⏱️ 3 min.

Brak kasku u dziecka na rowerze lub hulajnodze elektrycznej. Kto będzie musiał zapłacić mandat?

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

31-05-2026 10:05
dziecko na rowerze - kto zapłaci mandat za brak kasku?

Od 3 czerwca 2026 r. dzieci i młodzież poniżej 16. roku życia będą musiały jeździć w kasku na rowerze, hulajnodze elektrycznej i urządzeniu transportu osobistego. Mandatu nie dostanie jednak samo dziecko, bo za wykroczenia drogowe odpowiada się dopiero od 17. roku życia. Grzywna do 100 zł grozi osobie, która dopuści do jazdy bez wymaganego kasku.

W praktyce największa zmiana dotknie dorosłych, którzy wypuszczają dziecko na rower albo hulajnogę. Nowy przepis nie działa jak symboliczna prośba o rozsądek. Tworzy konkretną odpowiedzialność dla osoby sprawującej opiekę lub nadzór nad dzieckiem.

Kask ma być obowiązkowy, ale mandat trafi gdzie indziej

Nowe zasady obejmą osoby, które nie ukończyły 16 lat. Kask będzie wymagany podczas kierowania rowerem, hulajnogą elektryczną oraz urządzeniem transportu osobistego, czyli np. elektryczną deskorolką lub innym podobnym pojazdem bez siedzenia i pedałów. Kluczowy szczegół jest prawny, a nie techniczny. 15-latek jadący bez kasku naruszy obowiązek, ale policjant nie ukarze go mandatem za wykroczenie drogowe.

Kodeks wykroczeń wiąże taką odpowiedzialność z ukończeniem 17 lat. To nie oznacza, że przepis będzie martwy. Odpowiedzialność przejdzie na osobę dorosłą, która pozwoliła dziecku jechać bez ochrony głowy. Innymi słowy: dziecko jedzie bez kasku, ale problem prawny może mieć rodzic.

Do 100 zł za dopuszczenie do jazdy bez kasku

Grzywna do 100 zł grozi temu, kto ma obowiązek opieki lub nadzoru nad osobą poniżej 16 lat i dopuszcza ją do kierowania bez kasku. Przepis obejmuje rower, hulajnogę elektryczną oraz UTO. Kask musi też odpowiadać właściwym warunkom technicznym. To ważne rozróżnienie, bo dorosły nie odpowiada zastępczo za wykroczenie dziecka.

Odpowiada za własne zaniedbanie, czyli za dopuszczenie do sytuacji, w której małoletni rusza bez wymaganego zabezpieczenia. Prawo lubi takie konstrukcje: niby dziecko jedzie, ale dorosły zbiera rachunek.

Młodsze dzieci też są objęte przepisami

Nowelizacja przewiduje również zasady dotyczące przewożenia najmłodszych dzieci. Chodzi m.in. o dodatkowe siodełko, fotelik bezpieczeństwa, przyczepę rowerową, wózek rowerowy albo rower przeznaczony do przewozu osób. Obowiązek kasku nie obejmie dzieci do 7. roku życia przewożonych w takich rozwiązaniach, jeżeli korzystają z fabrycznie zamontowanych pasów bezpieczeństwa.

To wyjątek, który ma znaczenie przede wszystkim dla rodziców przewożących małe dzieci w przyczepkach lub fotelikach. Osobna sankcja dotyczy też sytuacji, w której osoba poniżej 17 lat przewozi dziecko do 7. roku życia niezgodnie z wymaganiami. Jeśli opiekun dopuści do takiego przewozu bez kasku albo z naruszeniem innych zasad, również może narazić się na grzywnę do 100 zł.

Mandat może być najmniejszym problemem

Nowe przepisy są najłatwiejsze do opisania przez mandat, ale sama grzywna nie wyczerpuje ryzyka. Jeśli młody rowerzysta lub użytkownik hulajnogi doprowadzi do szkody, pojawią się już poważniejsze konsekwencje. W grę może wejść odpowiedzialność cywilna opiekunów.

W bardziej problematycznych sytuacjach sprawa może też trafić przed sąd rodzinny. Dotyczy to zwłaszcza przypadków, w których brak kasku łączy się z innymi naruszeniami albo skutkami kolizji. Wtedy 100 zł staje się tylko najprostszą i najmniej dotkliwą częścią całej historii.

Co rodzic powinien zapamiętać przed 3 czerwca?

  • Kask będzie obowiązkowy dla osób poniżej 16 lat podczas jazdy rowerem, hulajnogą elektryczną i UTO.
  • Dziecko poniżej 17 lat nie dostanie mandatu za wykroczenie drogowe.
  • Grzywna do 100 zł grozi osobie, która dopuści dziecko do jazdy bez kasku.
  • Wyjątek obejmie dzieci do 7 lat przewożone w określonych urządzeniach z fabrycznymi pasami bezpieczeństwa.
  • Przy kolizji albo szkodzie konsekwencje mogą wyjść daleko poza sam mandat.

Od 3 czerwca kask przestanie być wyłącznie kwestią rozsądku i stanie się obowiązkiem prawnym. Dla dziecka oznacza to konieczność jazdy z ochroną głowy. Dla dorosłego oznacza to prostą zasadę: zanim dziecko ruszy, kask ma być na głowie, nie na półce w garażu.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl