⏱️ 3 min.

Coraz jaśniejsze reflektory męczą kierowców. To badanie pokazuje skalę problemu

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

30-03-2026 06:03
światla dzienne

Nocna jazda coraz częściej oznacza walkę z oślepiającymi reflektorami nadjeżdżających aut. Nowe badanie AAA pokazuje, że problem dostrzega 6 na 10 kierowców, a wielu z nich uważa, że w ostatnich latach sytuacja się pogorszyła. Jednocześnie dostępne dane nie wskazują, by sam blask świateł przekładał się na większą liczbę wypadków niż wcześniej.

AAA wiąże ten problem ze zmianami w konstrukcji aut i rozwoju oświetlenia. Reflektory LED i HID stały się powszechne, a nowsze samochody, zwłaszcza SUV-y i pickupy, są wyższe, więc ich światła częściej trafiają wprost w oczy kierowców z naprzeciwka. To konsekwencja rynku, na którym auta od lat po prostu rosną.

Największy problem pojawia się z przeciwka

Z badania wynika, że 92% kierowców, którzy dostrzegają olśnienie, wskazuje na reflektory aut jadących z naprzeciwka jako główne źródło problemu. Około jedna trzecia badanych mówi też o światłach odbijających się w lusterkach. Kierowcy noszący okulary korekcyjne częściej zgłaszają kłopoty z olśnieniem niż osoby bez okularów, a kobiety częściej niż mężczyźni deklarują, że ten problem im przeszkadza.

Kierowcy pickupów rzadziej narzekają na oślepiające światła. Może to mieć związek z wyższą pozycją za kierownicą, która zmienia kąt, pod jakim pada światło z innych pojazdów. W praktyce punkt widzenia naprawdę zależy tu od punktu siedzenia. Dyrektor działu inżynierii motoryzacyjnej i badań AAA Greg Brannon zwraca uwagę, że skala zjawiska wymaga lepszego zrozumienia:

Olśnienie reflektorami stało się dużym źródłem frustracji i obaw dla milionów kierowców. Wraz z rozwojem technologii oświetlenia w pojazdach musi rosnąć także nasza wiedza o olśnieniu, jego wpływie oraz o krokach, które kierowcy mogą podejmować, by zachować bezpieczeństwo.

Więcej światła nie musi oznaczać większego ryzyka

Intuicja podpowiada, że jaśniejsze reflektory powinny pogarszać bezpieczeństwo. Dane cytowane przez AAA sugerują jednak bardziej złożony obraz. Mocniejsze i skuteczniejsze oświetlenie poprawia widoczność kierowcy, a także może wspierać działanie systemów takich jak automatyczne hamowanie awaryjne. Podobny wniosek płynie z analizy IIHS opublikowanej w ubiegłym roku.

Instytut wskazuje, że olśnienie pojawia się tylko w jednym lub dwóch na każdy tysiąc nocnych wypadków, a ten udział nie wzrósł mimo coraz jaśniejszych reflektorów. Znacznie częściej problemem okazuje się zbyt słaba widoczność, a nie nadmierna jasność świateł. Prezes IIHS David Harkey ujmuje to wprost:

Choć olśnienie reflektorami z pewnością może być niekomfortowe, przyczynia się do znacznie mniejszej liczby wypadków niż niewystarczająca widoczność.

Kierunek zmian jest już widoczny

Cała dyskusja prowadzi do jednego wniosku: większe znaczenie mogą zyskać systemy adaptacyjnego sterowania wiązką światła. Taka technologia pozwala oświetlać drogę przed autem i jednocześnie ograniczać oślepianie innych uczestników ruchu. To jeden z tych przypadków, w których kierowcy chcą więcej światła dla siebie, ale mniej światła prosto w twarz.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

Redaktor działu Porady
Uwielbiam samochody… dopóki nie trzeba płacić za paliwo i ubezpieczenie. Na szczęście pisanie o nich jest darmowe.

© 2026 MotoGuru.pl