⏱️ 3 min.

Nissan GT-R R36 – spór o silnik spalinowy. „Ojciec Godzilli” w kontrze do elektryfikacji

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

28-08-2025 12:08
Nissan GT-R R36 – spór o silnik spalinowy. „Ojciec Godzilli” kontra elektryfikacja

Po 18 latach i 48 tysiącach wyprodukowanych egzemplarzy Nissan GT-R R35 przeszedł do historii. Entuzjaści pożegnali legendę, a firma oficjalnie zamknęła księgi zamówień. Choć prezes Ivan Espinosa zapewnił, że „Godzilla jeszcze kiedyś ryknie”, przyszłość kultowego modelu wciąż stoi pod znakiem zapytania. Największa wątpliwość dotyczy tego, czy nowa generacja R36 zachowa silnik spalinowy, czy stanie się elektrykiem.

Koniec pewnej ery: pożegnanie R35

Nissan zakończył produkcję GT-R R35, modelu, który zadebiutował w 2007 roku i przez niemal dwie dekady był ikoną osiągów. Samochód przez lata przeszedł liczne modernizacje, ale zachował swój unikalny charakter – mocne V6, napęd na cztery koła i bezkompromisowe osiągi. Teraz jednak historia zatoczyła koło i czas pożegnać się z legendą.

Głos „Ojca Godzilli”

Hiroshi Tamura, główny planista produktu R35 i obecny ambasador marki, w artykule na stronie Nissana, podkreślił, że jego osobistym marzeniem jest zachowanie jednostki spalinowej w R36:

Dla każdej przyszłej generacji GT-R – to tylko moja osobista preferencja – chciałbym, aby pozostał choć ślad dźwięku komory spalania.

Tamura szybko ostudził jednak emocje, podkreślając, że to nie jest sygnał kierunku firmy, a jedynie jego prywatne zdanie:

To nie jest ukryta zapowiedź strategii firmy, ani wskazówka dotycząca przyszłego rozwoju Nissana. To tylko moja osobista opinia.

Elektryfikacja kontra tradycja

Na drodze do przyszłości GT-R stoi wizja, którą Nissan zaprezentował w postaci konceptu Hyper Force. Ten czteromotorowy elektryk o mocy ponad 1300 KM sugeruje kierunek, w którym może podążyć marka. Firma otwarcie przyznała, że nie ma jeszcze „sprecyzowanego planu”, ale globalne trendy i regulacje zmuszają producentów do elektryfikacji. Tamura w rozmowie z magazynem Top Gear wcześniej zwracał uwagę, że przyszłość nie musi oznaczać stuprocentowego odejścia od silników spalinowych. Zasugerował możliwość kompromisu w postaci hybrydy:

Nie jestem przekonany, że nowy GT-R będzie w 100% elektryczny. Nissan weźmie pod uwagę opinie klientów. Jeśli ci nie będą chcieli auta w pełni elektrycznego, nie powinniśmy go budować. Ale jeśli zaakceptują hybrydę, to prawdopodobnie może się wydarzyć.

R36 – kiedy możemy się go spodziewać?

Giovanny Arroba, wiceprezes ds. designu Nissan Europe, w rozmowie z Autocar zdradził, że nowa generacja GT-R może pojawić się około 2030 roku. Opisując Hyper Force, stwierdził, że to „śmiały, ale realny do osiągnięcia sen na koniec tej dekady”. Oznacza to, że przed fanami jeszcze kilka lat oczekiwania, a dyskusja o charakterze R36, czy będzie to spalinowy potwór, hybryda, czy elektryczne monstrum, wciąż trwa.

Wspomnienie rewolucji R35

Tamura przypomniał też, że to on był zwolennikiem porzucenia rzędowej szóstki i manualnej skrzyni w R35, na rzecz V6 z podwójnym turbo i dwusprzęgłowej przekładni:

Niektórzy uważali, że oszalałem, forsując swoją koncepcję.

Jak podkreślił, już na początku lat 2000. rynek supersamochodów zaczął odchodzić od manuali. Z perspektywy czasu wybór okazał się trafny – R35 stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych modeli w historii marki.

Podsumowanie

Choć Nissan oficjalnie zamknął rozdział R35, przyszłość R36 pozostaje niewiadomą. Napięcie między oczekiwaniami klientów, wizją projektantów a presją regulacyjną może sprawić, że nowy GT-R stanie się kolejnym polem bitwy między tradycją a nowoczesnością. Jedno jest pewne – kiedy nadejdzie, świat motoryzacji zadrży, niezależnie od tego, czy napędzać go będzie benzyna, prąd czy coś pomiędzy.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.