Jeszcze kilkanaście lat temu Volkswagen, BMW i Mercedes należały do absolutnej czołówki niemieckiej giełdy. W 2014 r. te trzy koncerny odpowiadały łącznie za niemal 23% wartości indeksu DAX, natomiast obecnie ich udział nie sięga nawet 6% To jedna z najbardziej wymownych miar zmiany pozycji niemieckiej motoryzacji.
Z niemal 23% DAX zostało mniej niż 6%
Spadek znaczenia producentów samochodów na indeksie DAX nie wynika wyłącznie z krótkotrwałego osłabienia kursów. W ciągu ostatnich kilkunastu lat zdecydowanie szybciej rosła giełdowa wartość przedsiębiorstw reprezentujących m.in. oprogramowanie, przemysł, ubezpieczenia i technologie. Jednocześnie niemieckie koncerny motoryzacyjne mierzą się z niższymi zyskami, presją na marże oraz rosnącą konkurencją.
Jeszcze w 2014 r. Volkswagen, ówczesny Daimler i BMW należały do najważniejszych spółek niemieckiego rynku. Razem stanowiły niemal 23% DAX-u. Obecnie ich łączna waga spadła poniżej 6%, mimo że sam indeks znajduje się na znacznie wyższych poziomach niż dekadę temu.
Akcje producentów samochodów należą do słabszych w DAX
W 2026 r. problem szczególnie mocno widać w notowaniach. Według danych przytaczanych przez niemieckie media od początku roku akcje Mercedesa straciły około 22%, w przypadku Volkswagena było to około 24%, natomiast dla BMW – niemal 35%. W tym samym czasie motoryzacyjne spółki znalazły się wśród najsłabszych składników indeksu DAX.
Pod koniec czerwca sytuacja wyglądała jeszcze gorzej. Akcje Volkswagena znalazły się wówczas na najniższym poziomie od 2010 r., a Mercedes osiągnął minimum niewidziane od końca 2020 r. Z kolei BMW spadło do najniższych notowań od prawie sześciu lat.
Zmiana wyceny Volkswagena dobrze pokazuje skalę problemu. Jeszcze około pięć lat wcześniej koncern miał kapitalizację bliską 130 mld euro i był drugą najcenniejszą spółką giełdową w Niemczech. Pod koniec czerwca 2026 r. jego wartość wynosiła już około 37 mld euro, przez co znalazł się w dolnej części stawki spółek tworzących DAX.
Niskie wyceny nie przyciągnęły inwestorów
Teoretycznie niemieckie koncerny samochodowe mogą wyglądać atrakcyjnie pod względem klasycznych wskaźników giełdowych. W lipcu 2026 r. wskaźnik ceny do prognozowanego zysku wynosił około 7,1 dla Mercedesa, 6,9 dla BMW oraz zaledwie 3,4 dla Volkswagena. Są to jedne z niższych wycen wśród spółek należących do DAX.

fot. Volkswagen
Problem polega na tym, że niska wycena utrzymuje się od lat, a sama atrakcyjna relacja kursu do zysku nie doprowadziła do trwałego odbicia notowań. Rynek uwzględnia bowiem ryzyko dalszej presji na rentowność oraz ogromne nakłady potrzebne na transformację technologiczną.
Chiny i transformacja branży zmieniły układ sił
Jednym z głównych problemów jest sytuacja na rynku chińskim. Lokalni producenci rozwinęli własne samochody elektryczne i coraz skuteczniej konkurują z europejskimi markami, podczas gdy Chiny przez lata były dla niemieckich koncernów jednym z najważniejszych źródeł wzrostu. Do tego dochodzą koszty przechodzenia na elektromobilność i rozwijania nowych technologii.
Efekty widać w wynikach finansowych. W pierwszej połowie 2026 r. zysk Volkswagena był niższy o 36% niż rok wcześniej, a BMW zanotowało spadek o 26%. W przypadku Mercedesa zysk zmniejszył się o 3,1%, przy czym wynik wspierała działalność finansowa.
Nie oznacza to jednocześnie, że niemieckie marki straciły znaczenie na rodzimym rynku samochodowym. W pierwszej połowie 2026 r. Volkswagen nadal był zdecydowanym liderem rejestracji nowych aut w Niemczech z udziałem 18,4%. BMW miało 8,5%, a Mercedes również 8,5%.
DAX coraz mniej zależy od przemysłu samochodowego
Zmienił się natomiast sam układ sił na giełdzie. W zestawieniach wag DAX znacznie większe znaczenie od producentów samochodów mają obecnie m.in. SAP, Siemens czy Allianz. Dla porównania w zestawieniu opartym na kapitalizacji akcji znajdujących się w wolnym obrocie udział BMW wynosił około 1,5%, Volkswagena około 1,3%, a Mercedesa – około 2,5%
Spadek z niemal 23% do mniej niż 6% nie mówi więc, że Volkswagen, BMW i Mercedes przestały być ogromnymi przedsiębiorstwami. Pokazuje natomiast, jak bardzo przez dekadę zmieniła się ocena ich perspektyw przez inwestorów oraz struktura największych niemieckich spółek giełdowych.
Dla branży samochodowej to szczególnie symboliczna zmiana. Firmy, które przez dziesięciolecia były jednym z najbardziej rozpoznawalnych filarów niemieckiej gospodarki, na giełdzie mają dziś znacznie mniejsze znaczenie niż jeszcze kilkanaście lat temu.






