⏱️ 3 min.

Klasyczne Porsche 911 to auto, które szybko zaczyna rozczarowywać

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

19-04-2026 10:04
Porsche 911 to marzenie? Człowiek, który je odbudowuje, mówi wprost: rozczarowanie przychodzi szybko

Jan Kalmar, założyciel Kalmar Automotive, bardzo ostro ocenił klasyczne Porsche 911 i uderzył przede wszystkim w seryjne auta starszych generacji. Jego zdaniem wielu kierowców kupuje spełnienie dawnego marzenia, a dopiero za kierownicą odkrywa, że legenda nie zawsze daje tak dobre wrażenia z jazdy, jak podpowiada nostalgia.

Kalmar nie owijał w bawełnę

Kalmar Automotive pracuje dziś nad projektem opartym na podwoziu 993, który stanowi hołd dla Porsche 959. To ważny kontekst, bo Jan Kalmar nie ocenia tych aut z dystansu, tylko od lat je rozbiera, odbudowuje i rozwija dalej. Jego firma zaczynała od renowacji wczesnych 911, a później weszła w auta rajdowe i autorskie restomody.

To właśnie ta praktyka doprowadziła Kalmara do wniosku, że seryjne klasyczne 911 często nie wytrzymuje zderzenia z oczekiwaniami współczesnych kierowców. Jan Kalmar powiedział, że wielu ludzi z jego pokolenia marzyło o 911, ale po zakupie przychodzi zaskoczenie. Według niego samochód nie daje tak dopracowanego prowadzenia, jakiego nabywcy spodziewają się po latach budowania legendy wokół modelu:

Kiedy ludzie kupują auto, o którym kiedyś marzyli, zaczynają nim jeździć i odkrywają, że to rozczarowanie. Prowadzi się źle, a zwykły Golf wypada pod tym względem lepiej.

Nostalgia zderza się z teraźniejszością

W tym spojrzeniu nie chodzi o odrzucenie historii Porsche. Chodzi raczej o prosty fakt: współczesne samochody są znacznie bardziej dopracowane, przewidywalne i skuteczne niż wiele sportowych aut sprzed lat. To truizm, ale czasem trzeba go przypomnieć, zanim legenda znów wygra z rzeczywistością. Kalmar uważa, że miłośnicy chłodzonych powietrzem 911 łatwiej wybaczają ich słabsze strony. Osoba kupująca taki samochód wyłącznie oczami i wspomnieniami może więc szybko odkryć, że klasyk nie oferuje tak nowoczesnego i zbalansowanego doświadczenia, jakiego oczekiwała.

Od 964 do własnych ekstremalnych projektów

Pierwsze zlecenie Kalmara dotyczyło modelu 964 zamówionego przez Toma Kristensena. Auto nazwane 7-97 pokazało jednak ograniczenia tej konstrukcji, więc Kalmar poszedł dalej i połączył panele 964 z bazą 993. To także nie zamknęło tematu. Podczas testów na autobahnie wyszło na jaw, że przy prędkościach powyżej 300 km/h auto nie miało dostatecznego docisku aerodynamicznego, więc konieczna była optymalizacja każdego panelu nadwozia. Później firma stworzyła własną interpretację nowoczesnego 959. Samochód oparty na 993 rozwija 930 KM, ma wysoki docisk i korzysta z elementów jezdnych z modelu 992.

Brutalna opinia, ale poparta doświadczeniem

Projekt 9×9 nadal powstaje i ma zostać zbudowany w liczbie 27 egzemplarzy. Celem jest także czas poniżej 7:00 na Nürburgringu, co jasno pokazuje, że Kalmar nie ogranicza się do efektownych komentarzy. Dlatego jego słowa wybrzmiewają mocniej niż zwykła prowokacja. Z jednej strony uderzają w świętość klasycznych Porsche, a z drugiej pokazują, że część klientów kupuje bardziej sen o 911 niż realne właściwości jezdne takiego auta.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Kocham klasyki – im starsze, tym piękniejsze. Chrom, zapach skóry i mechanika bez elektroniki to mój świat.

© 2026 MotoGuru.pl