⏱️ 4 min.

Jeep Renegade 2027 po liftingu. Najważniejsze zmiany są we wnętrzu

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

27-03-2026 19:03
Jeep Renegade 2027 po liftingu. Najważniejsza zmiana nie jest na zewnątrz

Jeep odświeżył Renegade na rok modelowy 2027 w Brazylii. Ma subtelnie zmienione nadwozie, całkiem nową deskę rozdzielczą i po raz pierwszy w tym regionie wersję z układem mild hybrid. Największa zmiana nie dotyczy jednak stylizacji, lecz napędu i funkcjonalności kabiny.

W gamie zaszła też ważna zmiana porządkowa. Wersja Willys, wcześniej oferowana jako edycja limitowana, teraz przejęła rolę topowej odmiany po Trailhawku i jest dostępna wyłącznie z napędem na cztery koła.

Delikatne poprawki nadwozia, ale z praktycznym efektem

Renegade dostał przeprojektowane przedni i tylny zderzak oraz nowe plastikowe osłony nadwozia. Te zmiany nie służą wyłącznie wyglądowi, bo poprawiają też kąty natarcia i zejścia, a przy okazji zwiększają długość auta do 4270 mm. Z przodu zmieniono również charakterystyczny grill z siedmioma szczelinami. W centralnej części pojawiły się wkładki poprawiające aerodynamikę, podczas gdy reflektory pozostały bez zmian względem liftingu z 2022 roku. Jeep Renegade 2027 po liftingu. Najważniejsza zmiana nie jest na zewnątrz Willys wyróżnia się czerwonymi akcentami na zderzakach, nowymi naklejkami i 17-calowymi felgami aluminiowymi z oponami o mieszanym, terenowym charakterze. Klienci nadal mogą sięgnąć po dodatki z katalogu Mopar, w tym relingi dachowe i stopnie boczne.

Wnętrze zmieniło się mocniej niż karoseria

Największa przebudowa objęła kabinę. Jeep przeprojektował deskę rozdzielczą, inspirując się większym Compassem, a centralny ekran o przekątnej 10,1 cala osadzono wyżej, by poprawić widoczność. Łączność bezprzewodowa ze smartfonem jest teraz wyposażeniem standardowym. W wybranych wersjach pojawia się też zaktualizowany system multimedialny z usługami online i integracją z Alexą.

Na liście nowości są również tylne nawiewy oraz chłodzona ładowarka indukcyjna. Już od podstawowej wersji Altitude standard obejmuje dwustrefową klimatyzację, 7-calowy cyfrowy zestaw wskaźników i kamerę cofania.

Mild hybrid trafia do Renegade w Ameryce Południowej

Do tej pory południowoamerykański Renegade korzystał wyłącznie z silników spalinowych. Po modernizacji wersje Longitude i Sahara dostają ulepszoną jednostkę 1.3 turbo flex-fuel połączoną z układem mild hybrid 48 V. Moc układu pozostała bez zmian i wynosi 178 KM, a napęd trafia na przednie koła przez 6-biegowy automat.

Jeep deklaruje, że taki zestaw poprawia zużycie paliwa w mieście o 7% i ogranicza emisję CO2 o 8%. Podstawowa Altitude oraz topowy Willys zachowują niezelektryfikowany silnik 1.3 turbo flex, przystosowany do pracy na benzynie i etanolu. W Willys współpracuje on z 9-biegową automatyczną skrzynią, stałym napędem 4×4, reduktorem, blokadą tylnego mechanizmu różnicowego i pięcioma trybami jazdy: Auto, Snow, Sand, Mud oraz Rock. Jeep Renegade 2027 po liftingu. Najważniejsza zmiana nie jest na zewnątrz

Ceny w Brazylii spadły, a środek oferty potaniał

Jeep uruchomił już zamówienia w Brazylii. Cennik wygląda następująco:

  • Altitude: 129 990 R$ (ok. 92 345 zł)
  • Longitude: 158 690 R$ (ok. 112 733 zł)
  • Sahara: 175 990 R$ (ok. 125 023 zł)
  • Willys: 189 490 R$ (ok. 134 614 zł)

Longitude kosztuje teraz o 7000 R$ mniej niż wcześniej, czyli o około 4973 zł mniej. Sahara utrzymała cenę poprzednika, a Willys został wyceniony na tym samym poziomie, co wycofany Trailhawk.

To lifting na przeczekanie przed nową generacją

To odświeżenie ma utrzymać Renegade przy życiu, zanim Jeep wprowadzi do Ameryki Południowej mniejszego Avengera, który ma być lokalnie produkowany w Brazylii. Równolegle trwają prace nad nową generacją Renegade’a. Nowy model ma zadebiutować w Europie do 2027 roku, a w Ameryce Południowej pojawić się bliżej końca dekady.

Auto przejdzie na nową platformę Stellantis i ma być oferowane z kilkoma rodzajami napędu, bo koncern odszedł od wcześniejszego planu, w którym przyszłość modelu miała być wyłącznie elektryczna.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

Redaktor działu Porady
Uwielbiam samochody… dopóki nie trzeba płacić za paliwo i ubezpieczenie. Na szczęście pisanie o nich jest darmowe.

© 2026 MotoGuru.pl