Nazwa TT wraca do łask. Ale tym razem pod skrzydłami Chińczyków

Geely oficjalnie pokazało nowego sedana z rodziny Galaxy i potwierdziło dla niego nazwę TT. To oznaczenie natychmiast budzi skojarzenia z Audi, ale chińska marka prowadzi sprawę w zupełnie inną stronę: auto jest dużym elektrycznym sedanem, a nie małym sportowym coupe.
Geely Galaxy TT mierzy 4999 mm długości, 1919 mm szerokości i 1479 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2920 mm. To od razu ustawia samochód bliżej dużych, rodzinno-biznesowych sedanów niż zabawkowych aut do weekendowej jazdy.
Zbieżność nazwy z Audi TT jest więc efektowna, ale konstrukcyjnie oba samochody grają w zupełnie innych ligach.
TT jako elektryczny sedan, nie sportowe coupe
Podstawowa wersja Galaxy TT otrzyma silnik elektryczny o mocy 333 KM. Najmocniejsze odmiany mają korzystać z dwóch jednostek, które razem rozwijają 578 KM. Maksymalna prędkość wynosi 180 km/h w słabszej konfiguracji i 210 km/h w mocniejszej. Geely planuje zaoferować trzy pojemności akumulatora: 52,4 kWh, 63,8 kWh oraz 75,2 kWh.
W zależności od wersji napędu i baterii sedan pokona od 540 do 725 km bez ładowania. To dane, które jasno pokazują, że TT ma być przede wszystkim autem elektrycznym do dłuższej jazdy, a nie wyłącznie pokazem stylistycznego sprytu.
Nazwa wybrana przez głosowanie
Oznaczenie TT zostało wybrane w publicznym głosowaniu. Wśród alternatyw znalazły się nazwy A8TT, A8, Star Chaser oraz Flowing Light. Trzeba przyznać, że przy tych propozycjach TT wygląda jak opcja najkrótsza, najłatwiejsza do zapamiętania i najmocniej „internetowa”. Producent łączy skrót TT z energią i dynamiką.
Według chińskiej marki jego brzmienie ma przypominać bicie serca, a samo oznaczenie może być rozwijane jako Trend & Technology, Time Tourist albo Turbo Turns. To już czysta zabawa marketingiem, ale przynajmniej Geely nie udaje, że przypadkiem weszło w bardzo rozpoznawalne dwie litery.
Audi TT zostaje tylko skojarzeniem
Audi TT nosiło nazwę nawiązującą do brytyjskiego wyścigu Isle of Man TT, czyli Tourist Trophy. Model niemieckiej marki został już wycofany z produkcji, więc Geely trafia z nowym oznaczeniem w moment, w którym legenda z Ingolstadt należy raczej do historii niż do salonów.
Nowe Galaxy TT nie próbuje jednak odtworzyć formuły Audi. Zamiast kompaktowego coupe pojawia się duży sedan z napędem elektrycznym, długim rozstawem osi i kilkoma wariantami baterii. Nazwa przyciągnie uwagę, ale realna walka odbędzie się na polu zasięgu, osiągów i ceny, gdy samochód trafi do sprzedaży.
Geely rozbudowuje rodzinę Galaxy
Galaxy TT nie będzie jedyną dużą nowością Geely. Chińczycy przygotowują także pełnowymiarowego SUV-a o nazwie Cruiser 700. Najdroższe odmiany tego modelu mają dostać hybrydowy układ napędowy o mocy 1128 KM. Widać więc szerszy plan: Geely mocno rozpycha linię Galaxy w różnych segmentach, od dużego elektrycznego sedana po potężnego SUV-a z hybrydowym napędem.
TT ma pełnić w tym układzie rolę auta, które już samą nazwą zapewnia sobie rozpoznawalność. A że połowa internetu zapyta najpierw „czy Audi o tym wie?”, to akurat marketingowy bonus, którego nie trzeba było dopisywać w konfiguratorze.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Land Rover zmienia plany dotyczące baby Defendera. Chodzi o rodzaj napędu

Changan DEEPAL S05 PHEV wjeżdża do Polski. Oferuje do 100 km zasięgu na samym prądzie

Porsche jak Hyundai. Taycan otrzymuje ten sam gadżet, który Koreańczycy stosują od dawna

Mercedes-AMG ma problem za kulisami. Brakuje części do aut GT3




