Mahindra BE6 Formula E Edition pokazał dziką stronę elektrycznego SUV-a

Mahindra postanowiła zrobić coś więcej niż dorzucić kilka naklejek. BE6 Formula E Edition to elektryczny SUV, który po roku od debiutu bazowej wersji w Indiach otrzymał realnie przeprojektowane nadwozie: nowe zderzaki, świeże oświetlenie, masywniejsze osłony i klimat bliższy rajdom pustynnym niż bolidowi. Edycja upamiętnia starty marki w Formule E od 2014 roku, ale nie dotyka układu napędowego ani konstrukcji – producent skupił się na stylu, wyposażeniu i detalach wnętrza, dorzucając limitowane akcenty oraz pakiet FE3 dla najbardziej wymagających.
Mahindra zagrała niby według dobrze znanej receptury: edycja specjalna, kilka dodatków wizualnych i gotowe. Tylko że tym razem nie skończyło się na kosmetyce – BE6 Formula E Edition zyskał wyraźnie zmienione kształty, co w świecie elektrycznych SUV-ów nadal jest rzadkością.
Z przodu pojawił się całkowicie nowy zderzak z okrągłymi LED-ami, ostrzejszymi liniami oraz rozbudowaną płytą ochronną. Całość spina ciemne, metaliczne wykończenie, które sprawia, że auto wygląda bardziej jak prototyp z rajdu pustynnego niż miejski elektryk „inspirowany Formułą E”. Tył również przeprojektowano – nowy zderzak, podwójny spoiler i zasłonięte pionowe LED-y tworzą czystszą, bardziej sportową powierzchnię. W standardzie znalazły się nowe, 20-calowe felgi, choć bez dopłaty dostępne są także znane z wersji bazowej obręcze 19-calowe.
Z profilu wyróżniają się grafiki inspirowane motorsportem na słupkach i szklanym dachu. Paleta lakierów pozostała czteroelementowa: Everest White, Firestorm Orange, Tango Red i Stealth Black. Jak podała firma, na nadkolach umieszczono emblematy Formula E, a na przedniej szybie specjalny znak wersji. Kabina otrzymała czarną tapicerkę z pomarańczowymi wstawkami Firestorm Orange, pasy bezpieczeństwa z logo FIA oraz tabliczkę z numerem edycji. Ekran startowy ma dedykowaną animację, a na desce rozdzielczej widnieje logo Formuły E. Standard obejmuje cyfrowy kokpit, podwójne ładowanie bezprzewodowe, nagłośnienie Harman Kardon i pakiet systemów ADAS.
Warstwa technologiczna, a nie osiągi, robi największą różnicę między FE2 a FE3 – najwyższa odmiana dodaje adaptacyjne zawieszenie, przez co to właśnie FE3 staje się najbardziej zaawansowaną wersją w gamie.
Osiągi i zasięg
Pod względem technicznym BE6 Formula E Edition nie wnosi żadnych zmian. Elektryczny napęd nadal generuje 286 KM i 380 Nm, dzięki czemu SUV przyspiesza do 100 km/h w 6,7 s i osiąga 202 km/h. Akumulator 79 kWh pozwala pokonać około 500 km w realnych warunkach.
Ceny i dostępność
Mahindra wyceniła BE6 Formula E Edition na ₹23,69 lakh, czyli około 97 000 zł. Topowa wersja FE3 startuje od ₹24,49 lakh, czyli mniej więcej 100 800 zł. Auto będzie szeroko dostępne na rynku indyjskim – w przeciwieństwie do limitowanej Batman Edition. Zamówienia ruszają 14 stycznia, a pierwsze dostawy przewidziano na 14 lutego 2026 roku. Dla najmłodszych fanów przygotowano BE6 Formula E Ride-On – elektryczne autko inspirowane SUV-em, wycenione na ₹18 000 (około 735 zł). Do sprzedaży trafi w kwietniu 2026 roku.
Dziedzictwo Mahindry w Formule E
Mahindra zdobyła pięć zwycięstw i 29 miejsc na podium, a jej regularność zapewniła jej miejsce w nowej erze serii, która wejdzie w generację GEN4 w sezonie 2026–2027. Choć mistrzostwo wciąż jest nieosiągnięte, zespół utrzymuje solidną pozycję w stawce, a BE6 Formula E Edition ma symbolicznie podkreślać ten dorobek i budować most między motorsportowym wizerunkiem marki a ofertą dla zwykłych kierowców.
O autorze
Marek Karpiuk
Najnowsze

Kia K4 Sportswagon to mocno wyrośnięty następca Ceeda. Co oferuje?

Takiego Renault jeszcze nie było. Filante wjeżdża jako globalny flagowiec, ale Europę omija szerokim łukiem

Mercedes odświeża klasę S na grubo: wracają V8 z „płaskim” wałem i pojawi się nowy system MB.OS

Alfa Romeo przesuwa Giulię i Stelvio. Nowe generacje dopiero w 2028, ale Quadrifoglio wraca do gry














