Taki jest nowy Lexus TZ dla rodziny. Ma 6 miejsce, 408 KM i obiecuje wysoki komfort

Lexus TZ to zupełnie nowy, w pełni elektryczny SUV klasy premium z trzema rzędami siedzeń i układem sześciomiejscowym. Do Europy ma trafić w 2027 roku, a jego najmocniejszym argumentem jest połączenie dużego nadwozia, napędu DIRECT4, mocy 408 KM i zasięgu do 530 km.
Nowy Lexus mierzy 5100 mm długości, 1990 mm szerokości i 1705 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 3050 mm, więc TZ jest wyraźnie większy od RX-a. W praktyce oznacza to miejsce na trzy rzędy siedzeń oraz akumulator ułożony całkowicie pod podłogą.
Sześć miejsc i kabina jak salon
Lexus opisuje wnętrze TZ jako „Driving Lounge”, czyli kabinę nastawioną na ciszę, wygodę i spokojne podróżowanie. Nie jest to przypadkowe hasło, ponieważ konstrukcja tego auta została podporządkowana komfortowi wszystkich pasażerów, także tych w trzecim rzędzie. Drugi rząd tworzą dwa niezależne fotele kapitańskie, z kolei trzeci ma oferować przestrzeń dla dorosłych.
Brak zbiornika paliwa pozwolił osadzić tylne siedzenia niżej, co poprawia miejsce nad głową i ułatwia dostęp. Pomagają w tym także przyciski składania zewnętrznych foteli drugiego rzędu, stopnie i uchwyty. Przednie fotele mają nową konstrukcję z lekkimi, oddzielnymi modułami zamocowanymi do ramy. Ogrzewanie i wentylacja obejmują pierwszy oraz drugi rząd, a w wybranych wersjach ogrzewanie dostępne jest także w trzecim rzędzie.
Lexus przewidział również podnóżki typu dla pasażerów z przodu i w drugim rzędzie.
Minimalistyczny projekt kokpitu
Kabina ma przy tym minimalistyczny kokpit z nową technologią Responsive Hidden Switch. Ukryte przełączniki wyglądają jak część tapicerowanej powierzchni, ale ich ikony podświetlają się po zbliżeniu dłoni. Po naciśnięciu zapewniają informację zwrotną.Podobne rozwiązanie znalazło się także na kierownicy.
W drzwiach zastosowano panele z warstwowanego bambusa. Za dnia przypominają naturalny materiał, a po zmroku mogą świecić wzorami zsynchronizowanymi z oświetleniem nastrojowym. Na liście wyposażenia znajdzie się też system audio Mark Levinson z 21 głośnikami.
Moc 408 KM, napęd DIRECT4 i 5,4 s do 100 km/h
Lexus TZ korzysta z dwóch zespołów eAxle, po jednym przy osi. Każdy z nich rozwija 227 KM i 268,6 Nm, a łączna moc systemowa wynosi 408 KM. Napęd DIRECT4 automatycznie rozdziela moment między przód i tył. Według danych przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 5,4 s.
Akumulator litowo-jonowy ma 95,8 kWh pojemności, a przewidywany zasięg wynosi do 530 km, zależnie od wersji. Dane techniczne pozostają wstępne do czasu homologacji. TZ dysponuje ładowarką pokładową AC o mocy 22 kW. Szybkie ładowanie DC z mocą 150 kW od 10 do 80% ma trwać około 35 minut.
System podgrzewania i chłodzenia baterii przygotowuje akumulator do ładowania automatycznie po ustawieniu stacji ładowania jako celu w nawigacji.
Duży SUV, ale z tylną osią skrętną
Elektryczny Lexus otrzymał zawieszenie z kolumnami McPhersona z przodu i układem wielowahaczowym z tyłu. Opcjonalny system Dynamic Rear Steering skręca tylne koła maksymalnie o 4 stopnie. Przy niskich i średnich prędkościach poprawia zwrotność, a przy wyższych stabilność. Średnica zawracania wynosi 5,4 m z systemem DRS i 5,8 m bez niego.
