⏱️ 4 min.

Mahindra BE6 Formula E Edition pokazał dziką stronę elektrycznego SUV-a

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

29-11-2025 12:11
Mahindra BE6 Formula E Edition pokazał dziką stronę elektrycznego SUV-a

Mahindra postanowiła zrobić coś więcej niż dorzucić kilka naklejek. BE6 Formula E Edition to elektryczny SUV, który po roku od debiutu bazowej wersji w Indiach otrzymał realnie przeprojektowane nadwozie: nowe zderzaki, świeże oświetlenie, masywniejsze osłony i klimat bliższy rajdom pustynnym niż bolidowi. Edycja upamiętnia starty marki w Formule E od 2014 roku, ale nie dotyka układu napędowego ani konstrukcji – producent skupił się na stylu, wyposażeniu i detalach wnętrza, dorzucając limitowane akcenty oraz pakiet FE3 dla najbardziej wymagających.

Mahindra zagrała niby według dobrze znanej receptury: edycja specjalna, kilka dodatków wizualnych i gotowe. Tylko że tym razem nie skończyło się na kosmetyce – BE6 Formula E Edition zyskał wyraźnie zmienione kształty, co w świecie elektrycznych SUV-ów nadal jest rzadkością. Mahindra BE6 Formula E Edition pokazał dziką stronę elektrycznego SUV-a Z przodu pojawił się całkowicie nowy zderzak z okrągłymi LED-ami, ostrzejszymi liniami oraz rozbudowaną płytą ochronną. Całość spina ciemne, metaliczne wykończenie, które sprawia, że auto wygląda bardziej jak prototyp z rajdu pustynnego niż miejski elektryk „inspirowany Formułą E”. Tył również przeprojektowano – nowy zderzak, podwójny spoiler i zasłonięte pionowe LED-y tworzą czystszą, bardziej sportową powierzchnię. W standardzie znalazły się nowe, 20-calowe felgi, choć bez dopłaty dostępne są także znane z wersji bazowej obręcze 19-calowe. Mahindra BE6 Formula E Edition pokazał dziką stronę elektrycznego SUV-a Z profilu wyróżniają się grafiki inspirowane motorsportem na słupkach i szklanym dachu. Paleta lakierów pozostała czteroelementowa: Everest White, Firestorm Orange, Tango Red i Stealth Black. Jak podała firma, na nadkolach umieszczono emblematy Formula E, a na przedniej szybie specjalny znak wersji. Kabina otrzymała czarną tapicerkę z pomarańczowymi wstawkami Firestorm Orange, pasy bezpieczeństwa z logo FIA oraz tabliczkę z numerem edycji. Ekran startowy ma dedykowaną animację, a na desce rozdzielczej widnieje logo Formuły E. Standard obejmuje cyfrowy kokpit, podwójne ładowanie bezprzewodowe, nagłośnienie Harman Kardon i pakiet systemów ADAS. Mahindra BE6 Formula E Edition pokazał dziką stronę elektrycznego SUV-a Warstwa technologiczna, a nie osiągi, robi największą różnicę między FE2 a FE3 – najwyższa odmiana dodaje adaptacyjne zawieszenie, przez co to właśnie FE3 staje się najbardziej zaawansowaną wersją w gamie.

Osiągi i zasięg

Pod względem technicznym BE6 Formula E Edition nie wnosi żadnych zmian. Elektryczny napęd nadal generuje 286 KM i 380 Nm, dzięki czemu SUV przyspiesza do 100 km/h w 6,7 s i osiąga 202 km/h. Akumulator 79 kWh pozwala pokonać około 500 km w realnych warunkach.

Ceny i dostępność

Mahindra wyceniła BE6 Formula E Edition na ₹23,69 lakh, czyli około 97 000 zł. Topowa wersja FE3 startuje od ₹24,49 lakh, czyli mniej więcej 100 800 zł. Auto będzie szeroko dostępne na rynku indyjskim – w przeciwieństwie do limitowanej Batman Edition. Zamówienia ruszają 14 stycznia, a pierwsze dostawy przewidziano na 14 lutego 2026 roku. Dla najmłodszych fanów przygotowano BE6 Formula E Ride-On – elektryczne autko inspirowane SUV-em, wycenione na ₹18 000 (około 735 zł). Do sprzedaży trafi w kwietniu 2026 roku.

Dziedzictwo Mahindry w Formule E

Mahindra zdobyła pięć zwycięstw i 29 miejsc na podium, a jej regularność zapewniła jej miejsce w nowej erze serii, która wejdzie w generację GEN4 w sezonie 2026–2027. Choć mistrzostwo wciąż jest nieosiągnięte, zespół utrzymuje solidną pozycję w stawce, a BE6 Formula E Edition ma symbolicznie podkreślać ten dorobek i budować most między motorsportowym wizerunkiem marki a ofertą dla zwykłych kierowców.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

Motoryzacja to dla mnie wolność. Od Fiata 126p po elektryczne superauta – każdy kilometr to przygoda.