Renault i Ford postawią w Europie na nowy typ napędu. EREV wraca do gry

Renault i Ford coraz poważniej traktują napędy EREV, czyli samochody elektryczne ze spalinowym generatorem prądu. Taka konstrukcja może stać się w Europie sposobem na pogodzenie jazdy na prądzie z długimi trasami bez nerwowego szukania ładowarki.
Nie elektryk, nie klasyczna hybryda
W samochodzie EREV koła w ruch wprawia wyłącznie silnik elektryczny. Jednostka spalinowa nie przekazuje napędu na koła, lecz działa jako generator energii dla akumulatora lub układu elektrycznego.
To odróżnia EREV-a od większości hybryd plug-in, w których jednostka spalinowa może bezpośrednio napędzać samochód.
Renault patrzy na duże auta rodzinne
Renault widzi największy sens tej technologii w większych modelach. Szef marki, Francois Provost, uważa, że pakowanie coraz większych akumulatorów do ciężkich SUV-ów i dużych aut rodzinnych nie zawsze ma uzasadnienie ekonomiczne oraz ekologiczne.
Francuski producent zakłada, że przyszłe modele EREV będą mogły przejechać do 200 km na samym prądzie. Taki zasięg pozwoliłby wielu kierowcom załatwiać codzienne dojazdy bez uruchamiania spalinowego generatora prądu.
Technologicznym zapleczem dla Renault jest spółka Horse Powertrain. To wspólne przedsięwzięcie Renault i Geely, które rozwija silniki spalinowe, układy hybrydowe oraz rozwiązania dla samochodów EREV.
Ford też nie chce stawiać wszystkiego na jeden napęd
Ford nie planuje opierać europejskiej gamy wyłącznie na autach elektrycznych. Jim Baumbick, odpowiadający za działalność tej marki na Starym Kontynencie, mówi o roli pełnych hybryd, hybryd plug-in oraz nowej generacji modeli EREV.
Amerykanie mają już praktyczne doświadczenie z taką konstrukcją. W Chinach Ford oferuje Bronco z napędem EREV, turbodoładowanym silnikiem benzynowym 1.5 oraz akumulatorem o pojemności 44 kWh.
Chińska lekcja dla europejskich producentów
Chińscy producenci pokazali, że samochód elektryczny z generatorem spalinowym nie musi być technologiczną ciekawostką. Dziś europejskie marki coraz uważniej patrzą na rozwiązanie, które jeszcze niedawno łatwo było odłożyć na półkę z napisem „dziwne”.
Ford współpracuje z Renault przy nowych samochodach elektrycznych na platformie AmpR Small. Punktem wyjścia mają być Renault 5 E-Tech i 4 E-Tech, a efektem tej współpracy będą elektryczny crossover oraz miejski hatchback.
Jednocześnie Ford prowadzi rozmowy z Geely Holding. Chiński koncern jest łączony z produkcją w fabryce Forda w Walencji, a jego know-how w dziedzinie napędów typu EREV mogłoby przyspieszyć wejście nowych konstrukcji do Europy.
Range extender może pomóc także w emisjach
EREV może być dla producentów nie tylko technicznym kompromisem, ale też narzędziem do obniżania średniej emisji CO2. Auto może wykonywać codzienne trasy jak elektryk, a silnik spalinowy zostaje rezerwą na dłuższe przejazdy.
Dla klientów oznacza to rozwiązanie pośrednie między dużą hybrydą plug-in a pełnym elektrykiem. Dla marek takich jak Renault i Ford to z kolei szansa na rozszerzenie oferty bez zmuszania wszystkich kierowców do jednego sposobu użytkowania.
Najciekawsze w tej historii jest to, że zachodni producenci coraz częściej szukają odpowiedzi w Chinach. Firmy, które kiedyś budowały potęgę na pracy dla globalnych marek, dziś same dostarczają im pomysłów na kolejną fazę elektryfikacji.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Foxconn może wejść do gry o polskie auta i półprzewodniki. Jaworzno to dopiero część planu

Volkswagen ID. Cross wyciekł przed premierą. To siostrzany model Skody Epiq

Mercedes-AMG chce dogonić BMW M. W planie 27 aut, nowe V8 i elektryczna ofensywa

Sainz wprost o Williamsie: „Musi wrócić do deski kreślarskiej”




