Stellantis znów wzywa auta do serwisu. W tle ponad 200 tys. hybryd i następca silnika 1.2 PureTech

Stellantis rozpoczął dużą akcję serwisową we Francji, która obejmuje ponad 200 tys. samochodów z układem 1.2 turbo Hybrid 48V. Kampania dotyczy marek Peugeot, Citroën, DS, Alfa Romeo, Fiat, Lancia, Jeep i Opel, a jej celem jest ograniczenie realnego ryzyka pożaru. Problem nie dotyczy samego silnika, lecz elementów współpracujących z układem hybrydowym i filtrem cząstek stałych w wersjach benzynowych. Należy spodziewać się, że kampania rozszerzy się stopniowo także na inne kraje.
Nieprawidłowość dotyczy zbyt małego odstępu między przewodem filtra cząstek stałych silnika benzynowego a osłoną ochronną zacisku układu hybrydowego 48V. W wilgotnych warunkach kontakt tych elementów może sprzyjać przedostaniu się wody i powstaniu łuku elektrycznego. To z kolei może prowadzić do przegrzania, a w skrajnym przypadku do pożaru w komorze silnika. Stellantis podaje też, że kierowca ma otrzymać ostrzeżenia na zestawie wskaźników, zanim sytuacja stanie się poważna.
Dlaczego ta akcja jest tak istotna
Akcja dotyczy nowego silnika 1.2 turbo-benzynowego z łańcuchem rozrządu, który zastąpił jednostkę 1.2 PureTech. Konstrukcja zachowała tę samą architekturę trzycylindrową i te same wymiary bazowe, ale według Stellantis ma około 70% nowych części, w tym łańcuch rozrządu zamiast krytykowanego paska pracującego w oleju. Sama kampania nie jest jednak wymierzona w mechanikę silnika, lecz w dwa osprzęty związane z normami emisji i ograniczaniem CO2: filtr cząstek stałych oraz miękką hybrydę 48V.
Skala problemu i liczba przypadków
Stellantis informuje, że na świecie zgłoszono 12 przypadków zapłonu związanych z tym defektem. Jednocześnie producent wskazuje, że realne problemy stwierdzono w 36 samochodach na świecie i określa ten poziom jako wyjątkowo niski. To nie zmienia faktu, że przy tak dużej flocie nawet rzadki problem kończy się szeroką akcją serwisową, a sieci dealerskie i tak nie narzekają dziś na nudę. We Francji do warsztatów ma trafić 212 700 samochodów z lat 2023-2026. Kampania obejmuje osiem marek, a największą skalę ma w Peugeot, następnie w Citroënie i Oplu. Najmniej aut do sprawdzenia ma Lancia, bo Ypsilon dopiero buduje swoją obecność na tym rynku.
Na czym polega naprawa
Naprawa ma być krótka i bezpłatna dla klienta. Serwis wymieni osłonę ochronną zacisku systemu 48V na element o wyższym poziomie izolacji. Dodatkowo sprawdzi odstęp między tym punktem a przewodem filtra cząstek stałych, a jeśli będzie trzeba, skoryguje jego położenie. Cała operacja ma zająć około 30 minut. To zbliżony czas do wcześniejszej dużej kampanii dotyczącej aut z tym samym silnikiem, która miała ograniczyć inne ryzyko pożaru, związane z nieszczelnością przewodu paliwowego wysokiego ciśnienia.
Które modele mogą być objęte akcją
Tym razem problem dotyczy wyłącznie wersji zelektryfikowanych 48V, a nie wszystkich odmian z tym silnikiem. Zakres produkcji różni się w zależności od modelu i obejmuje samochody wytwarzane od marca 2023 roku do stycznia 2026 roku. Lista potencjalnie objętych aut jest długa:
- Alfa Romeo Junior
- Citroën C3, C3 Aircross, C4 i C4 X
- DS 3
- Fiat Grande Panda i Fiat 600
- Jeep Avenger
- Lancia Ypsilon
- Opel Corsa, Frontera i Mokka
- Peugeot 208 i Peugeot 2008
Na liście nie ma większych modeli grupy, takich jak Peugeot 3008 i 5008, Opel Grandland czy Citroën C5 Aircross. To istotne, bo wcześniejsze wcielenia tej miękkiej hybrydy miały już własne problemy wieku dziecięcego, między innymi w obszarze skrzyni e-DCS6.
Jak sprawdzić, czy samochód podlega wezwaniu
Powiadomienia do właścicieli są wysyłane stopniowo, bo jednoczesne wezwanie tak dużej liczby aut sparaliżowałoby serwisy. Stellantis zachęca, by umawiać wizytę możliwie szybko po otrzymaniu informacji. Część marek udostępnia też internetowe narzędzia do sprawdzania kampanii serwisowych po numerze VIN. Numer VIN można znaleźć w polu E dowodu rejestracyjnego oraz u podstawy przedniej szyby po stronie kierowcy. Dane w systemach mają być aktualizowane sukcesywnie, więc brak wyniku dziś nie musi oznaczać, że samochód definitywnie nie jest objęty akcją. W praktyce warto wrócić do sprawdzenia po kilku dniach lub tygodniach.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

Paliwo zdrożeje po 18 maja. Kierowcy mają ostatni moment na tańsze tankowanie

To nie Verstappen był najszybszym kierowcą w 24h Nürburgring. Lamborghini otarło się o rekord

Czy Verstappen jeszcze wróci na 24h Nürburgring? Jest jedno „ale”

Jucandella po 24h Nürburgring: To po prostu pech. Awaria mechaniczna



