układy miękkiej hybrydy o mocy 110 lub 145 KM.
- Wersję całkowicie elektryczną z silnikiem o mocy 113 KM i akumulatorem o pojemności 54 kWh.
Wariant elektryczny ma zapewniać zasięg około 400 km. To wartość, która powinna wystarczyć do codziennej eksploatacji i wielu podróży regionalnych, choć podczas dłuższych wyjazdów rodzinnych konieczne będzie uwzględnienie postojów na ładowanie. Na razie nie podano szczegółowych danych dotyczących szybkości uzupełniania energii.

fot. Fiat
Dacia Duster może obecnie przeciwstawić Fiatowi napędy benzynowe, hybrydowe oraz rozwiązania wykorzystujące LPG. Nie oferuje jednak odmiany całkowicie elektrycznej. Rumuńska marka ma za to inny atut: możliwość wyboru napędu na cztery koła, którego dostępności w nowych Fiatach dotychczas nie potwierdzono.
Cena ma być kluczowa
Fiat zakłada, że podstawowe odmiany Grizzly i Grizzly Fastbacka z silnikiem benzynowym o mocy 100 KM będą kosztować od 20 000 euro (ok. 87 370 zł). Co istotne, taka sama cena wyjściowa ma dotyczyć obu wersji nadwoziowych.
Jeśli producent zrealizuje swoje założenia, Grizzly stanie się bezpośrednim konkurentem niedrogich SUV-ów segmentu B i C. Szczególnie interesująco zapowiada się Fastback, który za porównywalne pieniądze ma oferować większy bagażnik i bardziej wyrazistą stylistykę.
Wybór między nim a Dusterem będzie jednak zależał również od wyposażenia, osiągów i rzeczywistych kosztów eksploatacji.
Powrót pomysłu na Multiplę
Ofensywa Fiata nie ogranicza się do samochodów rodzinnych. Podczas paryskiego salonu ta włoska marka zaprezentowała również koncepcyjny model Multiplina, nawiązujący do idei niewielkiego, wyjątkowo praktycznego pojazdu, który przed laty reprezentowała pierwsza Fiat 600 Multipla.

fot. Fiat
Nowy projekt ma wypełnić lukę między dwuosobowym Topolino a większym Fiatem 500. Jego najważniejsze założenia to cztery miejsca siedzące, długość około 3 metrów i napęd całkowicie elektryczny. Docelowa cena miałaby wynosić około 12 000 euro (ok. 52 420 zł).
Multiplina ma należeć do kategorii L7, obejmującej ciężkie czterokołowce. Nie będzie więc klasycznym samochodem osobowym podlegającym wszystkim wymaganiom homologacyjnym kategorii M1. Według przedstawionych założeń pojazd miałby być dostępny dla kierowców już od 16. roku życia, choć rzeczywiste uprawnienia będą zależały od przepisów obowiązujących w poszczególnych krajach.
Największym wyzwaniem konstrukcyjnym pozostaje masa. W przypadku czterokołowców kategorii L7 obowiązuje limit 450 kg bez akumulatorów trakcyjnych dla pojazdów przeznaczonych do przewozu osób. Zapewnienie czterech pełnowartościowych miejsc przy tak restrykcyjnym ograniczeniu okazuje się trudne. Fiat nadal pracuje nad rozwiązaniem tego problemu.
Wyścig o tanią mobilność
Multiplina może stać się odpowiedzią na rosnące zainteresowanie niedrogimi pojazdami elektrycznymi przeznaczonymi do poruszania się po mieście. Fiat chce jednak zaoferować coś więcej niż Topolino czy bliźniaczy Citroën Ami: możliwość przewiezienia czterech osób bez konieczności zakupu pełnowymiarowego samochodu.
W podobnym kierunku zmierzają projekty Citroëna 2CV i Dacii Hipster, których potencjalne wersje produkcyjne nie są spodziewane przed 2028 rokiem. Według francuskich doniesień mają one zapewniać około 200 km zasięgu i możliwość korzystania z dróg szybkiego ruchu, ale ich ceny mogą być wyższe.
Znaczenie niewielkich różnic cenowych
Guillaume Clerc, odpowiedzialny za ofertę produktową Fiata, zwraca uwagę na znaczenie nawet pozornie niewielkich różnic cenowych. W rozmowie przytoczonej przez francuski „L’Automobile Magazine” podkreślił:
12 000 euro to nie 15 000 euro, a wiele osób po prostu nie ma możliwości dołożenia brakujących 25%.
Ta kalkulacja dobrze pokazuje, do jakiej grupy klientów Fiat zamierza dotrzeć. Dla osób dysponujących ograniczonym budżetem różnica 3000 euro (ok. 13 106 zł) może przesądzić o zakupie. Jednocześnie czteroosobowa Multiplina wymaga pogodzenia niskiej ceny, niewielkiej masy i użyteczności, co będzie znacznie trudniejsze niż samo przygotowanie atrakcyjnego projektu nadwozia.
Włoski producent prowadzi już prace nad wersją seryjną, ale termin jej debiutu nie został jeszcze jednoznacznie określony. Jeśli uda się rozwiązać problemy konstrukcyjne i wyprzedzić konkurentów, Fiat może zdobyć istotną przewagę w segmencie, który dopiero zaczyna się rozwijać.






