Kia EV4 GT – elektryczny hot hatch na celowniku Golfa R

Kia postanowiła podkręcić tempo w świecie elektrycznych kompaktów i przygotowała coś, co może namieszać w segmencie hot hatchy. Oto EV4 GT – najmocniejsza wersja nowego elektrycznego hatchbacka, która zadebiutuje w 2026 roku i wprost celuje w takie legendy, jak Volkswagen Golf R czy Audi RS3. Auto ma mieć napęd na cztery koła, moc sięgającą 400 KM i kilka trików, które sprawią, że nie będzie to tylko kolejny szybki elektryk, ale prawdziwy samochód dla kierowców z benzyną (a raczej prądem) we krwi.
Stylistyka: ostrzejsze rysy i zielone akcenty
Podczas premiery standardowej wersji EV4 można było dostrzec pierwsze zdjęcia GT, choć rozmazane i niepełne. Widać było jednak charakterystyczne zielone zaciski hamulcowe, detale inspirowane EV6 GT oraz nowe felgi. Do tego dochodzi przeprojektowany przedni zderzak, który podkreśla agresywniejszy charakter auta. W skrócie – nie ma tu miejsca na nudę. GT od razu odróżnia się od zwykłych wersji.
Moc i osiągi: od 300 do 400 KM
Standardowa Kia EV4 korzysta z jednego silnika elektrycznego o mocy 204 KM, który napędza przednią oś. GT idzie znacznie dalej – ma dodatkowy silnik na tylnej osi, co oznacza napęd na cztery koła i moc od 300 do nawet 400 KM. Dla porównania, Golf R oferuje 33 KM, a Audi RS3 – 400 KM. Kia więc celuje idealnie między nimi, obiecując nie tylko przyspieszenie, ale i frajdę w zakrętach.
Cena: ponad 50 000 funtów, czyli grubo ponad 240 000 zł
Topowa Kia EV4 w bazowej wersji kosztuje w Polsce ponad 212 000 zł. To oznacza, że EV4 GT zapewne przekroczy barierę około 245 000 zł. Nie ma więc mowy o taniej alternatywie – Kia celuje w segment premium i stawia się w jednym szeregu z europejskimi rywalami.
Technologia: wirtualne biegi i sztuczki z EV6 GT
GT nie ogranicza się tylko do większej mocy. Kia planuje przenieść tu system Virtual Gear Shift z EV6 GT oraz EV9 GT. To rozwiązanie imituje dźwięk i reakcje silnika spalinowego V6 z automatem o ośmiu przełożeniach. Brzmi dziwnie? Może i tak, ale chodzi o to, by kierowca miał wrażenie, że faktycznie „przerzuca biegi” i ma pełniejszy kontakt z autem niż w typowym elektryku, gdzie jazda bywa aż nazbyt gładka. I momentami nader nudna.
Mechaniczne dodatki: hamulce, dyfer i zawieszenie
Kia zapowiedziała, że EV4 GT dostanie także konkretne zmiany mechaniczne. W grę wchodzą większe hamulce, adaptacyjne amortyzatory i elektroniczna szpera (e-LSD), znana już z EV9 GT. Dzięki temu auto ma nie tylko wyglądać i brzmieć jak hot hatch, ale też faktycznie prowadzić się z pazurem.
Co na to Kia?
W rozmowie z Auto Express, dyrektor marketingu Kia w Europie, David Hilbert, wyjaśnił filozofię modeli GT:
EV4 GT to dla nas sposób na pokazanie, że potrafimy stworzyć auto na co dzień, które jednocześnie daje prawdziwą frajdę z jazdy. To nie jest tylko kwestia prostego sprintu spod świateł, ale emocji i przyjemności za kierownicą. Hyundai w wersjach N stawia na ekstremalny, torowy charakter, podczas gdy nasze GT mają być bardziej uniwersalne – codzienne, ale z ostrzejszym sznytem.
Podsumowanie
Kia EV4 GT ma szansę namieszać w świecie hot hatchy, choć elektrycznych. Z napędem na cztery koła, mocą sięgającą 400 KM, adaptacyjnym zawieszeniem i systemem imitującym biegi, ten samochód nie chce być kolejnym nudnym autem elektrycznym. Będzie stosunkowo drogi, ale też kompletny – codzienny kompakt, który potrafi dać kierowcy emocje porównywalne z kultowymi spalinowymi rywalami.
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

Steiner ostro o Aston Martinie: „To już nie są standardy F1”

Claire Williams: Russell zasługuje na mistrzostwo, ale ma pecha

Chiński rynek aut ostro hamuje. Dlaczego dla europejskich firm to podwójny problem?

Fiat Panda może dostać chińskie fundamenty. Stawką jest elektryk za około 15 tys. euro



