⏱️ 3 min.

Mercedes może stracić bardzo ważny rynek. Powodem chiński kapitał

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

31-05-2026 10:05
Mercedes GLC EQ - test, jazda, komfort

Mercedes może znaleźć się w bardzo niewygodnym położeniu, jeśli Izba Reprezentantów USA przyjmie projekt ustawy ograniczającej obecność chińskiego kapitału w branży motoryzacyjnej. Problem nie dotyczy chińskich aut, lecz niemieckiego koncernu, którego niemal 20% akcji znajduje się w rękach inwestorów z Państwa Środka.

Amerykański rynek ma dla Mercedesa znaczenie większe niż rodzimy. W 2025 roku ten niemiecki koncern sprzedał w USA 284 600 samochodów, podczas gdy w jego własnym kraju było to 213 200 aut. Lepszy wynik Mercedes-Benz osiągnął tylko w Chinach, gdzie sprzedaż wyniosła 551 900 szt.

Ustawa nie celuje w gwiazdę, ale może ją trafić

Projekt rozpatrywany w Izbie Reprezentantów USA zakłada zakaz importu, produkcji i sprzedaży samochodów firmom, w których strukturze kapitałowej bezpośrednio lub pośrednio uczestniczą rządy państw uznanych za zagranicznych przeciwników. Na tej liście znajdują się Chiny. Dla Mercedesa to kłopot, bo największym indywidualnym akcjonariuszem koncernu jest chińska państwowa firma BAIC.

Kontroluje ona 9,98% udziałów w Mercedes-Benz Group AG. Kolejne 9,69% akcji należy do Li Shufu, przewodniczącego holdingu Geely, przez strukturę inwestycyjną Tenaciou3 Prospect Investment. Łącznie inwestorzy z Państwa Środka mają prawie 20% akcji Mercedesa. To nie oznacza automatycznie chińskiej kontroli nad niemiecką marką, ale w polityce gospodarczej USA sam udział kapitału może stać się problemem. Zwłaszcza gdy przepisy są pisane szeroko, a nie pod konkretną markę.

Fabryka w Alabamie może nie wystarczyć

Mercedes-Benz ma mocny argument w USA, bo od 1997 roku działa jego duża fabryka w Tuscaloosa, w stanie Alabama. Zakład zatrudnia ponad 10 tysięcy pracowników i wpisuje się w logikę lokalnej produkcji, której amerykańscy politycy zwykle chętnie bronią. Projekt ustawy przewiduje zwolnienie dla zagranicznych firm, które ponad pięć lat temu zlokalizowały produkcję w Stanach Zjednoczonych.

Fabryka Mercedesa Tuscoloosa w USA

Problem polega na tym, że preferencja ma zostać unieważniona, jeśli w kapitale producenta znajduje się udział chińskiego sektora publicznego. W przypadku Mercedesa tym punktem zapalnym jest BAIC.

To część większej wojny o chińskie samochody

Sprawa Mercedesa pokazuje, że amerykańska blokada chińskiej motoryzacji może mieć skutki uboczne. Przepisy wymierzone w kapitał z Chin nie muszą ograniczać się do marek z Państwa Środka. Mogą dotknąć także europejskich koncernów, które przez lata budowały relacje z chińskimi partnerami. W tle jest coraz ostrzejsza rywalizacja o rynek USA.

W kwietniu szef Forda, Jim Farley, domagał się niewpuszczania chińskich samochodów na amerykański rynek. Jego zdaniem ich wejście bardzo szybko osłabiłoby pozycję lokalnych marek. Chery deklaruje chęć wejścia do USA w „odpowiednim czasie”, ale projekt ustawy pokazuje, że ten czas może zostać politycznie odsunięty. Amerykański rynek jest zbyt cenny, by Waszyngton oddał go bez walki. Przy okazji może jednak oberwać marka, która bardziej kojarzy się z niemiecką autostradą niż z Pekinem.

Dla Mercedesa stawką są setki tysięcy aut

Potencjalne ograniczenia byłyby dla Mercedesa poważnym problemem, bo USA pozostają jednym z najważniejszych rynków dla tego koncernu. Utrata lub ograniczenie dostępu do takiego rynku oznaczałoby nie tylko spadek sprzedaży, lecz także presję na lokalną produkcję i relacje z amerykańskimi władzami.

Największa ironia polega na tym, że Mercedes-Benz spełnia warunek, który zwykle otwiera drzwi do politycznej akceptacji w USA: produkuje lokalnie od dekad i zatrudnia tysiące ludzi. W nowym układzie może jednak liczyć się nie tylko miejsce montażu samochodu, ale też to, kto siedzi w akcjonariacie.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl