Fanatec App – nowe centrum sterowania sprzętem w końcu gotowe

Po miesiącach zapowiedzi Fanatec wreszcie wypuścił pełną wersję swojej nowej aplikacji do zarządzania sprzętem. Program zastąpił dotychczasowy bałagan w postaci osobnych narzędzi Fanalab i Driver Control Panel, oferując użytkownikom jedno scentralizowane centrum zarządzania kierownicami, pedałami i innymi akcesoriami.
Koniec z trzema programami naraz
Przez lata właściciele sprzętu Fanatec musieli żonglować pomiędzy Driver Control Panel do aktualizacji firmware’u a Fanalab do ustawień tuningu. Dodajmy do tego Firmware Updater i otrzymywaliśmy obraz klasycznej „niemieckiej organizacji” – czyli chaosu. Teraz wszystko skupiło się w jednym miejscu – Fanatec App. Producent podkreślił, że stare programy nie będą już rozwijane i zalecił migrację.
Fanatec App V1.0.0 – co nowego?
Nowa wersja wprowadziła szereg poprawek i dodatków. Najgłośniejszym elementem stała się integracja AI-coachingu od Track Titan. Nawet bez płatnej subskrypcji aplikacja analizuje 50 okrążeń miesięcznie. Ci, którzy chcą więcej, mogą wykupić dodatkowe pakiety. Niemiecka firma zaznaczyła:
Aplikacja pozwoli każdemu kierowcy, niezależnie od poziomu, zrozumieć swoje błędy i poprawić czasy na torze.
Do tego dochodzi tygodniowa darmowa wersja próbna systemu Trophi.AI, który doradza na żywo poprzez komunikaty głosowe w trakcie jazdy.
LED-y, profile i porządki
Fanatec App zaoferował też rozbudowaną sekcję personalizacji LED-ów i wyświetlaczy. Nowy interfejs użytkownika odchudzono, by nie przytłaczał gąszczem opcji. Dodatkowo uproszczono proces konfiguracji profili pod konkretne gry. Lista zmian obejmowała m.in.:
- Dodanie wsparcia dla F1 25, Assetto Corsa EVO oraz nowych aut w iRacing.
- Poprawę wykorzystania procesora.
- Naprawę błędów z profilami użytkowników i odczytem telemetrii.
- Automatyczne wykrywanie działającego w tle Fanalaba i sugestię jego odinstalowania.
Znane błędy i plany na przyszłość
Nie obyło się bez problemów. Producent uczciwie przyznał, że niektóre pedały wciąż bywają źle wykrywane, a suwak jasności LED-ów potrafi samoczynnie zresetować się do zera. Trwają także prace nad dalszą optymalizacją zasobożernej usługi FanateService. Fanatec zapowiedział dalszy rozwój:
Będziemy poszerzać listę obsługiwanych gier i samochodów, a także dodamy kolejne języki na podstawie opinii społeczności.
Komentarz
Z jednej strony dobrze, że Fanatec wreszcie zrobił porządek i dał użytkownikom jedną aplikację zamiast trzech. Z drugiej – to dopiero początek drogi. Jeśli optymalizacja i stabilność dorównają zapowiedziom, może faktycznie będzie to narzędzie godne XXI wieku. Na razie to raczej wersja „proszę o feedback” niż ostateczne rozwiązanie. Czyli norma w dobie gier zaliczających swoje debiuty w wersjach ze wczesnym dostępem.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Citroën C3 Aircross wyraźnie tańszy w Polsce. Promocje schodzą nawet poniżej 78 tys. zł

Te silniki robią 500 tys. km bez remontu. Nie wszystkie legendy są przesadzone

Zagato i Deus Ex Machina stworzyli wyjątkowe AGTZ Twin Tail. To ruchoma rzeźba

Kierowcy nie chcą płacić co miesiąc, ale producenci i tak zamykają ADAS za abonamentem