Lexus przewidział też nowy tryb Comfort, który ogranicza niepotrzebne ruchy nadwozia z myślą o osobach jadących z tyłu. Układ hamulcowy jest sterowany elektronicznie. Rekuperacja oferuje pięć poziomów opóźnienia wybieranych łopatkami przy kierownicy i może zapewniać do 0,2 g hamowania.
Kierowca może również skorzystać z trybu Range, który ogranicza moc i prędkość w celu maksymalizacji zasięgu.
Wirtualna manualna skrzynia w elektryku
TZ otrzyma także system Interactive Manual Drive. To rozwiązanie znane z Lexusa RZ 550e F SPORT, symulujące pracę szybkiej manualnej skrzyni biegów. Kierowca może wybierać wirtualne przełożenia łopatkami przy kierownicy. System obejmuje także obrotomierz, dźwięk symulujący silnik spalinowy i informację zwrotną na kierownicy.
W aucie elektrycznym brzmi to jak kontrolowana prowokacja, ale cel jest prosty: dać kierowcy więcej udziału w prowadzeniu. Lexus chce w ten sposób połączyć ciszę napędu elektrycznego z bardziej angażującym charakterem jazdy.
Aerodynamika, bagażnik i masa
Nadwozie Lexusa TZ ma współczynnik oporu powietrza 0,27. To dobry wynik jak na duży, trzyrzędowy SUV. Projekt łączy masywną sylwetkę z łagodniejszą i mniej agresywną interpretacją typowych proporcji SUV-a. Auto będzie dostępne z kołami 20- lub 22-calowymi.
Masa pojazdu wynosi 2630 kg, a dopuszczalna masa przyczepy hamowanej to 1500 kg. Pojemność bagażnika według normy VDA sięga od 290 do 2017 l. Przy rozłożonym trzecim rzędzie zmieszczą się cztery walizki 55-litrowe albo dwie 92-litrowe. Po złożeniu siedzeń można przewieźć dłuższe przedmioty lub dwa rowery.
Nowa platforma multimedialna i cyfrowy kluczyk
Lexus TZ korzysta z platformy programowej Arene. Ekran multimedialny ma 14 cali i współpracuje z 12,3-calowym zestawem wskaźników przed kierowcą. Mapa nawigacji może być wyświetlana także na wyświetlaczu kierowcy, co ogranicza konieczność odrywania wzroku od drogi.
Usługi połączone będą dostępne przez aplikację LexusLink+. Pakiet podstawowy obejmuje między innymi przypomnienia serwisowe, nawigację w chmurze, obsługę głosową, zdalne sterowanie wybranymi funkcjami oraz aktualizacje oprogramowania przez internet. Smart Digital Key+ pozwoli używać smartfona lub zegarka jako kluczyka.
Cyfrowy dostęp będzie można udostępnić maksymalnie sześciu osobom. Funkcja ma działać także wtedy, gdy bateria smartfona zgodnego z NFC jest rozładowana.
Europejska premiera w 2027 roku
Lexus TZ uzupełni gamę aut tej marki powyżej istniejących SUV-ów i wniesie do niej trzeci rząd siedzeń w pełni elektrycznym wydaniu. Główny inżynier Takeshi Miyaura tłumaczy, że elektryczny napęd był dla Lexusa sposobem na stworzenie nowego doświadczenia podróżowania:
Wyobrażaliśmy sobie wartość marki Lexus dla klientów, którzy cenią czas i wybierają autentyczność. Do doświadczeń związanych z patrzeniem, jazdą i prowadzeniem dodajemy teraz nową wartość: spędzanie czasu we wnętrzu samochodu.
Europejski debiut rynkowy zaplanowano na 2027 rok. Ceny, pełne wersje wyposażenia i dane homologacyjne nie zostały jeszcze podane.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Golf GTI Edition 50 odzyskuje koronę Nürburgringu. Honda traci koronę o ułamek sekundy

Red Bull przebudował RB22 i od razu wrócił do gry. Miami pokazało skalę zmian

Red Bull szykuje plan B. Oscar Piastri miałby zastąpić Maxa Verstappena

Izera wraca do gry? Chińczyków mają zastąpić Tajwańczycy































