Volkswagen przemianuje ID.3 na ID.3 Neo. Najważniejsze zmiany kryją się jednak w środku

Volkswagen pokaże w połowie kwietnia odświeżonego elektrycznego kompakta pod nową nazwą ID.3 Neo. Zmiana nie ogranicza się do plakietki, bo auto dostanie nową generację oprogramowania, poprawione multimedia i powrót klasycznych przycisków na kierownicy.
W kabinie pojawi się system Innovision z rozszerzonym sklepem aplikacji dla streamingu audio i wideo, ładowania, parkowania oraz gier. Volkswagen wprowadza też cyfrowy klucz, który pozwala otwierać auto smartfonem lub smartwatchem bez instalowania osobnej aplikacji.
Nowa nazwa, ale znajoma baza
ID.3 Neo będzie kolejnym dużym etapem w życiu modelu, który zadebiutował w 2019 roku jako pierwszy elektryk Volkswagena zbudowany od początku jako auto na prąd. Celem jest utrzymanie konkurencyjności modelu do czasu wejścia na rynek oczekiwanego ID. Golfa. Volkswagen nie zmienia całej koncepcji nadwozia, ale mocno porządkuje jego wygląd. Producent zapowiada bardziej wyrazisty cyfrowy charakter, a prototypy i szkice pokazują pas przedni lepiej zgrany z nową linią elektryków marki.
Najwięcej dzieje się z przodu i z tyłu
Z przodu reflektory mają zostać połączone węższym elementem grilla, a dolna część zderzaka otrzyma prostszy rysunek. Zmiany nie robią z ID.3 zupełnie nowego auta, ale mają zbliżyć je do kolejnych modeli, takich jak ID. Polo i ID. Cross. Z profilu proporcje pozostaną w dużej mierze bez zmian, za to z tyłu pojawi się nowa grafika lamp LED. Dolna część pokrywy bagażnika ma być lakierowana w kolorze nadwozia zamiast kontrastowego wykończenia, a ofertę uzupełnią nowe kolory i wzory felg.
Powrót przycisków i nowe funkcje
Jedną z najważniejszych zmian jest odejście od dotykowych pól na kierownicy. Wszystkie nowe modele z rodziny ID. mają otrzymać klasyczne przyciski, które poprawią intuicyjność obsługi, więc Volkswagen wyraźnie odrabia lekcję po wcześniejszych eksperymentach. Nowa generacja oprogramowania dodaje też rozszerzony Travel Assist z wykrywaniem świateł oraz tryb jazdy jednym pedałem. W tym układzie auto odzyskuje energię aż do zatrzymania, co w ruchu miejskim może po prostu ułatwiać codzienne użytkowanie.
Aktualizacje obejmą też inne modele ID
Volkswagen równolegle rozwija pakiet zmian dla modeli ID.4, ID.5 i ID.7, które można już zamawiać z nową generacją oprogramowania. Do całej gamy trafia również funkcja Vehicle-to-Load, pozwalająca zasilać z akumulatora urządzenia zewnętrzne mocą do 3,6 kW przez gniazdo 230 V w kabinie lub adapter podłączany do gniazda ładowania. W praktyce oznacza to możliwość zasilenia narzędzi, roweru elektrycznego albo sprzętu kempingowego podczas postoju. Tego typu funkcje coraz częściej stają się realną przewagą aut elektrycznych, bo zwiększają ich użyteczność poza samą jazdą.
ID.4 i ID.5 z nowym napędem oraz akumulatorem
Podstawowe wersje ID.4 i ID.5 otrzymają nowy silnik APP 350 o mocy 140 kW, czyli 190 KM. Jednostka ma oferować wyższy moment obrotowy i niższe zużycie energii niż wcześniejszy napęd APP 310. Volkswagen łączy ten układ z nowym akumulatorem litowo-żelazowo-fosforanowym o pojemności netto 58 kWh. Według producenta taki zestaw zwiększa zasięg ID.4 nawet o 40 km w cyklu WLTP.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

Volvo traci w pierwszym kwartale 2026 r. na największym rynku. EX60 ma odwrócić trend

Cyfrowy dowód rejestracyjny w UE coraz bliżej. Papier jednak nie zniknie

Skandal w Niemczech. Volkswagen tnie koszty i stanowiska, ale… szefowie latają prywatnymi odrzutowcami

Luksusowa Toyota bZ7 kosztuje w Chinach mniej niż Dacia Duster w Polsce. 3000 zamówień w pierwszą godzinę od startu sprzedaży



