⏱️ 3 min.

Mansory zamieniło Bentleya w żółtą karbonową petardę na kołach

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

18-11-2025 10:11
Mansory zamieniło Bentleya w żółtą karbonową petardę na kołach

Bentley w żółtym lakierze rzadko bywa subtelny, ale to, co Mansory zrobiło z Continentalem GT, to już zupełnie nowy poziom ekstrawagancji. Luksusowe coupé, które samo w sobie jest symbolem finezji, zostało wciągnięte w wir żółtego lakieru i falowanej struktury kutego włókna węglowego – i wygląda tak, jakby ktoś postanowił sprawdzić granice dobrego smaku przy otwartej publiczności.

Bentley wcześniej zaprezentował Continentala GT Supersports – najmocniejszą i bardziej angażującą odsłonę modelu, która utrzymuje zasady elegancji, zmieniając jednocześnie układ napędu na tylne koła. Auto pojawiło się z aerodynamicznym pakietem, ostrą stylizacją i wyważonym charakterem. Mansory wzięło jednak inny egzemplarz i zamiast balansować styl z funkcją, postawiło na estetyczne zderzenie dwóch światów: luksusu i… komicznej przesady.Mansory zamieniło Bentleya w żółtą karbonową petardę na kołach

Przód, który krzyczy: „patrzcie na mnie”

Najbardziej teatralne zmiany Mansory zastosowało z przodu. Bentley otrzymał nową maskę z kutego włókna węglowego, która w towarzystwie karbonowej osłony chłodnicy i dodatków wokół wlotów powietrza tworzy agresywną, wręcz torową narrację wizualną. Co ciekawe, takie materiały mają sens w autach nastawionych na osiągi – chociażby w Lamborghini Huracanie STO – ale na luksusowym grand tourerze prezentują się jak nieproszony gość na bankiecie. Mansory nie zatrzymało się na estetyce przedniej części nadwozia. Firma poszła szerzej – dosłownie.

Karbonowa dominacja – od drzwi po spojlery

Mansory zamieniło Bentleya w żółtą karbonową petardę na kołach Zmiany objęły drzwi, lusterka, progi boczne, a także dwa spojlery – mały umieszczony nad tylną szybą oraz większy na klapie bagażnika. Do tego dorzucono potężny dyfuzor, również z kutego karbonu. Gdyby auto było czarne, wzór materiału zlewałby się z lakierem. Ale w połączeniu z intensywną żółcią elementy wyglądają tak, jakby ktoś rozsypał puzzle i uznał, że nie trzeba układać ich w kompletny obrazek. Całość zamykają 22-calowe kute felgi w czarnym połysku – efektowne, ale w tym zestawieniu bardziej przypominają akcesorium do stroju scenicznego niż element luksusowego GT.

Wnętrze: żółto-biały teatr, który wbrew pozorom… działa

Mansory zamieniło Bentleya w żółtą karbonową petardę na kołach Kabina również została potraktowana z rozmachem. Kierownica, boczki drzwi, konsola centralna, fotele i dolna część deski rozdzielczej zostały obszyte jaskrawożółtą skórą z białymi akcentami. Brzmi odważnie, wygląda kontrowersyjnie, ale w zamkniętej przestrzeni wnętrza estetyczny chaos z zewnątrz zaczyna nabierać jakiejś logiki.

Cena? Dla tego klienta to formalność

Mansory nie podało, ile kosztuje komplet przeróbek. Cena dla tej grupy docelowej ma nie grać żadnej roli. Każdy, kto decyduje się na taką kombinację kutego karbonu i żółtej skóry, najprawdopodobniej przestał analizować rachunki. Na tym poziomie personalizacji liczy się przede wszystkim efekt – a ten Bentley bez wątpienia to dowozi. Czy wyszło pięknie? To już zależy od indywidualnej oceny. Czy wyszło spektakularnie? Zdecydowanie tak.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.