Scout Motors się spóźnia. Volkswagen przesuwa start amerykańskiej marki

Volkswagen Group przesuwa uruchomienie Scout Motors w USA z planowanego 2027 roku na co najmniej połowę 2028 roku. Opóźnienie dotyczy startu produkcji pierwszych modeli i łączy wątki techniczne, finansowe oraz zmianę warunków rynkowych. W planach rośnie rola wersji z range extenderem, a nie wyłącznie odmian w pełni elektrycznych.
Co się zmienia w harmonogramie
Start produkcji w nowej fabryce Scout Motors w Blythewood w Karolinie Południowej przesuwa się w czasie. Wcześniej marka celowała w debiut w salonach w 2027 roku, a teraz realnym terminem staje się co najmniej połowa 2028 roku. Firma utrzymuje, że prace nad zakładem i rozwój pojazdów postępują, mimo że formalna data produkcji może ulec korekcie.
- Start produkcji: zamiast 2027 roku, co najmniej połowa 2028 roku.
- Zakład w Blythewood: konstrukcja jest w dużej części ukończona, ale montaż aut ruszy później.
- Napęd na start: priorytetem stają się wersje z range extenderem, a nie wyłącznie BEV.
Skąd opóźnienie: technika, finanse i rynek
Opóźnienie wiąże się z wyzwaniami technicznymi przy rozwoju pojazdów oraz z komponentem finansowym związanym z wcześniejszymi zobowiązaniami. Na ocenę opłacalności wariantu czysto elektrycznego wpływa też zmiana otoczenia w USA, w tym ograniczanie polityk wspierających elektryfikację. W takim krajobrazie stawianie na markę budowaną wyłącznie na BEV oznacza większe ryzyko biznesowe.
Range extender zamiast „tylko elektryka”
Początkowo plan zakładał wejście Scout Motors jako producenta aut elektrycznych. Obecny scenariusz obejmuje również odmiany z tzw. range extenderem, czyli spalinowym silnikiem pracującym jako generator energii dla układu elektrycznego. Wersja w pełni elektryczna ma zapewniać zasięg około 563 km, a odmiana z range extenderem ma przekraczać 805 km. W tle jest też popyt, który faworyzuje rozwiązanie pośrednie. Marka ma zebrać ponad 150 000 zwrotnych rezerwacji, a około 85% ma dotyczyć wariantu z range extenderem.
Traveler i Terra: co wiadomo o pierwszych autach
Scout pokazał koncepcyjne modele Traveler i Terra w październiku 2024 roku. Później marka zaprezentowała ich zaktualizowane wersje podczas Los Angeles Auto Show jako drobne ewolucje pierwowzorów. Zmiany miały przybliżać projekty do specyfikacji aut seryjnych, w tym w odmianie SUV i pick-up.
Co mówi firma i jak zabezpiecza komunikację terminów
W odpowiedzi na pojawiające się informacje o przesunięciach firma unika deklarowania konkretnego nowego terminu publicznie. Rzecznik Scout Motors przekazał redakcji The Drive:
Scout Motors nie przekazał żadnych komunikatów dotyczących harmonogramu ani aktualizacji produktów.
Jednocześnie strona marki nadal wskazuje, że rozpoczęcie produkcji jest planowane na 2027 rok, ale towarzyszy temu zastrzeżenie, że jest to termin oparty na bieżących prognozach i może ulec zmianie. W praktyce oznacza to szeroką „poduszkę” na czynniki, które mogą przesuwać start.
Scout pod skrzydłami Volkswagena: dlaczego to projekt o dużej wadze
Powrót Scout Motors jest skutkiem przejęcia Navistar International przez Traton SE, należącego do Volkswagen Group. Klasyczne terenówki International Harvester zakończyły produkcję w 1980 roku, a prawa do nazwy pozostały po stronie Navistar. Proces przejęcia aktywów zakończył się w lipcu 2021 roku, gdy sfinalizowano transakcję wartą około 3,7 mld dolarów (ok. 13,17 mld zł), co otworzyło Volkswagenowi drogę do reaktywacji marki.
W maju 2022 roku Volkswagen powołał Scout Motors Inc. jako niezależną spółkę działającą wewnątrz grupy. Założenie jest proste: powtórzyć w USA sukces budowania nowej tożsamości marki, podobnie jak wcześniej udało się to Grupie Volkswagen w przypadku Cupry, tylko w segmencie aut terenowych.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

Verstappen bezradny w Chinach. Red Bull ma auto, z którym nie da się walczyć

Ford odświeża Capri i Explorera. Zasięg rośnie do 444 km, a to dopiero początek zmian

16-latek miał ukraść Lamborghini Urus i jeździć nim po mieście przez 16 godzin. Skończył na… ogrodzeniu

Francja walczy z aferą rejestracyjną. Ponad 1 mln aut mogło dostać lewe papiery



