⏱️ 4 min.

Sedany w Europie zjeżdżają na pobocze. Nawet modele premium zaczynają pękać

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

14-12-2025 09:12
Alfa Romeo Giulia i Stelvio Quadrifoglio Collezione: czerwone, wściekłe i limitowane

Europa przez lata kochała sedany, ale ostatnio traktuje je niczym gatunek zagrożony: najpierw wyparły je kombi, potem SUV-y, a teraz nawet segment premium dostaje kolejne rysy. Co ciekawe, problem dotyczy całej klasy średniej w wydaniu premium, która w 2025 roku wyraźnie osłabła.

Jeszcze w latach 90.XX wieku  sedany europejskich marek były na ulicach normalnością. Później klienci przerzucali się na praktyczniejsze kombi, a z czasem na crossovery i SUV-y. I tak, sedan nadal ma zalety, tylko że w Europie zalety coraz rzadziej wygrywają z modą.

Dlaczego sedan wciąż ma sens, ale traci sens rynkowo?

Sedan ma kilka oczywistych przewag, które nie zniknęły tylko dlatego, że zmieniły się trendy. Dzięki oddzielnemu bagażnikowi bywa cichszy w trasie i potrafi być nieco sztywniejszy konstrukcyjnie. Cena tej „kulturalności” to gorszy dostęp do przestrzeni bagażowej, ale nie każdy musi dwa razy do roku ładować do auta pralkę albo kartony po przeprowadzce.

Mainstream oddał pole. Passat był ostatnim z „dużych”

Jednym z ostatnich naprawdę istotnych sedanów w segmencie popularnym był Volkswagen Passat. Tyle że w aktualnym wydaniu z oznaczeniem B9 Niemcy postawili już tylko na jedną wersję nadwozia, czyli. To symboliczne, bo jeśli nawet Passat przestał być sedanem, to znaczy, że rynek przestał widzieć w nim „domyślny wybór”.

Premium też zaczęło odpuszczać, choć udawało twardziela

Ubytek sedanów widać także w segmencie premium, gdzie trójbryłowa sylwetka jeszcze niedawno uchodziła za element dobrego tonu. Tyle że jej pozycja nie była już tak nietykalna jak kiedyś. Audi pokazało to dobitnie: nowe Audi A5 (które zastąpiło wcześniejsze linie A4 i A5) nie jest typowym sedanem, tylko liftbackiem.

BMW wciąż trzyma się tradycyjnego układu w powoli schodzącym ze sceny BMW 3 aktualnego generacji, ale jednocześnie daje alternatywę w postaci technicznie spokrewnionego BMW 4 GranCoupé z nadwoziem typu liftback. W praktyce wygląda to jak bezpiecznik: „jak ktoś chce klasycznie, proszę bardzo, ale jak chce wygodniej, to też mamy odpowiedź”.

Liczby z Europy: spadki są twarde, a rynek skurczył się jako całość

Spadek popytu na sedany dobrze pokazują europejskie rejestracje za pierwszych 10 miesięcy 2025 roku (styczeń–październik). Według danych przytoczonych poniżej, sprzedaż BMW 3 w Europie spadła o 23%. Mercedes-Benz C stracił 14%. Co ważne: to nietylko historia o tym, że „sedany przegrały”.

Cały rynek średniej klasy premium w Europie skurczył się w 2025 roku o 30%. Innymi słowy, nawet gdyby sedany nagle wróciły do łask, i tak miałyby trudniej, bo tort stał się mniejszy. Poniżej zestawienie sprzedaży modeli premium klasy średniej w Europie (styczeń–październik 2025), wraz ze zmianą rok do roku:

  • BMW 3: 60 237 szt., zmiana: -23%
  • Audi A5: 53 483 szt., zmiana: brak danych
  • Mercedes-Benz C: 41 355 szt., zmiana: -14%
  • BMW i4: 36 982 szt., zmiana: -1,6%
  • Volvo S60/V60: 16 476 szt., zmiana: -35%
  • Polestar 2: 14 099 szt., zmiana: -26%
  • BMW 4: 10 081 szt., zmiana: -12%
  • Audi A4: 3467 szt., zmiana: -94%
  • Alfa Romeo Giulia: 2825 szt., zmiana: -20%
  • DS 8: 798 szt., zmiana: brak danych

Gdzie ten segment jeszcze się trzyma i kto się po sedany?

Najwięcej aut z tej kategorii sprzedaje się w Niemczech, które odpowiadały za 37% rynku. Na drugim miejscu znajduje się Wielka Brytania z 16%, dalej Włochy (6,2%), Szwecja (4,7%) oraz Polska i Francja ex aequo po 4,2%. Równie ciekawie wygląda struktura napędów.

Najczęściej wybierane są silniki benzynowe (33%). Dalej znalazły się diesle (27%), następnie auta elektryczne (około 22%), a hybrydy plug-in stanowią 19%. To rozkład, który mówi jedno: Europa jednocześnie zmienia się i upiera przy starych przyzwyczajeniach.

Czy sedany całkowicie znikną w Europie?

Wniosek z tej układanki nie brzmi: „sedany umarły”. Raczej: sedany przestały być obowiązkowe, a segment średniej klasy premium dostaje rynkowy cios, bo klienci masowo wybierają SUV-y. Jeśli trend się utrzyma, sedany w Europie mogą stać się niszą – nawet w segmencie premium – bo producenci nie będą utrzymywać wielu odmian nadwozi tam, gdzie popyt maleje.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

Uwielbiam samochody… dopóki nie trzeba płacić za paliwo i ubezpieczenie. Na szczęście pisanie o nich jest darmowe.