Świętokrzyska policja oficjalnie odniosła się do medialnych doniesień o wypadku, w którym miała uczestniczyć Kinga Duda. Funkcjonariusze potwierdzili, że na S7 Jaguar kierowany przez kobietę zjechał z drogi i uderzył w bariery, jednak nie potwierdzili personaliów kierującej. Wiadomo natomiast, że była ona trzeźwa i po zdarzeniu trafiła do szpitala.
Policja potwierdza zdarzenie z udziałem Jaguara na S7
Do zdarzenia doszło w niedzielę 20 września przed godz. 21:30 w miejscowości Szewce na świętokrzyskim odcinku drogi ekspresowej S7. Jak przekazała policja, kobieta prowadząca Jaguara zjechała z drogi i uderzyła w bariery energochłonne.
Podkomisarz Maciej Ślusarczyk z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach przekazał serwisowi Kontakt24:
Zdarzenie miało miejsce przed godziną 21.30. Kobieta w wieku 30 lat zjechała z drogi samochodem marki Jaguar i uderzyła w bariery.
Informacje przekazane przez policję potwierdzają więc sam przebieg zdarzenia opisywanego wcześniej przez media. Funkcjonariusze nie ujawnili jednak nazwiska kierującej i tym samym oficjalnie nie potwierdzili, że za kierownicą siedziała Kinga Duda.
Tożsamość córki byłego prezydenta Andrzeja Dudy jako uczestniczki zdarzenia podał wcześniej lokalny serwis „Echo Dnia”, a następnie informację powieliły ogólnopolskie media.
Kierująca była trzeźwa. Po zdarzeniu trafiła do szpitala
Policja potwierdziła również, że kobieta prowadząca Jaguara była trzeźwa. Po uderzeniu samochodu w bariery została przewieziona do szpitala, jednak jej życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.
Podkomisarz Maciej Ślusarczyk tak opisał stan kierującej:
Sytuacja skończyła się wizytą w szpitalu, ale nie było zagrożenia życia.
Według informacji uzyskanych przez Onet kobieta jeszcze tej samej nocy opuściła placówkę medyczną. „Echo Dnia” podawało, że nastąpiło to po północy.
Policja bada przyczynę. Na S7 mocno padało
Przyczyna utraty panowania nad Jaguarem nie została dotąd oficjalnie przesądzona. Policja prowadzi czynności mające ustalić dokładny przebieg zdarzenia i zwraca uwagę na trudne warunki panujące wówczas na drodze.
Podkomisarz Maciej Ślusarczyk w rozmowie z „Faktem” zwrócił uwagę na intensywne opady:
Trzeba wziąć pod uwagę, że panowały trudne warunki na drodze, ponieważ był silny opad deszczu.
Nie oznacza to jednak, że deszcz został już wskazany jako bezpośrednia przyczyna zdarzenia. Funkcjonariusze nadal ustalają, dlaczego kierująca straciła panowanie nad samochodem.
Media wskazują na Kingę Dudę, policja nie ujawnia personaliów
Pierwsze informacje o zdarzeniu pojawiły się jeszcze w niedzielny wieczór. Lokalny serwis „Echo Dnia” ustalił, że Jaguarem miała kierować Kinga Duda, córka byłego prezydenta, Andrzeja Dudy. Według tych doniesień kobieta straciła panowanie nad autem, a samochód uderzył w bariery energochłonne.
Późniejsze wypowiedzi policji potwierdziły miejsce, czas, markę samochodu, uderzenie w bariery, trzeźwość kierującej oraz jej przewiezienie do szpitala. Służby pozostają jednak przy zasadzie nieujawniania personaliów uczestników takich zdarzeń, dlatego udział Kingi Dudy pozostaje informacją podawaną przez media, a nie oficjalnie potwierdzoną przez policję.






