Decyzja Porsche dotyka 27 tys. pracowników w Niemczech. To pierwsza taka sytuacja od 1997 r.

Porsche po raz pierwszy od 1997 roku nie wypłaci corocznej premii pracownikom w Niemczech. Decyzja dotyczy 27 tys. osób z niemieckich zakładów i bezpośrednich spółek, a tłem są słabe wyniki finansowe, spadek rentowności oraz trudniejsza sytuacja w Chinach i USA.
Koniec tradycji, która trwała od lat 90.
Przez lata zatrudnienie w Porsche uchodziło w niemieckiej motoryzacji za wyjątkowo korzystne. Marka regularnie dzieliła się wynikami z pracownikami, a premia za poprzedni rok potrafiła sięgać prawie 10 000 euro (ok. 42 445 zł).
Ten mechanizm działał w czasach, gdy Porsche rosło niemal podręcznikowo. Sprzedaż przekroczyła 100 tys. aut rocznie w 2010 roku, 200 tys. w 2015 roku i 300 tys. w 2021 roku.
2025 rok brutalnie zatrzymał rozpęd Porsche
Problem nie sprowadza się wyłącznie do atrakcyjności samych modeli. Porsche trafiło na gorszy globalny moment, a jednocześnie musiało skorygować strategię elektryfikacji. Marka w ostatnich miesiącach wróciła do rozwoju wybranych modeli spalinowych i hybrydowych.
Koszt tej korekty przekracza 2 mld euro (ok. 8,49 mld zł), co mocno obciąża wyniki. Na sytuację wpływają także wyższe cła na samochody produkowane w Europie i sprzedawane w USA. Porsche nie ma fabryki w Stanach Zjednoczonych, więc cały wolumen na Amerykę Północną musi eksportować.
Chiny już nie są bezpieczną przystanią
Drugim dużym problemem pozostaje rynek chiński. Porsche, podobnie jak inne niemieckie marki, traci tam pozycję w warunkach bardzo ostrej konkurencji. Chińscy klienci coraz częściej wybierają lokalne marki, szczególnie w segmencie aut elektrycznych i zelektryfikowanych.
Dla producenta premium to bolesne, bo sama siła znaczka nie działa już jak automatyczny otwieracz do portfeli.
Rentowność niemal zniknęła
Skala pogorszenia wyników jest wyjątkowo mocna. Marża operacyjna Porsche spadła o 91%, czyli znalazła się blisko zera. Zysk netto zmniejszył się z 3,6 mld euro (ok. 15,28 mld zł) do 310 mln euro (ok. 1,32 mld zł). W efekcie Porsche wypadało pod względem rentowności słabiej niż marki takie jak Volkswagen, Cupra czy Skoda.
Premii nie będzie, dywidenda też spada
Pracownicy niemieckich zakładów i bezpośrednich spółek nie dostaną tegorocznej premii. Ucięcia dotykają również kadry zarządzającej, bo nie będzie podwyżek płac ani rocznych bonusów dla kierownictwa. Porsche mocno obniżyło także dywidendę na akcję.
Kwota spadła z 2,30 euro (ok. 9,76 zł) do 1,10 euro (ok. 4,67 zł), co dobrze pokazuje, że oszczędności nie kończą się na załodze.
Odbudowa może potrwać dłużej niż jeden rok
Porsche będzie potrzebowało czasu, aby wrócić do wcześniejszej rentowności. Konkurencja w Chinach pozostaje silna, a amerykańskie bariery celne utrudniają sprzedaż na jednym z najważniejszych rynków.
Powrót do części modeli spalinowych i hybrydowych może ograniczyć straty, ale nie rozwiązuje całego problemu. Dla Porsche to moment, w którym prestiż marki nadal jest duży, lecz rachunek ekonomiczny stał się znacznie mniej wyrozumiały.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

FIA nie chce być zakładnikiem producentów. F1 już myśli o kolejnych silnikach

Tyle kosztują najtańsze nowe samochody nad Wisłą. W TOP 5 rządzi jedna marka i nie jest to Dacia

Kiedy po kolizji policjant zatrzyma prawo jazdy? Sąd nie zawsze jest pierwszy

Tych 10 silników zbudowało legendę Toyoty. Bez remontu pokonują nawet 500-700 tys. km




