⏱️ 3 min.

VW Golf R z pięciocylindrowym silnikiem Audi? To tylko plotki

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

29-08-2025 06:08

Plotki o tym, że nowy VW Golf R otrzyma legendarny pięciocylindrowy motor Audi, zelektryzowały fanów motoryzacji. Volkswagen jednak szybko uciął spekulacje – producent podkreślił, że testy na Nordschleife dotyczyły wyłącznie przyszłych wymogów emisji spalin, a nie transplantacji jednostki z RS 3. Oto pełny obraz tej historii i jej kontekst techniczny.

Źródło sensacji: biały prototyp i Benny Leuchter

Iskrą do powstania medialnej burzy była obecność białego prototypu Golfa R na Nürburgringu. Za kierownicą siedział fabryczny kierowca testowy Volkswagena, Benny Leuchter. Auto miało m.in. dodatkowe wloty powietrza, pochodzące z wyścigowego Golfa GTI startującego w 24h Nürburgring. Kabina została niemal całkowicie ogołocona – wszystko po to, by inżynierowie mogli badać zachowanie układów termicznych przygotowywanych do normy Euro 7. Volkswagen błyskawicznie odniósł się do medialnych plotek.

Firma ogłosiła, że doniesienia o pięciocylindrowym silniku Audi w Golfie R są kompletnym nonsensem i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Historia prób z pięcioma cylindrami

Nie oznacza to jednak, że w Wolfsburgu nigdy nie eksperymentowano z takim rozwiązaniem. Faktycznie powstały trzy prototypy Golfa z silnikiem 2.5 TFSI z Audi RS 3. Osiągi i brzmienie wyróżniały to auto na tle wszystkiego, co miało logo R. Jednak Audi, które strzeże swojego flagowego silnika, nigdy nie wyraziło zgody na jego adaptację w Golfie.

Pięciocylindrowiec Audi – długowieczny wojownik

Audi od lat pielęgnuje swój pięciocylindrowy silnik. Jednostka 2.5 TFSI została zaktualizowana do wymagań Euro 7 i nadal napędza m.in. RS 3. W 2021 roku marka z Ingolstadt zdecydowała się na wyjątkowy krok – udostępniła 2.5 TFSI marce Cupra i jej limitowanemu do 7000 egzemplarzy Formentorowi VZ5. Była to jednak jednorazowa „uprzejmość”, a nie zapowiedź zmian.

Golf R dzisiaj – co oferuje najmocniejsza wersja

Obecnie topowym wariantem Golfa pozostaje R. Pod jego maską pracuje 2-litrowy, 4-cylindrowy turbodoładowany silnik EA888, rozwijający 333 KM i 400 Nm, zapewniający przyspieszenie 0-100 km/h w 4,6 s. Plotki o pięciocylindrowcu pokazały jednak, że oczekiwania wobec 25-lecia marki dywizji R są ogromne – wielu fanów liczy na coś więcej niż kolejne wzmacnianie znanej jednostki.

Przyszłość: spekulacje kontra realia

Insiderzy przyznali, że wewnątrz koncernu istnieje wola, by pięciocylindrowiec w końcu trafił do Golfa R. Technicznie byłoby to możliwe, lecz przeszkody pozostają te same – polityka modelowa i obawa przed kanibalizacją Audi RS 3.

Ekspert branżowy zauważył, że Golf R z pięcioma cylindrami mógłby zbyt mocno uderzyć w unikalność modeli Audi RS.

Na razie wszystko wskazuje na to, że przyszły Golf R – spodziewany w 2027 roku jako edycja jubileuszowa – pozostanie przy rozwiniętej wersji silnika EA888. Volkswagen intensywnie skupia się na dostosowaniu gamy do Euro 7, a więc priorytetem jest redukcja emisji, a nie dodatkowy cylinder dla efektu marketingowego.

Podsumowanie

Plotka o pięciocylindrowym Golfie R powstała na bazie zdjęć prototypu z Nordschleife, ale Volkswagen szybko wyprostował fakty. Historia pokazuje, że takie próby faktycznie miały miejsce, lecz realia koncernowej polityki pozostają nieugięte. Fani mogą więc nadal marzyć, ale powinni się nastawić, że przyszły Golf R zachowa czterocylindrowy silnik, choć zapewne z jeszcze większą dawką mocy i precyzji.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

Redaktor
Ekolog z duszą petrolheada. Wierzę, że można kochać prędkość i dbać o planetę jednocześnie.

© 2026 MotoGuru.pl