Uszkodzone opony i jazda praktycznie na samych felgach zwróciły uwagę świadka, który powiadomił policję. Funkcjonariusze z Zawadzkiego zatrzymali 58-letniego kierowcę Volkswagena. Badanie wykazało, że miał w organizmie prawie 2 promile alkoholu.
Volkswagen dotarł na stację na uszkodzonych oponach
Do zdarzenia doszło na terenie działania policjantów z Zawadzkiego w województwie opolskim. 58-latek przyjechał Volkswagenem na stację paliw, choć stan samochodu zdecydowanie odbiegał od tego, w jakim pojazd powinien poruszać się po drodze.
Opony były tak mocno uszkodzone, że według policji samochód przemieszczał się praktycznie na samych felgach. Sytuację zauważył świadek, który prawidłowo zareagował i zawiadomił funkcjonariuszy.
Kierowca nie wiedział, co stało się z samochodem
Po przybyciu na miejsce policjanci sprawdzili trzeźwość 58-letniego kierowcy. Wynik badania wskazał prawie 2 promile alkoholu w organizmie.
Mężczyzna nie był przy tym w stanie wyjaśnić funkcjonariuszom, w jakich okolicznościach jego Volkswagen został tak poważnie uszkodzony. Nie potrafił również powiedzieć, kiedy z opon zeszło powietrze.
Stan samochodu może więc sugerować, że zanim kierowca dotarł na stację, wydarzyło się sporo. Policja w przekazanych informacjach nie podaje jednak, gdzie dokładnie powstały uszkodzenia ani z czym mogły być związane.
58-latek trafił do policyjnego aresztu
Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. 58-latek został następnie przewieziony do policyjnego aresztu.
Za prowadzenie pojazdu w takim stanie będzie musiał odpowiedzieć przed sądem. Zgodnie z informacją przekazaną 18 września 2026 r. przez Komendę Wojewódzką Policji w Opolu, mężczyźnie grożą nawet 3 lata pozbawienia wolności.
Cała interwencja rozpoczęła się dzięki reakcji osoby, która zauważyła nietypowo poruszający się samochód. Tym razem uszkodzone koła Volkswagena stały się bardzo wyraźnym sygnałem, że dalsza jazda jego kierowcy nie powinna mieć miejsca.






