Skoda odsłania więcej Peaqa. Debiut jeszcze w tym miesiącu

Skoda Peaq będzie największym elektrycznym SUV-em tej marki i otrzyma kabinę dla siedmiu osób. Producent pokazał pierwsze szkice nadwozia, a światowa premiera modelu odbędzie się 23 czerwca 2026 roku w Monnetier-Mornex we Francji.
Trzeci rząd ma nie być tylko dodatkiem
Najważniejszym argumentem Peaqa będzie przestrzeń. Kabina została zaprojektowana z myślą o siedmiu osobach, a Czesi chcą do przekonać klientów do tego auta bardzo duża kabiną.
Olbrzymi panoramiczny dach sięga niemal do trzeciego rzędu siedzeń. Z tyłu pojawia się też małe, stałe okno, które ma poprawić wrażenie przestrzeni tam, gdzie w wielu SUV-ach pasażerowie zwykle dostają miejsce „na przeczekanie”.
Fotel kierowcy ustawiono wyżej i bliżej kierownicy. Ten detal pozwala inaczej rozplanować wnętrze i wygospodarować więcej miejsca dla pasażerów, co w dużym elektrycznym SUV-ie ma większe znaczenie niż kolejny efektowny ekran.
Peaq będzie większy od Enyaqa i Kodiaqa
Dokładne wymiary nie są jeszcze oficjalne, ale Peaq ma mieć około 488 cm długości. To oznacza, że będzie o 22 cm dłuższy od Enyaqa i o 12 cm od spalinowego Kodiaqa. Rozstaw osi wynosi około 296 cm.
W porównaniu z Kodiaqiem to o 17 cm więcej, a jednocześnie jedna z największych wartości możliwych do wykorzystania na platformie MEB. Pod względem wysokości Peaq osiąga około 166 cm.
Modern Solid bez stylistycznego krzyku
Szkice pokazują smukłe reflektory w kształcie litery T, błyszczący panel Tech-Deck Face oraz motyw pętli z przodu i z tyłu. Ten sam układ pojawia się przy tylnych światłach, więc Peaq ma dostać własną sygnaturę świetlną.
Karl Neuhold, kierownik działu projektowania zewnętrznego w Škoda Auto, opisał założenia stylistyczne Peaqa tak:
Projektując zewnętrzną część Škody Peaq, konsekwentnie stosowaliśmy język projektowy Modern Solid, łącząc czyste linie, zrównoważone proporcje i charakterystyczne elementy.
Na masce pojawia się centralne przetłoczenie, a tradycyjne logo zastępuje napis Skoda. Nadwozie ma mocno zarysowane nadkola, szerokie słupki D i lekko opadającą linię dachu. Klamki chowają się w poszyciu.
W aucie tej wielkości to nie tylko modny detal, ale też sposób na poprawę aerodynamiki, choć fizyki dużego SUV-a nie da się oczywiście oszukać samym sprytnym uchwytem.
Napęd pozostaje największą niewiadomą
Skoda nie podała jeszcze informacji o układach napędowych Peaqa. Powstaje on jednak na platformie MEB, więc naturalnym kierunkiem są różne warianty akumulatorów oraz konfiguracje z jednym lub dwoma silnikami.
Zastosowanie pary jednostek napędowych oznacza napęd na cztery koła. Taki układ pasowałby do auta, które ma pełnić rolę dużego, rodzinnego i reprezentacyjnego SUV-a w elektrycznej gamie marki.
Nowy szczyt elektrycznej gamy Skody
Peaq dołączy do Elroqa, Enyaqa i mniejszego Epiqa. W hierarchii SUV-ów Skody stanie najwyżej, a większym samochodem osobowym marki pozostanie tylko Superb w nadwoziu kombi.
Światowa premiera odbędzie się 23 czerwca 2026 roku o godzinie 18:25 w Monnetier-Mornex we Francji. Skoda pokazuje więc nie tylko kolejny model elektryczny, ale domyja gamę od mniejszego crossovera po siedmioosobowego flagowca.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Antonelli z dystansem do presji Russella. „Jak mogę stracić coś, czego nie mam?”

Bearman celuje w Ferrari, ale na razie ma ważniejszy problem

GAC zrewolucjonizuje sprzedaż aut? Niecodzienny pomysł Chińczyków

Williams celuje w tytuły do 2030 r. Albon wierzy w plan Vowlesa








