Infiniti QX65 Monograph – duch FX powraca, by stawić czoła Genesisowi GV80 i Lexusowi RX

Infiniti przywiozło na Monterey Car Week koncepcyjny QX65 Monograph – coupe-crossover, który wprost nawiązuje do legendarnego FX i ma ambicje podgryźć klientów Genesisa GV80 czy Lexusa RX. To niemal gotowy projekt produkcyjny, którego premiera może nastąpić szybciej, niż się spodziewamy.
Powrót legendy z nowym pazurem
Infiniti FX, sprzedawany od 2002 do 2013 roku (a następnie jako QX70 do 2017), był jednym z pionierów w segmencie sportowych crossoverów. Teraz marka próbuje odtworzyć tamtą magię, prezentując QX65 Monograph – koncept z jasnym sygnałem: wracamy do gry w segmencie, który sami kiedyś współtworzyliśmy. Monograph w nazwie oznacza, że to wciąż projekt koncepcyjny, ale patrząc na proporcje i detale, trudno spodziewać się wielkich zmian w wersji seryjnej. Auto ma wyglądać tak dobrze pod każdym kątem, by skusić nawet najbardziej lojalnych klientów konkurencji. 
Stylistyka: klasyczne motywy w nowym wydaniu
Przód zdobi szeroka osłona chłodnicy z podświetlanym logo, którą flankują smukłe światła dzienne typu „piano key” oraz osobne reflektory ulokowane niżej, nad pionowymi kurtynami powietrznymi. Całość uzupełniają duże wloty w zderzaku i akcenty inspirowane bambusowym lasem. Profil zdradza miękkie linie konceptu Artistry in Motion, łagodnie opadający dach i przeszkloną kabinę przypominającą to, co znamy z FX.
Kontrastowy czarny dach, czarne nakładki progów i nadkoli oraz 22-calowe, dwukolorowe felgi o turbinowym wzorze podkreślają sportowy charakter. Smukła, brązowa listwa przy linii szyb optycznie oddziela dach od reszty nadwozia. Twilight – nowy lakier w odcieniach czerwieni i złota, zmieniających ton w zależności od światła – dodaje charakteru. Tył zdobi zintegrowany spojler, trójwymiarowy pas świetlny z pionowymi zakończeniami inspirowanymi lotkami samolotów oraz masywny zderzak z elementami przypominającymi dyfuzor. 
Napęd – benzyna czy jednak prąd?
Infiniti nie ujawnił wnętrza ani szczegółów technicznych konceptu, ale układ przodu bez dużych wlotów i brak końcówek wydechu rodzą spekulacje o wersji elektrycznej. Mimo to tradycja nazewnictwa marki i zdjęcia prototypów z obrotomierzem sugerują, że pierwsza odsłona będzie spalinowa. Bazując na QX60, można spodziewać się 2-litrowego, turbodoładowanego silnika VC-Turbo o mocy 268 KM i momencie 387 Nm, połączonego z 9-biegową automatyczną skrzynią i napędem na przód lub obie osie. Niewykluczona jest także hybryda oparta na platformie Nissana.
Premiera – szybciej, niż myślisz
Jeśli Infiniti powtórzy tempo z QX80 Monograph (koncept w sierpniu 2023, wersja seryjna w marcu 2024), QX65 może zadebiutować już w 2026 roku, a pierwsze szczegóły poznamy jeszcze pod koniec bieżącego roku. Infiniti stawia na mieszankę elegancji i muskularnych proporcji. Jak powiedział Alfonso Albaisa, szef stylistyki marki:
Rzeźbiony z ukrytą nutą prędkości i elegancji, połączoną z bardzo muskularnymi, silnymi proporcjami – a wszystko zwieńczone zaskakującą sylwetką fastbacka.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

F1 wraca po pięciu tygodniach. W Miami od razu sprint, Antonelli jako lider i widmo burzy

Omoda & Jaecoo rosną w zawrotnym tempie. Wystarczyły tylko 3 lata

SEAT Leon z rabatem do 15 000 zł i dostępny od ręki

Ferrari poprawia Purosangue. Pod maską nadal 725 KM, ale ma być więcej emocji




































