Dwanaście osób zginęło w wypadku polskiego autokaru na autostradzie M3 na Węgrzech. Pojazdem podróżowało 59 osób, a według wstępnych ustaleń węgierskich służb najbardziej prawdopodobną przyczyną tragedii było zaśnięcie kierowcy. Autokarem jechali Polacy wracający z pielgrzymki do Medjugorie.
Autokar zjechał z autostrady M3 i dachował
Do wypadku doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia 2026 roku, około godz. 1, w rejonie miejscowości Mezőnagymihály. Polski autokar jechał autostradą M3 w kierunku Nyíregyházy, gdy na 139. kilometrze trasy zjechał z jezdni, wpadł do rowu i przewrócił się.
Na pokładzie znajdowało się 59 osób: 57 pasażerów i dwóch kierowców. Podróżni byli Polakami i wracali z pielgrzymki do Medjugorie.
12 osób zginęło, siedem jest ciężko rannych
W wyniku wypadku zginęło 12 osób. Rzecznik polskiego MSZ – Maciej Wewiór – przekazał, że siedmioro poszkodowanych przebywało w szpitalach w ciężkim stanie, natomiast pozostali ranni odnieśli lżejsze obrażenia. Część z nich opuściła już placówki medyczne lub miała je wkrótce opuścić.
Akcja ratownicza była skomplikowana, ponieważ część pasażerów została uwięziona pod przewróconym autokarem. Do podniesienia pojazdu ważącego około 24 ton sprowadzono dźwigi. Poszkodowanych przewożono m.in. do szpitali w Egerze i Miskolcu.
Węgierskie służby: kierowca mógł zasnąć
Dokładne okoliczności tragedii są nadal wyjaśniane. Według wstępnych informacji przekazywanych przez węgierskie służby najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest zaśnięcie kierowcy za kierownicą. Nie jest to jednak ostatecznie ustalona przyczyna wypadku.
Węgierska policja zatrzymała prowadzącego pojazd mężczyznę. Obaj kierowcy przeżyli katastrofę, przy czym jeden z nich został ranny. Według właściciela firmy przewozowej obaj zatrudnieni byli doświadczonymi fachowcami.
Autokar należał do firmy Michael z Podkarpacia
Pojazd należał do firmy przewozowej Michael z Osieka Jasielskiego na Podkarpaciu. Jej właściciel – Tadeusz Dykas – potwierdził, że po otrzymaniu informacji o tragedii firma wysłała na Węgry autokar zastępczy.
W związku z wypadkiem wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zwołała sztab kryzysowy z udziałem przedstawicieli policji, straży pożarnej i zarządzania kryzysowego. Polskie i węgierskie służby prowadzą działania związane z pomocą poszkodowanym oraz ustaleniem dokładnego przebiegu zdarzenia.






