Kolekcja życia: 48 żółtych Ferrari Phila Bachmana trafi pod młotek

Adam Główka

Adam Główka

Przez dekady budował najdoskonalszą kolekcję Ferrari na świecie – teraz cała, licząca 48 samochodów, trafi na sprzedaż. W styczniu 2026 roku na aukcji Mecum wystawiona zostanie jedna z najbardziej niezwykłych prywatnych kolekcji z Maranello, obejmująca zarówno ikony lat 50., jak i hipersamochody XXI wieku. To prawdziwa kapsuła czasu, w której niemal każdy egzemplarz ma przebieg liczony w setkach, a nie tysiącach kilometrów.

Phil Bachman, amerykański biznesmen i dealer samochodowy, przez niemal cztery dekady kompletował kolekcję marzeń. W jego portfolio znalazły się pojazdy marek takich jak Pontiac, Cadillac, Nissan, Jeep, Renault, Ram czy DeLorean, ale jego serce należało do Ferrari. Pierwszy egzemplarz kupił w 1984 roku – i to był początek niezwykłej obsesji. Bachman preferował żółte Ferrari, które wyróżniały się na tle klasycznej czerwieni i podkreślały indywidualizm kolekcjonera.  Kolekcja życia: 48 żółtych Ferrari Phila Bachmana trafi pod młotek Jego śmierć w sierpniu tego roku zakończyła pewną epokę, a kolekcja – przechowywana w niemal muzealnych warunkach – stała się teraz jednym z najbardziej pożądanych zestawów Ferrari, jakie kiedykolwiek trafiły na aukcję. Mecum Auctions potwierdziło, że wszystkie auta zostaną wystawione w styczniu 2026 roku.

Od 166 MM po LaFerrari – siedem dekad historii Ferrari

Kolekcja obejmuje samochody od lat 50. aż po drugą dekadę XXI wieku, stanowiąc przekrój przez ewolucję stylu, technologii i emocji Ferrari. Najstarszy egzemplarz to 1953 Ferrari 166 MM/53 Vignale Spyder, mający przebieg zaledwie 37 306 km – zaskakująco dużo, biorąc pod uwagę późniejsze standardy Bachmana. Z lat 60. pochodzą prawdziwe legendy: 250 GT/L Berlinetta Lusso i 275 GTB/4 Alloy, uchodzące za jedne z najlepiej zbalansowanych i najbardziej eleganckich konstrukcji w historii marki. W kolekcji z lat 70. znalazło się aż 11 modeli, w tym 365 GT4 BB z 1975 roku, który przejechał jedynie 443 km.  Kolekcja życia: 48 żółtych Ferrari Phila Bachmana trafi pod młotek W latach 80. Bachman postawił na egzemplarze o niemal absurdalnie niskich przebiegach. Jego 1989 Testarossa ma zaledwie 413 km – co czyni ją niemal nowym autem, mimo że ma ponad 35 lat.

Era supersamochodów: F40, F50, Enzo i LaFerrari

Prawdziwą dumą kolekcji są Ferrari F40, F50, Enzo i LaFerrari – cztery pokolenia hipersamochodów z Maranello. W kolekcji znalazły się dwa Ferrari F40 z 1992 roku, oba w klasycznym kolorze Rosso Corsa. Jeden przejechał 734 km, drugi – 1 392 km. Każdy z nich ma szansę osiągnąć na aukcji cenę powyżej 11 milionów złotych (ok. 3 mln dolarów). Jak podkreśliło Mecum Auctions, to niezwykle rzadkie, by dwa egzemplarze F40 w tak nienagannym stanie pojawiły się jednocześnie na rynku.

Rodzina Bachmanów wystawiła również Ferrari F50 z przebiegiem 404 km, Enzo z 1 038 km, a także dwa 360 Challenge Stradale, oba poniżej 644 km.

Żółty FXX i unikatowe współczesne Ferrari

Jednym z najcenniejszych klejnotów kolekcji jest jedyne na świecie fabrycznie żółte Ferrari FXX – ekstremalny model torowy, który nigdy nie trafił do produkcji drogowej. Towarzyszą mu równie rzadkie egzemplarze: 430 Scuderia i 430 16M Spider, obydwa o przebiegach poniżej 500 km. Nie zabrakło także reprezentantów nowoczesnych grand tourerów: 599 GTO z 166 km oraz 599 SA Aperta z 277 km, a całość zamyka duet hipersamochodów XXI wieku – LaFerrari Coupe (253 km) oraz LaFerrari Aperta (154 km). Jak stwierdził Mecum Auctions, każdy z tych samochodów to „moment historii Ferrari zamknięty w stanie fabrycznym – niczym kapsuła czasu z Maranello”.

Kolekcja doskonałości – i perfekcyjnego smaku

Phil Bachman był znany w środowisku kolekcjonerów z obsesyjnej dbałości o detale. Wybierał auta z unikatowymi konfiguracjami, często w wersjach specjalnych, zamawiając niestandardowe kolory czy detale wnętrza. W jego garażu nie było miejsca na przypadek – każde Ferrari miało swoją historię, a większość zachowała oryginalne opony, lakier i dokumentację.  Kolekcja życia: 48 żółtych Ferrari Phila Bachmana trafi pod młotek Bachman preferował egzemplarze z minimalnym przebiegiem – niektóre auta przejechały mniej niż 200 kilometrów od nowości. Dzięki temu dziś stanowią bezcenny materiał kolekcjonerski, a ich wartość w nadchodzących latach może tylko rosnąć.

Aukcja Mecum 2026: historia na sprzedaż

Aukcja Mecum w styczniu 2026 roku zapowiada się na jedno z największych wydarzeń w świecie klasycznej motoryzacji. 48 żółtych Ferrari tworzy kolekcję, która nie tylko odzwierciedla historię marki, lecz także dokumentuje pasję człowieka, który uczynił z niej życiową filozofię. To nie jest zwykła sprzedaż – przez dziesięciolecia ta kolekcja pozostawała niedostępna dla świata zewnętrznego. Phil Bachman zostawił po sobie dziedzictwo, które stanie się punktem odniesienia dla przyszłych kolekcjonerów – a dla nabywców tych aut będzie nie tylko inwestycją, lecz także obietnicą uczestnictwa w czymś większym: w historii Ferrari.

O autorze

Adam Główka

Adam Główka

Redaktor działu Simracing
Od lat systematycznie śledzi rynek samochodowy, rozwój techniki motoryzacyjnej oraz publikacje branżowe. W swoich materiałach łączy analizę danych technicznych z praktycznymi obserwacjami zdobywanymi podczas jazdy i poznawania różnych samochodów.Szczególnie interesują go właściwości jezdne, konstrukcja pojazdów oraz zależności między rozwiązaniami inżynieryjnymi a zachowaniem auta na drodze. Zajmuje się również simracingiem, traktując go jako narzędzie rozwijania wiedzy o torach, technice jazdy i podstawach konfiguracji samochodu. W publikacjach stara się wyraźnie oddzielać subiektywne wrażenia od danych i informacji technicznych.

© 2026 MotoGuru.pl