⏱️ 3 min.

Karawan pędził 146 km/h z kierowcą na haju. Policja: „nie żartujemy ze śmierci”

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

12-11-2025 12:11
Karawan

Na autostradzie A89 we Francji doszło do jednej z najbardziej absurdalnych interwencji drogówki w ostatnich miesiącach. Policjanci z patrolu motocyklowego zatrzymali karawan pędzący aż 146 km/h. Jak się okazało, za kierownicą siedział kierowca pod wpływem narkotyków, a jego pasażer był kompletnie pijany. Pojazd nie przewoził żadnej trumny, ale funkcjonariusze nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli.

Funkcjonariusze z jednostki Noirétable mieli do czynienia z niecodziennym widokiem – rozpędzony karawan, przekraczający dozwoloną prędkość o kilkadziesiąt kilometrów, przyciągnął ich uwagę nie tylko ze względu na symbolikę pojazdu, ale i zachowanie kierowcy. Po zatrzymaniu i przeprowadzeniu testu narkotykowego okazało się, że prowadzący był pod wpływem substancji odurzających, natomiast pasażer ledwo trzymał się na nogach.

Bez trumny w pojeździe

Podczas kontroli wyszło na jaw, że pojazd wcale nie wykonywał żadnego oficjalnego przewozu zmarłego. Co więcej – w schowku i bagażu kierowcy znaleziono niewielkie ilości substancji zakazanych, co znacznie pogorszyło jego sytuację. Policjanci nie mieli wątpliwości – samochód został natychmiast odholowany, a kierowca trafił do aresztu. Jak relacjonowali funkcjonariusze, sytuacja była tak groteskowa, że niektórzy z nich nie mogli powstrzymać ironii. Jak skomentował jeden z żandarmów po zakończeniu interwencji:

Nie żartuje się ani ze śmierci, ani z policji.

Eksperci ds. bezpieczeństwa drogowego podkreślili, że to nie jest przypadek odosobniony. W 2015 roku we Francji doszło już do podobnego incydentu – wówczas karawan został zatrzymany przy prędkości 159 km/h. Takie sytuacje, choć sporadyczne, każą zadać pytanie o standardy w zawodach, które tradycyjnie uchodzą za wyjątkowo poważne i zdyscyplinowane. Jak zauważył przedstawiciel francuskiego instytutu bezpieczeństwa ruchu drogowego:

Każdy kierowca, niezależnie od rodzaju pojazdu, stanowi potencjalne zagrożenie, jeśli łączy nadmierną prędkość z odurzeniem. W przypadku pojazdów specjalnych mówimy o jeszcze większej odpowiedzialności.

Zakłopotanie po incydencie

Branża pogrzebowa we Francji nie ukrywa zakłopotania po tym incydencie. Przedstawiciele związków zawodowych firm pogrzebowych zapowiedzieli apel do władz o bardziej wyważone kontrole, ale też o obowiązkowe szkolenia z zakresu etyki i bezpieczeństwa drogowego dla kierowców takich pojazdów. Lokalne władze zapowiedziały, że przeprowadzą dokładne postępowanie wyjaśniające. Kierowcy grożą nie tylko surowe mandaty za przekroczenie prędkości, ale również zarzuty karne za posiadanie narkotyków i prowadzenie pod ich wpływem.

To może oznaczać wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoką grzywnę. Cała sprawa ponownie otwiera dyskusję o potrzebie wzmocnienia systemu kontroli kierowców – nie tylko ciężarówek czy autobusów, lecz także pojazdów uprzywilejowanych i specjalnych. W opinii wielu ekspertów problemem jest nie brak przepisów, lecz zbyt rzadkie ich egzekwowanie. Wnioski płynące z tej historii są oczywiste – nawet karawan nie daje immunitetu wobec prawa. A gdy w grę wchodzą prędkość, narkotyki i alkohol, ryzyko kończy się szybciej, niż trwa minuta ciszy.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

Redaktor działu Porady
Uwielbiam samochody… dopóki nie trzeba płacić za paliwo i ubezpieczenie. Na szczęście pisanie o nich jest darmowe.

© 2026 MotoGuru.pl