Wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle, omijanie opuszczonych rogatek czy wjechanie na tory bez możliwości ich opuszczenia mają oznaczać zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące. Rada Ministrów przyjęła projekt zaostrzający sankcje za najpoważniejsze wykroczenia na przejazdach kolejowo-drogowych.
Nie tylko za czerwone światło
Najważniejsza zmiana dotyczy czasowego zatrzymywania prawa jazdy. Nowa sankcja ma obejmować kilka zachowań, które stwarzają szczególnie duże zagrożenie na przejazdach kolejowych.
Prawo jazdy ma być zatrzymywane na trzy miesiące za:
- omijanie opuszczonych zapór lub półzapór,
- wjazd na przejazd podczas opuszczania zapór albo przed ich całkowitym podniesieniem,
- wjazd przy czerwonym świetle, czerwonym świetle migającym lub dwóch naprzemiennie migających czerwonych sygnałach,
- wjazd na przejazd, gdy po jego drugiej stronie nie ma miejsca umożliwiającego kontynuowanie jazdy.
Ostatnia sytuacja może dotyczyć chociażby kierowcy, który wjedzie na tory mimo korka znajdującego się za przejazdem. Po zmianach konsekwencją takiego zachowania ma być nie tylko mandat i punkty karne, lecz również trzymiesięczna utrata prawa jazdy.
Dziś grozi 2000 zł i 15 pkt
Obecne przepisy przewidują za najpoważniejsze wykroczenia na przejazdach kolejowych mandat w wysokości 2000 zł i 15 punktów karnych. Jeżeli kierowca ponownie dopuści się tego samego wykroczenia w ciągu dwóch lat, mandat wzrasta do 4000 zł.
Projekt przyjęty przez rząd idzie więc o krok dalej i wprowadza sankcję bezpośrednio dotyczącą uprawnień do kierowania. Zmiany przygotowało Ministerstwo Infrastruktury.
Zakaz prowadzenia
Projekt nie ogranicza się do wykroczeń. Ministerstwo Infrastruktury przewidziało także obligatoryjne zakazy prowadzenia pojazdów w przypadku poważniejszych przestępstw popełnionych na przejazdach kolejowych.
W razie skazania za spowodowanie katastrofy w komunikacji lub wypadku komunikacyjnego na przejeździe kolejowym zakaz prowadzenia pojazdów ma wynosić co najmniej trzy lata. Przy sprowadzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy minimalny okres zakazu ma wynosić rok.
Przyspieszenie zmiany przepisów
Bezpośrednim impulsem do zaostrzenia prawa był wypadek w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Według wstępnych ustaleń kierujący pojazdem ciężarowym wjechał na tory mimo sygnału świetlnego zabraniającego wjazdu i doszło do zderzenia z pociągiem InterCity.
W wyniku zdarzenia wykoleiła się lokomotywa oraz dwa pierwsze wagony. Pociągiem podróżowało co najmniej 114 osób, w tym troje członków załogi. Do szpitali trafiło 10 osób, a jedna osoba zginęła.
Jeszcze przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk odniósł się do planowanego zaostrzenia sankcji:
Wiem, że to jest trudna decyzja. Praca kierowców, szczególnie ciężarówek, jest bardzo wymagająca i trudna, ale nie możemy ryzykować ludzkim życiem. Mam nadzieję, że wszyscy rozumieją potrzebę wprowadzenia tych przepisów.
Kierowcy wjeżdżają na czerwonym
Skala naruszeń rejestrowanych automatycznie pokazuje, że problem nie ogranicza się do pojedynczych przypadków. W ramach Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym działa obecnie 10 urządzeń systemu Red Light zainstalowanych na przejazdach kolejowo-drogowych.
Od początku roku do końca sierpnia urządzenia te zarejestrowały około 4,5 tys. wykroczeń. Najwięcej odnotowano w Warszawie.
Resort infrastruktury uzasadnia zaostrzenie prawa specyfiką zdarzeń na styku dróg i kolei. Wypadki na przejazdach stanowią niewielką część wszystkich zdarzeń drogowych, ale ich skutki mogą być szczególnie poważne ze względu na masę i prędkość pociągów. Przyjęcie projektu przez rząd nie oznacza jeszcze wejścia nowych sankcji w życie – projekt musi przejść dalszą procedurę legislacyjną.






