Ford szykuje elektrycznego pickupa Fathom, którego podstawowa wersja ma kosztować 28 350 dolarów (ok. 105 921 zł). Samochód będzie pierwszym modelem wykorzystującym platformę Universal EV Platform, a jego produkcja ruszy w 2027 roku w gruntownie przebudowanych zakładach Louisville Assembly Plant.
Ford Fathom ma kosztować 28 350 dolarów
Fathom będzie średniej wielkości elektrycznym pickupem z akumulatorem o standardowym zasięgu. Ford ustalił cenę bazowej odmiany na 28 350 dolarów (ok. 105 921 zł), przy czym amerykańskie MSRP nie obejmuje podatków, rejestracji i dodatkowych opłat. Zamówienia przedpremierowe mają ruszyć na początku 2027 roku.
Ford nie podał jeszcze najważniejszych danych dotyczących zasięgu, ładowności czy możliwości holowania. Wiadomo natomiast, że kabina ma pomieścić pięć dorosłych osób, a producent zapowiada większą przestrzeń pasażerską niż w Toyocie RAV4. Do dyspozycji będą również przedni bagażnik oraz skrzynia ładunkowa.
Nowy Ford będzie składany inaczej niż typowy samochód
Znacznie ciekawsza od samej nazwy Fathom jest technologia jego produkcji. Ford całkowicie przebudował Louisville Assembly Plant, inwestując w zakład 2 mld dolarów (ok. 7,47 mld zł) i zastępując klasyczną linię montażową systemem określanym jako Universal EV Production System.
Zamiast przesuwać niemal kompletną karoserię przez kolejne stanowiska, Ford będzie równolegle składał trzy główne moduły: przednią część nadwozia, tylną część oraz strukturalny zespół podłogi z akumulatorem i elementami wnętrza. Dopiero po zamontowaniu większości podzespołów trzy części zostaną połączone.
Przednia i tylna część konstrukcji korzystają z dużych aluminiowych odlewów zastępujących wiele oddzielnych elementów tłoczonych i spawanych. Akumulator pełni natomiast funkcję strukturalnej podłogi, dzięki czemu fotele, konsole i wykładzinę można instalować jeszcze przed ostatecznym połączeniem konstrukcji auta.
Montaż ma być szybszy i łatwiejszy dla pracowników
Według Forda nowy system pozwala wykonywać więcej operacji jednocześnie i ogranicza konieczność pracy wewnątrz gotowego szkieletu nadwozia. Producent wylicza, że konieczność sięgania ponad błotniki została ograniczona o 84%, co ma zmniejszyć liczbę ruchów wymagających skręcania tułowia, pochylania się i wyciągania rąk.
Zmiany dotyczą także instalacji elektrycznej. Wiązka przewodów Fathoma ma być o ponad 1,2 km krótsza i około 10 kg lżejsza niż w pierwszej generacji elektrycznego SUV-a Forda. Mniejsza liczba części i łatwiejszy dostęp do podzespołów mają według firmy poprawić zarówno tempo pracy, jak i jakość montażu.
Ford podaje, że sam proces składania Fathoma będzie o 40% szybszy niż w przypadku obecnych samochodów powstających w Louisville. Część uzyskanego czasu zostanie jednak przeznaczona na dodatkową automatyzację i czynności związane z kontrolą jakości, dlatego całkowity czas produkcji ma ostatecznie skrócić się o 15% względem obecnego poziomu.
Oprogramowanie będzie aktualizowane jeszcze podczas montażu
Louisville Assembly Plant ma otrzymać najwyższy stopień automatyzacji końcowego montażu spośród wszystkich fabryk Forda. Jedną z nowych technologii jest stanowisko pozwalające programować moduły elektroniczne przed ich zamontowaniem w samochodzie.
Dotychczas aktualizacja przeprowadzana po zbudowaniu pojazdu mogła w przypadku wykrycia problemu trwać około 10 minut na samochód. Nowa infrastruktura, wykorzystująca m.in. prywatną sieć 5G, pozwoli wykonywać diagnostykę i kontrole jakości w czasie, gdy pojazd przemieszcza się przez kolejne etapy montażu.
Fathom dostanie BlueCruise, Apple Maps i zasilanie dwukierunkowe
Ford zapowiada także bogate wyposażenie elektroniczne. Każdy Fathom będzie przygotowany do obsługi systemu BlueCruise, a samochód zachowa kompatybilność z Apple CarPlay i Android Auto. Na liście wyposażenia znajdą się również cyfrowy kluczyk oraz dwukierunkowy przepływ energii, pozwalający wykorzystywać akumulator samochodu jako źródło zasilania.
Model ma otrzymać również bezpośrednią integrację Apple Maps z systemem nawigacyjnym pojazdu. Ford zapowiada m.in. prowadzenie po trasie dostosowane do samochodu elektrycznego i integrację nawigacji z funkcjami BlueCruise.
Pierwsze egzemplarze Fathoma powstaną w 2027 roku
Louisville Assembly Plant został pod koniec 2025 roku wyłączony z produkcji i w kolejnych miesiącach niemal całkowicie opróżniony z dotychczasowych urządzeń. Do lutego 2026 roku z hali usunięto maszyny i tysiące ton stalowych konstrukcji, przygotowując obiekt pod nowy system produkcji.
Ford zakłada, że prototypy wykonane z części o specyfikacji produkcyjnej zaczną zjeżdżać z linii w pierwszym kwartale 2027 roku. Samochody przeznaczone dla klientów mają pojawić się później w tym samym roku. Fathom będzie przy tym nie tylko nowym modelem, lecz także pierwszym praktycznym sprawdzianem sposobu produkcji, który Ford chce wykorzystywać w kolejnych samochodach opartych na Universal EV Platform.
Nazwa Fathom również została wybrana świadomie. Angielskie słowo oznacza zarówno dawną jednostkę mierzenia głębokości, jak i czasownik odnoszący się do dogłębnego zrozumienia. Ford wybrał ją po dziewięciomiesięcznym procesie obejmującym setki propozycji i badania grup docelowych.






