Porsche ma planować stopniowe zakończenie produkcji Taycana najpóźniej do 2030 roku. Informacji tej producent oficjalnie nie potwierdził, ale według niemieckiego „WirtschaftsWoche” rozważano nawet wcześniejsze wycofanie modelu oraz przeniesienie jego produkcji ze Stuttgartu do Lipska.
Taycan zostanie w Stuttgarcie, ale tylko do końca dekady?
Według informacji „WirtschaftsWoche” zarząd Porsche i rada zakładowa miały osiągnąć wstępne porozumienie w sprawie stopniowego wygaszania produkcji Taycana do 2030 roku. Ustalenia nie zostały jeszcze formalnie zapisane. Producent miał wcześniej analizować zarówno szybsze zakończenie produkcji, jak i przeniesienie jej ze Stuttgartu-Zuffenhausen do zakładu w Lipsku.
Ostatecznie Taycan miałby pozostać produkowany w Stuttgarcie aż do zakończenia obecnego programu modelowego. Porsche nie potwierdziło doniesień. Rzecznik firmy, pytany przez Reutersa, odwołał się zamiast tego do lipcowej wypowiedzi prezesa Michaela Leitersa.
Leiters mówił wówczas o przyszłości elektrycznego modelu:
W krótkim terminie nie planujemy wycofania Taycana. Dużo zainwestowaliśmy w ten model i chcemy obserwować, jak będzie rozwijał się popyt.
Taka deklaracja nie wyklucza więc zakończenia produkcji przed końcem dekady. Dotyczy jedynie najbliższej przyszłości modelu, podczas gdy opisywany plan miałby być realizowany stopniowo przez kilka kolejnych lat.
Sprzedaż Porsche Taycan spadła z 40 tys. do 16 tys. sztuk
Za zmianą planów mogą stać przede wszystkim wyniki sprzedaży. Taycan osiągnął szczyt w 2023 roku, kiedy Porsche dostarczyło 40 960 egzemplarzy. W 2025 roku wynik spadł już do 16 339 samochodów, a w pierwszej połowie 2026 roku do klientów trafiło 6219 sztuk.
Spadek trwa także w bieżącym roku. W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku dostawy Taycana były o około 25% niższe niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Słabszy popyt doprowadził również do okresowych przerw w produkcji samochodu w Zuffenhausen.
Jeszcze kilka lat temu Porsche znacznie bardziej zdecydowanie stawiało na elektryfikację. Przy wejściu firmy na giełdę w 2022 roku ówczesny prezes Oliver Blume mówił o celu, zgodnie z którym w 2030 roku samochody elektryczne miały odpowiadać za 80% sprzedaży marki. Później Porsche zaczęło uzależniać realizację tego scenariusza od faktycznego popytu klientów i ponownie zwiększyło znaczenie modeli spalinowych oraz hybrydowych.
Porsche może połączyć przyszłość Taycana z Panamerą
Koniec obecnego Taycana nie musi jednak oznaczać, że Porsche całkowicie zrezygnuje z elektrycznego, sportowego samochodu czterodrzwiowego. Według wcześniejszych doniesień firma rozważa połączenie strategii Taycana i Panamery w kolejnej generacji. W takim układzie pod jedną nazwą mogłyby funkcjonować odmiany spalinowe, hybrydowe i w pełni elektryczne.
Podobną strategię Porsche stosuje już w innych częściach gamy, gdzie samochody o różnych rodzajach napędu mogą funkcjonować równolegle pod wspólną nazwą modelową. Zakład w Lipsku produkuje obecnie Panamerę oraz elektrycznego Macana i dysponuje linią pozwalającą na montaż samochodów z różnymi układami napędowymi.
Dla Taycana byłaby to duża zmiana względem wcześniejszych planów. Jeszcze w 2024 roku odpowiedzialny za model Kevin Giek mówił, że Porsche jest zainteresowane utrzymaniem Taycana jako długowiecznej linii modelowej, podobnie jak innych modeli marki. Wcześniejsze doniesienia zakładały również powstanie jego drugiej generacji.
Na razie pewne jest jedynie to, że Taycan nie znika natychmiast. Porsche nadal go produkuje, natomiast informacje o zakończeniu jego kariery do 2030 roku pozostają nieoficjalne. Jeżeli raport „WirtschaftsWoche” się potwierdzi, pierwszy seryjny elektryczny model Porsche zakończy historię po około dekadzie obecności na rynku.






