Maserati wycofało w USA 4-cylindrowe Grecale. Nie pasowało do wizerunku

Maserati od lat budowało swoją tożsamość na osiągach, luksusie i silnikach z charakterem. Dlatego pojawienie się Grecale z czterocylindrową jednostką brzmiało jak fałszywa nuta w dobrze znanej melodii. Ten etap właśnie się zakończył. W USA marka definitywnie pożegnała bazową wersję z czterema cylindrami, zastępując ją silnikiem V6 wywodzącym się wprost z supersamochodu MC20 – i co kluczowe, bez podnoszenia ceny.
Koniec czterech cylindrów w Grecale
Czterocylindrowe Grecale utrzymało się w amerykańskiej ofercie dłużej, niż wielu się spodziewało. Dla rocznika 2026 Maserati zakończyło jednak ten rozdział. Producent wycofał 2-litrowy silnik turbo z rynku USA, uznając, że nie pasuje on do wizerunku marki opartej na osiągach i emocjach. W jego miejsce pojawiła się jednostka, która brzmi znacznie bardziej jak Maserati.
V6 z MC20 w roli silnika bazowego
Nową bazą w gamie Grecale został 3-litrowy, podwójnie doładowany silnik V6. To ta sama konstrukcja, która zadebiutowała w centralnosilnikowym MC20. W supersamochodzie rozwija ona do 630 KM, jednak w Grecale jej potencjał został wyraźnie ograniczony. W wersji podstawowej SUV ma około 396 KM, co i tak stanowi wyraźny skok względem wcześniejszych czterocylindrowych odmian oferujących 305 KM i 335 KM.
Maserati nie ujawniło, w jaki sposób tak mocno ograniczyło potencjał tej jednostki, ale nietrudno przewidzieć, że tunerzy już analizują, jak odzyskać część rezerw drzemiących w tym silniku.
Osiągi: więcej mocy, to samo przyspieszenie
Najbardziej zaskakujący element tej zmiany dotyczy osiągów. Mimo wyraźnego wzrostu mocy, bazowe Grecale z V6 przyspiesza do 97 km/h w dokładnie 5 s – tyle samo, ile wcześniejsza wersja z czterema cylindrami. Maserati sugerowało, że dodatkowa moc bardziej pomaga przy wyższych prędkościach niż przy starcie spod świateł. Potwierdza to prędkość maksymalna, która wzrosła do 257 km/h.
Trofeo bez zmian i elektryczny Folgore nadal w grze
W ofercie pozostaje topowa wersja Trofeo, która nadal korzysta z mocniejszego wariantu V6. Ta odmiana ma około 540 KM i pozostaje propozycją dla klientów oczekujących od Grecale maksymalnych osiągów. Co istotne, Maserati nie zrezygnowało również z wersji elektrycznej Folgore. To sygnał, że marka nie zamierza porzucać elektryfikacji, nawet jeśli jednocześnie wzmacnia ofertę silników spalinowych.
Ceny: największe zaskoczenie całej operacji
Najciekawsze w całej zmianie jest to, że nowy Grecale z silnikiem V6 nie podrożał. Maserati ustaliło cenę rocznika 2026 na równowartość około 312 000 zł, uwzględniając opłaty transportowe. To dokładnie tyle samo, ile kosztowało dotychczasowe Grecale Modena z czterocylindrowym silnikiem.
Zniknęła jedynie najtańsza wersja, która wcześniej startowała z poziomu około 288 000 zł. Elektryczne Grecale Folgore wyceniono na około 437 000 zł. Ten wariant oferuje 560 KM, moment obrotowy 820 Nm i zasięg zwiększony do około 443 km dzięki nowemu systemowi rozłączania napędu na cztery koła.
Naprawa wizerunku bez marketingowej histerii
Decyzja Maserati wygląda na próbę cichej korekty kursu. Bez wielkich haseł, bez rewolucji stylistycznych, za to z realną zmianą strategii. Grecale w końcu dostało silnik, który pasuje do logo na masce, a klienci – przynajmniej w USA – nie muszą za to dopłacać. To rzadki przypadek w czasach, gdy każda „nowość” zwykle kończy się wyższą ceną i dłuższą listą kompromisów.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Genesis G70 jednak nie znika. Korea szykuje ciche „przedłużenie życia”

Polskie wojsko mówi STOP chińskim autom. Zakaz wjazdu wchodzi od razu

Cmentarzysko aut pod Varazze: ponad 1000 wraków leży pod wodą od 1970 r. Zostały celowo zatopione

Stellantis może podkraść Leapmotorowi asa z rękawa. O co chodzi?



