Hyundai publicznie pokazał piątą generację Tucsona, a wraz z nią odmianę XRT o bardziej terenowej stylistyce. Nowy SUV ma kanciaste nadwozie, większe wymiary i całkowicie przeprojektowane wnętrze, choć podane przez producenta gabaryty dotyczą auta pokazanego w Korei, a nie przyszłej specyfikacji europejskiej.
Hyundai Tucson zmienił styl niemal od podstaw
Nowa generacja Tucsona wyraźnie odcina się od poprzednika. Hyundai zastosował język stylistyczny Art of Steel, dlatego zaokrąglone i mocno rzeźbione powierzchnie ustąpiły miejsca bardziej geometrycznym liniom. Przód otrzymał pionowe światła do jazdy dziennej w kształcie litery H oraz wąski, poziomy element świetlny.
Po bokach uwagę zwracają mocno zaznaczone nadkola oraz prostsze powierzchnie drzwi. Z tyłu pojawiły się trójwymiarowe lampy o pryzmatycznej formie, a motyw pionowych i poziomych elementów świetlnych nawiązuje do przedniej części samochodu.
Nowy Tucson ma 470 cm długości
Pokazana przez Hyundaia wersja ma 470 cm długości, 190 cm szerokości i 168 cm wysokości. Rozstaw osi wynosi 278 cm. W porównaniu z poprzednikiem długość zwiększyła się o 6 cm, szerokość o 4 cm, a rozstaw osi – o 3 cm.
Zmiany przełożyły się również na przestrzeń w kabinie. Nad głowami pasażerów drugiego rzędu przybyło 2,9 cm, a tylne drzwi mogą otwierać się pod kątem 83 stopni zamiast dotychczasowych 73 stopni. Powinno to ułatwiać między innymi zajmowanie miejsca z tyłu oraz korzystanie z fotelików dziecięcych.

fot. Hyundai
Trzeba jednak zachować ostrożność przy odnoszeniu tych liczb do naszego rynku. Obecna generacja Tucsona występuje w różnych wersjach nadwoziowych zależnie od regionu, a europejski samochód jest krótszy od wariantów oferowanych m.in. w Korei czy Ameryce Północnej.
Tucson XRT stawia na bardziej terenowy wygląd
Wraz ze zwykłym Tucsonem Hyundai zaprezentował odmianę XRT. Otrzymała ona własny prostokątny wzór osłony chłodnicy, bardziej masywne osłony dolnych części zderzaków, czarne nakładki na nadkola i inne obręcze. Nakładki mają wzór inspirowany kutym włóknem węglowym, a ciemne wykończenie zastosowano również wokół szyb.
Zmieniono także tylny zderzak, a we wnętrzu przewidziano charakterystyczne wzory tapicerki, ciemne elementy dekoracyjne i ochronne dywaniki. W klapie bagażnika znalazło się dodatkowo oświetlenie LED przeznaczone do doświetlania przestrzeni za samochodem, co może przydać się podczas postoju poza utwardzonymi drogami.
Na razie nie ma jednak podstaw, aby traktować XRT jak pełnoprawny wariant terenowy. Hyundai nie podał informacji o zwiększonym prześwicie, specjalnie zestrojonym zawieszeniu, oponach terenowych czy innych istotnych zmianach mechanicznych. Do czasu publikacji pełnej specyfikacji XRT należy więc postrzegać przede wszystkim jako bardziej terenowo stylizowaną odmianę Tucsona.
W środku duży ekran, ale fizyczne przyciski nie zniknęły
Kabina również nie przypomina wnętrza obecnego modelu. Deska rozdzielcza ma poziomy układ z dużym centralnym ekranem systemu multimedialnego, natomiast przed kierowcą znalazł się wąski wyświetlacz zestawu wskaźników. Nowa kierownica została spłaszczona zarówno u góry, jak i u dołu.
Hyundai nie przeniósł jednak wszystkich funkcji na ekran dotykowy. Pod wyświetlaczem nadal znajdują się fizyczne elementy sterowania, co odróżnia Tucsona od części nowych modeli idących niemal całkowicie w obsługę dotykową.

fot. Hyundai
Producent przewidział również dwa miejsca do bezprzewodowego ładowania telefonów, uchwyt na kartę przy nawiewie kierowcy oraz dodatkowy schowek ukryty w środkowej części konsoli. To drobiazgi, ale w rodzinnym SUV-ie mogą mieć większe znaczenie niż kolejny efektowny element oświetlenia.
Hybrydowy Tucson dostanie mocniejszy napęd
Hyundai potwierdził już, że nowa generacja będzie oferowana również jako hybryda. Układ wykorzystujący turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra ma osiągać 245 KM mocy systemowej. Szczegóły dotyczące pozostałych wersji napędowych i ich dostępności na poszczególnych rynkach nie zostały jeszcze przedstawione.
Wciąż nie wiadomo również, jak dokładnie będzie wyglądała gama europejskiego Tucsona. Samochód pokazany w Korei daje jednak bardzo wyraźny obraz kierunku, w którym zmierza model: będzie bardziej kanciasty, przestronniejszy i wizualnie bliższy najnowszym SUV-om Hyundaia.
W przypadku Europy kluczową niewiadomą pozostaje jednak natomiast to, czy ponownie otrzymamy krótszą odmianę nadwozia.
















