Hyundai Ioniq 5 N Essential – tańsza wersja, pełna moc

Hyundai zrobił ruch, którego wielu się nie spodziewało – wypuścił tańszą odmianę swojego elektrycznego hot-crossovera. Model Hyundai Ioniq 5 N Essential zadebiutował w Korei jako „wersja bazowa” –z ironią trzeba dodać, że to baza, która wciąż ma niemal wszystko. Producent obciął kilka dodatków, zostawiając pełne osiągi i agresywny pakiet stylistyczny. Czyli dokładnie odwrotnie niż w typowym scenariuszu oszczędzania na klientach.
Design bez kompromisów
Na pierwszy rzut oka nie da się odróżnić Essential od pełnoprawnego Ioniqa 5 N. Auto ma ten sam pakiet aerodynamicznych dokładek, 21-calowe kute felgi i pełne LED-y. Zawiedzeni mogą być tylko ci, którzy liczyli na stalowe obręcze w imię „esencji prostoty”. Wnętrze również nie zostało spłycone – Hyundai zostawił podwójne ekrany 12,3 cala, sportowe fotele, skórzaną kierownicę, dwustrefową klimatyzację i system audio Bose z ośmioma głośnikami.
Co usunięto z wyposażenia?
Tutaj zaczyna się lista oszczędności. Brakuje wyświetlacza HUD, ładowarki indukcyjnej i funkcji V2L, dzięki której można było zasilać urządzenia zewnętrzne prądem z akumulatora. Drobniejsze braki obejmują brak cyfrowego klucza, elektrycznych szyb z funkcją bezpieczeństwa w drugim rzędzie oraz inteligentnego systemu reflektorów. Systemy ADAS również zostały lekko przycięte, choć i tak zestaw pozostaje obszerny.
Pełne osiągi bez kompromisów
Pod względem technicznym nie ma mowy o żadnym kompromisie. Dwa silniki elektryczne rozwijają 609 KM (448 kW), a akumulator ma 84 kWh pojemności. Standardem pozostaje mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu na tylnej osi. Hyundai zostawił wszystkie charakterystyczne smaczki: N e-Shift, N Launch Control, N Pedal, N Drift Optimizer Pro, N Torque Distribution oraz N Active Sound +.
Cena i opcje w Korei
Największa różnica dotyczy ceny. Po lokalnych dopłatach Hyundai Ioniq 5 N Essential kosztuje 74,9 mln wonów, czyli około 194 000 zł. To o 2,5 mln wonów mniej (ok. 6500 zł) niż wersja standardowa. Dla porównania, w USA jedyny oferowany wariant Ioniqa 5 N startuje od 66 200 dolarów (ok. 240 000 zł), a w Polsce – „już od 336 900 zł”. Lista opcji wygląda jak cennik w dobrym hotelu:
- pakiet Comfort Plus za 590 000 wonów (około 1540 zł) – podgrzewane tylne siedzenia, rolety w tylnych oknach i elektrycznie składana kanapa,
- Parking Assist Lite za 900 000 wonów (około 2340 zł) – bez zdalnego parkowania,
- folie ochronne nadwozia za 380 000 wonów (około 990 zł),
- pakiet wnętrza Alcantara za 550 000 wonów (około 1430 zł),
- Walk-in Interior za 300 000 wonów (około 770 zł).
Co dalej dla gamy N?
Hyundai nie zamierza zwalniać tempa. Po premierze Ioniqa 6 N, marka praktycznie potwierdziła powstanie mniejszego hot-hatcha Ioniq 3 N oraz nowej generacji i20 N z napędem hybrydowym. Linia N rośnie, a Essential jest kolejnym dowodem, że sportowy charakter można podać w tańszym, ale wciąż pełnym smaku opakowaniu.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Jaecoo J9 może trafić do Polski. Chiński gigant ma podgryźć m.in. BMW X7 i spółkę

S6 ma domknąć Pomorze przed wakacjami. Kierowcy mogą pojechać nowym odcinkiem jeszcze w czerwcu

Dodge Charger dostanie mocarną wersję. Hellcat wraca do gry

Ferrari Luce wygląda jak prowokacja na kołach. Teraz rynek oceni, czy jest tego warta



