Mercedes VLE wyceniony. Elektryczny van premium kosztuje niemal tyle co… EQS

Mercedes VLE trafił do sprzedaży na pierwszych rynkach i od razu pokazuje, że nie będzie propozycją dla oszczędnych. We Włoszech ceny startują od 93 250 euro (ok. 395 110 zł), a topowa odmiana Exclusive kosztuje 106 110 euro (ok. 449 468 zł).
Nowy model wyraźnie odcina się od użytkowego rodowodu poprzednika. Mercedes VLE został pomyślany jako samochód osobowy z wyższej półki, a nie dostawczak z lepszym wyposażeniem. To widać zarówno w sposobie konfiguracji, jak i w cenniku.
Ceny robią wrażenie, i to nie tylko w topowej wersji
Włosi poznali już oficjalne stawki tego modelu. Bazowy VLE 300 w konfiguracji pięcioosobowej kosztuje 93 250 euro (ok. 395 110 zł), a sześcioosobowa wersja została wyceniona na 93 710 euro (ok. 397 059 zł).
To poziom, przy którym portfel raczej nie prosi o jazdę próbną, tylko o chwilę ciszy. Najdroższa odmiana Exclusive kosztuje 106 110 euro (ok. 449 468 zł). W tej wersji dostępne są układy 6- i 7-osobowe, w tym wariant z dwoma indywidualnymi fotelami w drugim rzędzie.
Taki wybór jeszcze mocniej podnosi cenę.
Sześć konfiguracji i bogate wyposażenie już na starcie
Mercedes przygotował sześć gotowych konfiguracji wyposażenia. Cztery pierwsze bazują na wersji Advanced Plus, a dwie ostatnie na odmianie Exclusive.
- Space Champion
- Everyday Hero
- Family Companion
- Versatile Stylish Innovator
- Grand Exclusive
Każda wersja dostaje pneumatyczne zawieszenie i skrętną tylną oś. To elementy, które w dużym aucie realnie wpływają na komfort i manewrowanie, a tutaj nie wymagają dopłaty już na wejściu.
Napęd, ładowanie i akumulator bez półśrodków
Wersja oznaczona liczbą 300 przekazuje napęd na przednie koła i generuje blisko 300 KM. Mercedes wykorzystał tutaj platformę VAN.EA z architekturą 800 V, co otwiera drogę do szybkiego ładowania prądem stałym.
Maksymalna moc ładowania przekracza 300 kW. W idealnych warunkach 15 minut postoju przy szybkiej ładowarce pozwala odzyskać ponad 320 kilometrów zasięgu. Równolegle przewidziano ładowanie prądem przemiennym z pokładową ładowarką 11 kW w standardzie i opcjonalnym wariantem 22 kW.
Na liście opcji pojawi się także konwerter DC-DC, który pozwoli korzystać z infrastruktury 400 V. To ważne, bo szybkie auto elektryczne jest najbardziej użyteczne wtedy, gdy nie obraża się na część ładowarek.
Duży akumulator i odzysk energii w centrum uwagi
Na początku gamy przewidziano akumulator o pojemności 115 kWh. Wykorzystuje on ogniwa NMC, a standardowy układ napędowy łączy się z synchronicznym silnikiem z magnesami trwałymi.
Standardem jest także pompa ciepła, która odzyskuje energię z różnych źródeł, w tym z silnika i akumulatora. Producent deklaruje, że takie rozwiązanie zużywa około jedną trzecią energii w porównaniu z klasycznymi układami. Istotną rolę pełni też rekuperacja o mocy do 200 kW, która podczas hamowania odzyskuje energię i ogranicza zużycie elementów układu hamulcowego.
V2G i V2L zwiększają praktyczność
Mercedes VLE 2026 obsługuje również funkcje V2G i V2L. Oznacza to możliwość oddawania energii do sieci tam, gdzie pozwala na to infrastruktura, a także zasilania zewnętrznych urządzeń.
W praktyce taki van ma łączyć luksus, rodzinny charakter i bardzo nowoczesny napęd. Jeśli ktoś liczył na skromniejszy cennik, to Mercedes szybko wyprowadza z błędu. Bez gwiazdy nie ma jazdy, ale z gwiazdą najwyraźniej nie ma też taryfy ulgowej.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

WEC utajnia BoP na sezon 2026. Koniec jawnych tabel przed wyścigami

Racing Bulls szykuje podwójne uderzenie. Przerwa w F1 zmieniła plan poprawek

Mercedes zrobił z auta tablet. Ekran elektrycznej klasy C zajmuje całą deskę rozdzielczą

Mick Schumacher uspokaja w sprawie F1 2026: „Znajdą rozwiązanie”






