Toyota właśnie podkręciła GR Corollę 2026, dodając więcej kleju strukturalnego, nowy kanał chłodzący silnik, ulepszony system audio JBL. Przy okazji zwiększono dostępność na rynku japońskim – wszystko to bez podnoszenia ceny.
Tor jako laboratorium Toyody
Zaktualizowana Toyota GR Corolla powstała na bazie doświadczeń z wyścigów Super Taikyu. Jak podkreślił Akio Toyoda, motorsport był zawsze poligonem doświadczalnym dla samochodów drogowych. Inżynierowie wzmocnili nadwozie dodatkową porcją kleju strukturalnego o długości 13,9 metra, co daje łącznie 32,7 metra. Wzmocnienia skupiono w przedniej części nadwozia, podłodze oraz przy tylnych nadkolach. Efekt? Sztywniejsze podwozie bez istotnego przyrostu masy.
Toyota stwierdziła, że większa sztywność jest kluczowa dla stabilnej jazdy na „zagranicznych torach.
To stanowi wyraźną aluzję do Nürburgringu, znanego z różnorodnych zakrętów, w tym i tych bardzo szybkich, gdzie działają ogromne przeciążenia pionowe i boczne.
Nowe chłodzenie silnika
Kolejny krok to świeże rozwiązanie dla utrzymania temperatury – dodatkowy kanał chłodzący zamontowany w układzie dolotowym. Jego rolą jest stabilizacja pracy silnika podczas długich sesji z wysokim obciążeniem, czyli dokładnie tam, gdzie ten hot-hatch powinien błyszczeć. 
Lepsze audio w kabinie
We wnętrzu Toyota dorzuciła subwoofer do opcjonalnego systemu JBL, podbijając liczbę głośników do dziewięciu. Standardem stał się również nowy system Active Sound Control. System filtruje nieprzyjemne odgłosy silnika i pozwala kierowcy wybierać między trzema wzorcami brzmienia, zależnymi od wybranego trybu jazdy. Dobra wiadomość dla purystów: domyślnie system jest wyłączony i można go wyciszyć całkowicie. 
Silnik bez zmian, ale z planami dla obecnych właścicieli
Pod maską bez rewolucji – wciąż pracuje turbodoładowany, 1,6-litrowy, trzycylindrowy silnik o mocy 304 KM i momencie obrotowym 400 Nm. Napęd na cztery koła GR-Four przenosi moment obrotowy przez sześciobiegową skrzynię ręczną lub ośmiobiegowy automat. Dla właścicieli starszych egzemplarzy Toyota przygotowała aktualizację oprogramowania, która od wiosny 2026 roku doda 30 Nm, wyrównując osiągi z nowymi autami. Oprogramowanie zmieni też działanie napędu GR-Four, dostosowując rozdział momentu obrotowego do wybranego trybu jazdy.
Bez podwyżek, ale z większą dostępnością
Zamówienia na odświeżoną GR Corollę już wystartowały w Japonii. Pierwsze dostawy przewidziano na listopad. Ceny pozostały bez zmian, co jest ciekawą informacją:
- wersja manualna – 5 680 000 jenów (ok. 139 400 zł)
- wersja automatyczna – 5 980 000 jenów (ok. 146 800 zł)
Producent ogłosił, że w przeciwieństwie do wcześniejszych lat, gdy sprzedaż odbywała się w formie „loterii” – jak to teraz odbywa się w przypadku żółtego GR86 i BRZ – tym razem klienci mogą liczyć na większą dostępność dzięki nowej linii produkcyjnej w Wielkiej Brytanii obsługującej rynki eksportowe.
Europa i Ameryka Północna na horyzoncie
Toyota zapowiedziała, że ulepszona GR Corolla trafi też do Ameryki Północnej. Według wcześniejszych zapowiedzi, wersja na rynek amerykański dostanie dodatkowe poprawki aerodynamiczne, jeszcze lepszą trakcję i więcej momentu obrotowego. Europa powinna podążyć tym samym tropem – zwłaszcza że lokalna produkcja w UK ma zapewnić odpowiednią podaż.




















































