Raport J.D. Power: auta coraz bardziej „cyfrowe”, a właściciele coraz bardziej poirytowani

Najnowsze badanie J.D. Power pokazuje, że po trzech latach użytkowania samochody sprawiają dziś właścicielom więcej problemów niż rok wcześniej, a największym źródłem frustracji bywa elektronika i oprogramowanie.
Na liście usterek dominują multimedia i integracja ze smartfonem, a aktualizacje OTA rzadko przynoszą odczuwalną poprawę. Co ciekawe, segment premium wypada słabiej w większości badanych kategorii, a napędy zelektryfikowane zgłaszają więcej problemów niż klasyczne spalinowe.
J.D. Power mierzy niezawodność wskaźnikiem PP100, czyli liczbą zgłoszonych problemów na 100 pojazdów po trzech latach użytkowania. W praktyce działa to prosto: im niższy wynik, tym lepiej. W badaniu wykorzystano odpowiedzi 33 268 właścicieli aut z rocznika 2023, zbierane między grudniem 2024 a listopadem 2025 roku.
Więcej problemów po trzech latach
Średnia dla całej branży wyniosła 204 PP100 po trzech latach użytkowania. To o 2 PP100 więcej niż w 2025 roku. J.D. Power zwraca uwagę, że to najwyższy rezultat od czasu przeprojektowania metodologii badania w 2022 roku.
Infotainment i smartfon na czele listy usterek
Najwięcej zastrzeżeń dotyczy systemów infotainment, które w badaniu uzyskały 56,7 PP100. Na drugim miejscu znalazły się problemy z elementami zewnętrznymi nadwozia: 27,5 PP100, w tym m.in. hałasy dobiegające do kabiny.
W obszarze łączności ze smartfonem po raz trzeci z rzędu najczęściej zgłaszanym problemem jest współpraca z Android Auto i Apple CarPlay: 8,9 PP100. Do tego dochodzą kłopoty z:
- fabrycznym Bluetooth: 5,5 PP100
- bezprzewodowymi ładowarkami: 5,1 PP100
- aplikacjami producentów: 4,7 PP100
Łącznie daje to 24,2 PP100, czyli niemal połowę wszystkich problemów w kategorii infotainment.
Aktualizacje OTA: częste, ale efekt bywa skromny
Czterech na dziesięciu badanych deklaruje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy ich auto otrzymało aktualizację oprogramowania. Tylko 27% twierdzi, że aktualizacja przyniosła realną poprawę, a 58% nie zauważyło różnicy. Zdalnie wykonano 63% aktualizacji, a auta objęte takim procesem odnotowały niemal 14% wzrost liczby problemów (2,5 PP100).
W praktyce to bolesny paradoks: aktualizacja ma „naprawiać”, ale potrafi też dołożyć nowe tarcia w codziennej obsłudze. Gdy samochód zaczyna przypominać komputer na kołach, kod staje się kolejnym elementem, który może się nie dogadać z resztą.
Premium wypada gorzej, choć lider jest wyraźny
W segmencie marek premium liczba problemów wzrosła o 8 PP100, do poziomu 217 PP100. Różnica między markami premium a masowymi zwiększyła się do 17 PP100 na niekorzyść tych pierwszych. Segment premium wypada słabiej w siedmiu z dziewięciu badanych kategorii, szczególnie w obszarze funkcji, sterowania i wyświetlaczy oraz wrażeń z jazdy.
Najlepiej wśród marek premium wypadł Lexus z wynikiem 151 PP100. Kolejne miejsca zajęły Cadillac (175 PP100) i Porsche (182 PP100).
W popularnych markach też są wygrani
W segmencie marek popularnych liderem drugi rok z rzędu został Buick z wynikiem 160 PP100. Dalej uplasowały się MINI (168 PP100) oraz Chevrolet (178 PP100). Wśród modeli najwyżej oceniono Lexus IS, który uzyskał najlepszy wynik w całym badaniu.
Toyota Motor Corporation zdobyła łącznie osiem nagród modelowych, m.in. dla modeli Lexus IS, UX, GX oraz Toyoty Corolli, Camry, Tacomy, Sienny i 4Runnera.
Napędy zelektryfikowane z większą liczbą zgłoszeń
Najwięcej problemów zgłoszono w przypadku hybryd plug-in (PHEV): 281 PP100, co oznacza wzrost o 39 PP100 rok do roku. Samochody elektryczne (BEV) osiągnęły 237 PP100 (+14), a klasyczne hybrydy 213 PP100 (+14). Dla porównania auta spalinowe poprawiły wynik do 198 PP100 (–2), stając się najmniej problematycznym typem napędu w zestawieniu.
Jason Norton, dyrektor ds. benchmarkingu motoryzacyjnego w J.D. Power, wiąże wagę niezawodności z tym, że właściciele coraz dłużej zatrzymują samochody:
Gdy auta zostają z właścicielami na dłużej, długoterminowe doświadczenie użytkownika zyskuje kluczowe znaczenie. Producenci powinni dostarczać realne ulepszenia w aktualizacjach oraz wyraźnie komunikować ich sens i korzyści.
Wniosek z badania jest czytelny: im bardziej samochód staje się cyfrową platformą, tym częściej zawodzi nie mechanika, lecz oprogramowanie. A tego nie zawsze da się „wyciszyć” wizytą w serwisie, nawet jeśli zawieszenie nic nie stuka.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Russell rozbił bank w Melbourne. Mercedes z pierwszego rzędu, Verstappen odpadł po kraksie

SAIC Z7 wygląda jak Porsche Taycan, ale kosztuje ułamek jego ceny

Leclerc widzi siłę Mercedesa. Ferrari ma nad czym pracować w Melbourne

Alonso rozczarowany, Aston Martin bez zapasów. Honda wpędziła zespół w kryzys już przed startem sezonu



