Przymusowy postój przy ładowarce nie musi być największą wadą podróży samochodem elektrycznym. W szwedzkim badaniu Ziklo sześciu na dziesięciu kierowców aut bateryjnych uznało, że regularne przerwy na ładowanie sprawiają, iż stają się lepszymi kierowcami.
Przerwa na ładowanie przestała być tylko koniecznością
Badanie przeprowadzone dla Ziklo pokazuje, że większość szwedzkich kierowców samochodów elektrycznych pozytywnie ocenia postoje potrzebne do uzupełnienia energii. Ładowanie coraz częściej jest traktowane jako naturalna przerwa w podróży, podczas której można odpocząć przed dalszą jazdą.
Jakob Savedson, ekspert ds. mobilności w Ziklo, przyznaje, że wyniki zaskoczyły firmę.
Byliśmy naprawdę zaskoczeni tym, jak pozytywnie kierowcy samochodów elektrycznych postrzegają przerwy na ładowanie. To, co wielu uważało za coś, co będzie odbierane jako przeszkoda, stało się zamiast tego naturalną i cenioną częścią podróży.
Według Ziklo możliwość zatrzymania się i regeneracji ma sprzyjać większej koncentracji po powrocie za kierownicę oraz spokojniejszemu sposobowi prowadzenia. Firma zwraca przy tym uwagę na znany problem zmęczenia podczas długich podróży, które może pogarszać czas reakcji i ocenę ryzyka.
Co kierowcy robią podczas ładowania?
Najczęściej przerwa nie oznacza siedzenia i obserwowania rosnącego poziomu baterii. Respondenci mogli wskazać kilka odpowiedzi, a najpopularniejszą czynnością była wizyta w toalecie:
- 60% – korzysta z toalety.
- 56% – je posiłek.
- 55% – rusza się lub rozciąga.
- 50% – pije kawę lub robi przerwę na przekąskę.
- 30% – pozostaje w samochodzie.
- 28% – przegląda treści w telefonie.
- 27% – odpoczywa.
- 24% – robi zakupy.
- 15% – załatwia inne sprawy.
- 11% – pozwala dzieciom pobawić się podczas postoju.
Wyniki pokazują więc, że ładowanie często wymusza dokładnie te czynności, o których kierowcy samochodów spalinowych podczas długiej trasy mogą po prostu zapomnieć: wyjście z auta, ruch, jedzenie czy chwilę odpoczynku.

fot. Ionity
6 na 10 kierowców uważa, że dzięki temu jeździ lepiej
Najciekawszy rezultat badania dotyczy jednak samej jazdy. Sześciu na dziesięciu użytkowników samochodów elektrycznych stwierdziło, że regularne postoje na ładowanie czynią ich lepszymi kierowcami. Nie oznacza to oczywiście, że sam napęd elektryczny automatycznie zwiększa bezpieczeństwo, lecz wskazuje na możliwy efekt częstszych przerw podczas długich tras.
Savedson zwraca uwagę, że sposób podróżowania elektrykiem może zmieniać nie tylko organizację trasy, lecz także jej odbiór.
Samochód elektryczny zmienia nie tylko sposób, w jaki jeździmy, ale także to, jak odbieramy podróż. Mamy nadzieję, że jeszcze więcej osób będzie postrzegać postój na ładowanie jako możliwość jazdy zarówno bezpieczniejszej, jak i bardziej zrelaksowanej.
Badanie objęło ponad 2000 osób
Ankietę przeprowadziła firma Norstat na losowo rekrutowanym panelu, którego struktura była proporcjonalna do populacji Szwecji. W badaniu wzięły udział 2002 osoby, a dane zbierano od 7 do 13 maja 2026 roku. Wyniki są częścią raportu Mobilitetsrapporten 2026 przygotowywanego przez Ziklo.
Badanie nie dowodzi, że samochody elektryczne same w sobie zwiększają bezpieczeństwo na drogach. Pokazuje natomiast ciekawy efekt uboczny technologii, która podczas długiej podróży regularnie zmusza kierowcę do zatrzymania się. To, co jeszcze kilka lat temu było jednym z najczęściej wskazywanych minusów elektryków, dla części użytkowników stało się po prostu okazją do odpoczynku.






